Nowy iPhone już 11 czerwca? Nie ma szans...

Nowy iPhone już 11 czerwca? Nie ma szans...
29.04.2012 20:00
Koncepcyjny iPhone 5
Koncepcyjny iPhone 5
Mateusz Żołyniak
Mateusz Żołyniak

Parę dni temu świat obiegła informacja, że 11 czerwca odbędzie się konferencja WWDC 2012, a na niej może pojawić się nowy iPhone. Czy Apple rzeczywiście może zaprezentować nowego smartfona z nadgryzionym jabłuszkiem na obudowie?

W związku ze zbliżającym się WWDC mówi się o nowościach software'owych, ale część źródeł wskazuje, że może pojawić się nowa gama produktów. Realne wydaje się wypuszczenie nowej serii MacBooków o wyglądzie zbliżonym do Airów. Wraz z nimi powinna pojawić się skończona wersja Mac OS X 10.8, która wkrótce po konferencji zostanie udostępniona użytkownikom nowych Maców, iMaców i wspomnianych MacBooków. Plotkuje się też, że 11 czerwca w San Francisco Apple zaprezentuje iPhone'a szóstej generacji lub zupełnie nowe urządzenie, które zrewolucjonizuje rynek (np. innowacyjny telewizor z logo Apple'a).

Trudno powiedzieć, czy gigant z Cupertino ma asa w rękawie, którym zaszokuje świat. Pewna wydaje się prezentacja nowych wersji systemów Apple'a, ponieważ WWDC to konferencja głównie dla programistów i deweloperów. Idąc tym tropem, najbardziej prawdopodobne jest pokazanie udoskonalonego Mac OS X oraz deweloperskiej wersji nowego iOS 6, która na rynku zadebiutuje z iPhone'em 5. Dlaczego wątpię w prezentację nowego smartfona?

Wiele osób twierdzi, że Apple po debiucie nowego Galaxy S III ugnie się pod presją i już miesiąc później pokaże światu nowego iPhone'a. Jego pojawienie się miałoby odwrócić uwagę nie tylko od flagowego Samsunga, ale również od innych topowych Androidów, jak HTC One X czy Sony Xperia S (a może nawet Xperia GX/Hayabus). Szczerze wątpię w taki obrót spraw. Nawet pomimo tego, że iPhone 5 z pewnością (jako urządzenie) jest już gotowy, na 99 % nie zostanie pokazany w pierwszej połowie roku.

Jaki będzie iPhone 5? (fot. mobiletopsoft.com)
Jaki będzie iPhone 5? (fot. mobiletopsoft.com)

Apple nie będzie osłabiać wciąż świetnej sprzedaży iPhone'a 4S. Dość dodać, że w pierwszym kwartale tego roku koncernowi udało się sprzedać aż 35 mln telefonów z nadgryzionym jabłkiem na obudowie, czyli tylko o około 2 mln mniej niż w rekordowym ostatnim kwartale 2011 roki, kiedy to premierę miał iPhone 4S, a użytkowników ogarnął szał przedświątecznych zakupów.

Obecnie ok. 58% ogólnych przychodów firmy, które wyniosły w pierwszym kwartale 2012 roku aż 39,2 mld dol., pochodzi ze sprzedaży właśnie smartfonów. Jest ona aż o 128% lepsza niż rok wcześniej, co w dużej mierze przełożyło się niemal na podwojenie zysków firmy (z około 6 mld dol. do ponad 11,5 mld dol.).

Skoro więc sprzedaż iPhone'ów jest tak dobra, Apple nie musi, a nawet nie powinien prezentować nowego modelu. Szczególnie że pierwszy kwartał zazwyczaj jest najgorszym okresem sprzedażowym dla firm, a Apple osiąga obecnie rewelacyjne wyniki. Zbyt szybka prezentacja nowego modelu mogłaby osłabić sprzedaż wersji 4 i 4S, które wciąż cieszą się dużą popularnością.

Oczywiście, w trzecim kwartale (czasie największego oczekiwania na nowy model) zainteresowanie smartfonami Apple'a znacznie osłabnie, ale za to firma może liczyć na kolejny, rekordowy ostatni kwartał. Co więcej, jeżeli iPhone 5 okaże się na swój sposób rewolucyjny (zwiększona zostanie rozdzielczość ekranu, dołożone NFC i 4G, czy będzie miał zupełnie nową obudowę np. na wzór MacBooków?) gigant z Cupertino z pewnością pobije zeszłoroczny rekord.

Niedawno pojawiły się informacje, że firma dopiero na czerwiec planuje rozpoczęcie produkcji iPhone'a szóstej generacji. Zanim fabryki Foxconna przygotują odpowiednio dużo nowych smartfonów, minie sporo czasu, co uniemożliwia natychmiastowe wprowadzenie produktu na rynek (jak ma to w zwyczaju producent). Tym bardziej pewne jest, że 11 czerwca nie odbędzie się premiera nowego iPhone'a. Ważną kwestią jest również oprogramowanie.

O ile jestem przekonany, że Apple ma już od dłuższego czasu gotowego iPhone'a 5, o tyle wątpię, aby nowy iOS 6 był skończony. Gigant z Cupertino na WWDC pokaże zapewne deweloperską wersję nowego systemu, a następnie przystąpi do jej udoskonalania przed premierą rynkową. Z jednej strony programiści będą mogli tworzyć już aplikacje pod nowy OS (a może i nowy telefon o wyższej rozdzielczości czy z lepszym układem ARM), a z drugiej Apple będzie miał czas na ewentualne dodanie kluczowych funkcji (jak zeszłoroczne Siri) lub zbadanie feedbacku użytkowników.

iPhone 5
iPhone 5

Przy okazji może się okazać, że jeżeli przykładowo Samsung, czyli najgroźniejszy konkurent Apple'a, przygotuje jakieś ciekawe funkcje, firma będzie miała czas na przygotowanie odpowiedzi. To samo tyczy się nowych wersji Androida i Windows Phone, z których w ostatnich edycjach iOS sporo zaczerpnięto. Czy tak będzie tym razem? Trudno powiedzieć, ale kopiowanie udanych rozwiązań (lub tworzenie lepszych) jest znakiem, że gigant zwraca coraz większą uwagę na potrzeby użytkowników.

O iOS 6 nie wiadomo niemal nic, ale pojawia się sporo plotek. Mówi się o ulepszeniach, jak nowy switcher z miniaturkami aktywnych programów, dodanie nowych gestów, udostępnieniu Siri na iPada czy dodaniu ikon do szybkiego zarządzani modułami łączności do centrum powiadomień. Zdaniem innych osób Apple wprowadzi zupełnie nowe funkcje, w tym obsługę NFC i płatności mobilnych bądź własną nawigację turn-by-turn, o której mówi się od dawna.

Apple nie zaprezentuje nowego iPhone'a w czerwcu, a premiera Galaxy S III na pewno nie przyspieszy wprowadzenia produktu z logo nadgryzionego jabłka na obudowie.

Źródło: Apple • własne

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)