Motorola żegna Koreańczyków i kontynuuje cięcie kosztów

Motorola żegna Koreańczyków i kontynuuje cięcie kosztów11.12.2012 14:05
Motorola RAZR i
Motorola RAZR i
Adrian Nowak

Motorolę kojarzy niemal każdy, jednak obecnie w sklepach klienci sięgają raczej po smartfony firmy Apple czy Samsunga. Mobilny oddział producenta generuje straty już od dawna i choć obecnie znajduje się pod skrzydłami firmy Google, musi szukać sposobów na poprawę swojej kondycji.

Dla pracowników na tamtych terenach niestety nie są to dobre informacje, bo tylko 10% z nich będzie miało szansę na podjęcie pracy w oddziale Motoroli Mobility w innym kraju. Co ciekawe, koncern poinformował także, że w przyszłości nie ma zamiaru sprzedawać w Korei własnych smartfonów. Niezwykle dobitnie pokazuje to, jak ogromnym zaufaniem cieszy się tam Samsung.

Przyglądając się sytuacji w nieco szerszym ujęciu, wyraźniej widać jednak, że Motorola Mobility nie miała zbyt wielu innych opcji. Wcześniej z Korei Południowej wycofało się również HTC, które jednak zapewniało w lipcu, że będzie kontynuowało współpracę z tamtejszymi operatorami oraz sprzedawcami detalicznymi.

Problemy trwają nie od dziś

Wydawałoby się, że Motorola Mobility pod skrzydłami wyszukiwarkowego giganta nie musi się aż tak bardzo martwić o swoje wyniki. W praktyce może być jednak odwrotnie, bo od czasu zakończenia opiewającej na 12,5 miliarda dolarów transakcji w firmie dzieje się niezwykle dużo - również jeśli chodzi o zmiany kadrowe na szczycie korporacji.

Wystarczy przypomnieć, że w maju tego roku Motorolę Mobility opuścił jej współzałożyciel Sanjay Jha. Na stanowisku dyrektora generalnego koncernu zastąpił go Dennis Woodside, który nadzorował również proces włączania mobilnego działu Motoroli do wyszukiwarkowego giganta. Jak się później okazało, zmiany były konieczne, by przyśpieszyć przeprowadzanie restrukturyzacji firmy.

Niecałe trzy miesiące po zmianach na szczycie Google oficjalnie poinformował, że zamierza zwolnić niemal 4 tysiące pracowników Motoroli Mobility. W tym czasie przychody producenta smartfonów były według lipcowego raportu finansowego lepsze niż przed rokiem - znacznie przekraczały 2,5 miliarda dolarów.

Prawdziwy zysk to produkty

Po informacjach o zwolnieniach i przyśpieszeniu restrukturyzacji Google zdradził również, że planuje zamknąć część fabryk Motoroli Mobility i skupić się na mniejszej liczbie produktów. Tego typu strategia, charakterystyczna na przykład dla firmy Apple, została przyjęta również przez HTC.

Obserwując rynek mobilny w ostatnim roku, byłem bardzo zawiedziony. Przejęcie Motoroli Mobility przez Google'a mogło oznaczać, że wreszcie w jednych rękach będą platforma sprzętowa i oprogramowanie. Stwarzałoby to niesamowite możliwości i choć wyszukiwarkowy gigant od początku zapewniał, że nie będzie faworyzował żadnego z producentów, można było liczyć chociażby na lepsze wykorzystanie przez Motorolę nowego potencjału.

Motorola Mobility tymczasem, pomimo wcześniejszych zapowiedzi, wydaje kilka wersji tych tego samego smartfona, nie wspominając już o poważnych problemach z aktualizacjami Androida. Na razie więc choć koncern szybko się zmienia, wciąż pomija bardzo istotne dla użytkowników problemy.

Co mogłoby przywrócić Motoroli Mobility zyskowność? Bez wątpienia udana seria smartfonów, na wzór Apple'a czy Samsunga. Niestety, bez realnego wsparcia dla użytkowników, szczególnie znajdujących się poza Stanami Zjednoczonymi, na razie na sukces taki trudno liczyć.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)