OnePlus 5T w pełnej krasie. Wideoprezentacja wycieka na kilka dni przed premierą

Strona głównaOnePlus 5T w pełnej krasie. Wideoprezentacja wycieka na kilka dni przed premierą
13.11.2017 09:09
OnePlus 5T
OnePlus 5T
Źródło zdjęć: © Karl Conrad / youtube.com

OnePlus ma w zwyczaju udostępniać swoje produkty amerykańskim blogerom i vlogerom jeszcze przed oficjalną prezentacją, aby ci mogli już w dniu premiery podzielić się ze światem swoimi materiałami. Tym razem jeden z nich nie wytrzymał do dnia premiery, dzięki czemu nowy smartfon - OnePlus 5T - ujrzał światło dzienne już teraz.

OnePlus 5T na wideo

Za wyciekiem stoi amerykański youtuber Karl Conrad. Nie jest jasne, czy złamał on warunki embargo nieświadomie, czy też jest to akcja zaplanowana wraz z producentem.

Druga opcja jest równie prawdopodobna zważywszy na to, że choć wideo trwa niemal 5 minut, temat omówienia OnePlusa 5T został potraktowany dość po macoszemu. Przez znaczną część filmu widoczna jest twarz recenzenta, zamknięte pudełko i inne telefony, a na temat samego flagowca nie pada zbyt wiele konkretów.

Tak czy inaczej, to najlepszy jak dotąd wyciek związany z OnePlusem 5T. Oryginalne wideo zostało już usunięte, ale poniżej zamieszczam dwie kopie.

ONEPLUS 5T UNBOXING!

Potwierdzają się wcześniejsze przecieki

Wygląd OnePlusa 5T nie jest żadną niespodzianką. Tak jak myśleliśmy, jest on łudząco podobny do OPPO R11s. To nie dziwi zważywszy na to, że zarówno OnePlus, jak i OPPO, należą do tego samego chińskiego giganta BBK.

Główne różnice względem OnePlusa 5 to:

  • 6-calowy ekran 18:9 zamiast 5,5-calowego 16:9;
  • dużo węższe ramki dookoła ekranu;
  • czytnik linii papilarnych na tylnym panelu zamiast na przednim.

Wideo ujawnia również, że przy pierwszym uruchomieniu telefon sugeruje włączenie funkcji Face Unlock. Już w OnePlusie 5 obecny był jednak dość prymitywny tryb rozpoznawania twarzy i nie jest jasne, czy został on w jakiś sposób udoskonalony. Na stopień zaawansowania porównywalny z aparatem TrueDepth i Face ID z iPhone'a X nie ma jednak co liczyć.

Biorąc ponadto pod uwagę, że OnePlus zapowiada nowy telefon udostępniając i chwaląc w społecznościówkach zdjęcia z jego aparatu, można oczekiwać poprawionych możliwości fotograficznych. Ja najbardziej liczę na optyczną stabilizację obrazu, której w "piątce" zabrakło.

Jeśli OnePlus 5T nie będzie wiele droższy od poprzednika (499 euro, czyli równowartość 2110 zł), będzie ciekawą opcją. Największa wada poprzednika to bowiem duże ramki i wzornictwo nie pasujące do tegorocznych trendów, a ta - jak widać - została wyeliminowana. Szkoda mi tylko klientów, którzy dopiero co kupili "piątkę" licząc na to, że będzie to najmocniejszy smartfon w ofercie producenta przynajmniej do połowy drugiego roku...

Mimo że wspomniany youtuber miał okazję ujawnić naprawdę sporo, wciąż pozostaje wiele niewiadomych. Na opuszczenie kotary tajemnicy do końca nie trzeba będzie jednak długo czekać. Premiera OnePlusa 5T już 16 listopada.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)