NuAns NEO [Reloaded] - z Windowsem nie wyszło, teraz firma próbuje sił z Androidem
Pamiętacie model NuAns NEO? To jeden z najoryginalniejszych telefonów ubiegłego roku. Początkowo zadebiutował on w wersji z Windowsem 10 Mobile, co nie spotkało się z aprobatą konsumentów. Tym razem producent postawił na Androida.
Najważniejsza cecha Nuans NEO to wymienna tylna cześć obudowy. Składa się ona z dwóch części, które można wymieniać niezależnie. Dostępnych jest kilkanaście różnych wzorów (w tym pokrywy z drewna czy skóry) oraz jednoczęściowe etui typu flip cover. Można dzięki temu stworzyć mnóstwo kombinacji.
Co ciekawe, pod klapką producent celowo zostawił odrobinę luzu, aby można było tam schować kartę płatniczą czy dowód osobisty.
Pierwsza generacja dostępna jest jedynie w Japonii. Producent chciał ruszyć z globalną premierą i w tym celu zbierał pieniądze na Kickstarterze. Kampania okazało się jednak porażką, bo z wymaganych 725 000 dolarów zebrano jedynie 142 368 dolarów.
Za jedną z przyczyn porażki możemy uznać system operacyjny
Był to Windows 10 Mobile, który pod względem popularności może rywalizować co najwyżej z Sailfish OS-em.
Mimo wszystko decyzja ta była dla mnie zrozumiała. W gąszczu tysięcy zróżnicowanych smartfonów z Androidem ciężko się wybić i wymienne klapki mogłyby nie wystarczyć. W świecie Windowsa panuje natomiast nuda, a i sam Microsoft niespecjalnie się swoją platformą interesuje. Nawet jeśli potencjalnych klientów jest mniej, przynajmniej łatwiej do nich dotrzeć. Wygląda jednak na to, że firma nie jest specjalnie zadowolona z wyników sprzedaży.
Oto Nuans NEO [Reloaded] - lepszy i z nowym systemem
Główna różnica względem poprzednika? Android 7.1 Nougat zamiast Windowsa. Pomysł z wymiennymi klapkami został niezmieniony. Warto dodać, że obudowa wspiera normę IP54, co oznacza, że jest odporna na zachlapania i kurz.
Oprócz tego podrasowano lekko specyfikację. Snapdragon 625 zamiast 617, 3 GB RAM-u zamiast 2 GB i trochę większa bateria. W dalszym ciągu jest to jednak telefon ze średniej półki.
W Japonii telefon wyceniono na 49 800 jenów, czyli równowartość 1800 złotych. Sprzedaż ma ruszyć 31 maja. Czy doczekamy się także globalnej premiery? Czas pokaże. Jak już jednak wspominałem, na androidowym rynku ten telefon aż tak bardzo się nie wyróżnia, więc nie będzie miał lekko.
Miron Nurski
Od 2024 roku pełni funkcję szefa działu Mobile w serwisie benchmark.pl. W latach 2012–2023 związany był z Komórkomanią, gdzie od 2015 roku sprawował rolę redaktora prowadzącego.
Swoją wiedzę i pasję do technologii rozwijał również prowadząc oficjalne blogi dla takich globalnych marek jak Nokia, Microsoft i LG. Studiował na kierunku reklama i promocja na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Poza technologią, jego zainteresowania obejmują kino, gry wideo, fizykę kwantową i astronomię.