OnePlus 6T oficjalnie. Ma skaner biometryczny w ekranie, nowy wygląd i lepszy aparat
OnePlus 6T to coś więcej niż odświeżona wersja flagowca sprzed kilku miesięcy. Zmiany wizualne i funkcjonalne są tak duże, że to w zasadzie zupełnie nowy smartfon.
Screen Unlock, czyli czytnik linii papilarnych, to najważniejsza nowość w OnePlusie 6T
OnePlus 6T bynajmniej nie jest pierwszym smartfonem ze skanerem ekranowym, ale to właśnie temu aspektowi producent poświęca najwięcej uwagi.
Czytnik jest optyczny i obszarowy; palec należy przyłożyć do podświetlonego fragmentu ekranu. OnePlus twierdzi, że zastosował najbardziej zaawansowany sensor na rynku oraz że oprogramowanie sprawia, że jest najszybszy na rynku (0,34 sekundy).
Miło, że rozwiązanie coraz częściej trafia do przystępniejszych cenowo smartfonów.
WIDEO
OnePlus 6T - Unlock The Speed
OnePlus 6T ma mniejsze wcięcie w kształcie łezki
Względem OnePlusa 6 delikatnie, aczkolwiek zauważalnie zmienił się wygląd. Wcięcie w górnej części 6,4-calowego ekranu AMOLED jest teraz dużo mniejsze. Zmniejszona została także "bródka" pod ekranem. Wyświetlacz pokryty jest szkłem Gorilla Glass 6.
Konstrukcja ma być odporna na zachlapania i pył, ale producent nie zaleca wspólnych kąpieli ze smartfonem.
Smartfon dostępny będzie w dwóch wariantach wykończeniowych: Mirror Black (połyskujący) i Midnight Black (matowy).
Niestety w dolnej części obudowy zabrakło gniazda słuchawkowego
OnePlus 6T to pierwszy smartfon tegoż producenta, który nie ma gniazda Jack 3,5 mm.
Chińczycy twierdzą, że zostało to wymuszone zastosowaniem ekranowego czytnika linii papilarnych, ale ciężko uwierzyć w te tłumaczenia zważywszy na to, że bliźniaczy OPPO R17 ma zarówno taki skaner, jak i gniazdo słuchawkowe.
OnePlus 6T ma podwójny aparat z nowym oprogramowaniem i trybem nocnym
Od strony sprzętowej aparat się nie zmienił. OnePlus 6T ma:
16-megapikselowy aparat (Sony IMX519) z przysłoną f/1,7;
20-megapikselowy aparat (Sony IMX376K) z przysłoną f/1,7.
Nie zabrakło oczywiście optycznej i elektronicznej stabilizacji obrazu, trybu slow-motion (480 kl/s) oraz nagrywania 4K przy 60 kl/s.
Drugi aparat odpowiada za wykrywanie głębi - oraz - przede wszystkim - robienie zdjęć w trudniejszych warunkach oświetleniowych. Dane z czterech sąsiadujących pikseli są sumowane, by zapewnić większą ilość przechwytywanego światła.
Firma odświeżyła oprogramowanie, które rozpoznaje obiekty w kadrze w celu optymalnego ustawienia ekspozycji, saturacji czy kontrastu.
Nightscape ma znacznie poprawić jakość zdjęć nocnych
Nightscape to nowy algorytm, który odpowiada za błyskawiczne łączenie kilku zdjęć w jedno oraz stabilizowanie i odszumianie obrazu. W tym trybie wystarczy trzymać telefon jak najbardziej stabilnie przez 2 sekundy, by uzyskać zdjęcie wyraźnie lepszej jakości.
Na papierze wygląda to podobnie do trybów nocnych Huaweia i Google'a. Jeśli rezultaty będą choć zbliżone do tego poziomu, można oczekiwać wielkiego skoku jakościowego względem wcześniejszych modeli.
Na koniec dobra wiadomość: Nightscape jeszcze w tym tygodniu trafi do użytkowników OnePlusa 6.
Studio Lightning, czyli bardziej rozbudowany tryb portretowy
W OnePlusie 6T pojawiła się też nowa funkcja imitująca oświetlenie studyjne w trybie portretowym. To oczywiście odpowiedź na Portrait Lightning z iPhone'ów.
Snapdragon 845 i 8 GB RAM-u
Kluczowe elementy specyfikacji nie uległy wielkiej zmianie. Sercem telefonu jest najmocniejszy układ Qualcomma, wspierany przez 6 lub 8 GB pamięci RAM-u. Tym razem OnePlus nie zastosował więc najmocniejszych dostępnych bebechów, bo na rynku pojawiły się już pierwsze smartfony z 10 GB RAM-u.
OnePlus 6T ma większą baterię niż OnePlus 6 (3700 zamiast 3300 mAh). Akumulator wspiera oczywiście szybkie ładowanie. Zwiększyły się też wersje pamięciowe - 128 i 256 GB zamiast 64 i 128 GB.
Zastosowane oprogramowanie OxygenOS w najnowszej odsłonie, która bazuje na Androidzie 9 Pie. Producent twierdzi, że zatroszczył się o szybkość i płynność działania oraz stabilność.
Smart Boost i Full Screen Gestures 2.0 to najważniejsze nowości w oprogramowaniu
OnePlus zapewnia, że zadbał o to, by doświadczenie płynące z grania było jak najlepsze. 6T ma nie tylko utrzymywać wysoką liczbę klatek na sekundę podczas długiego grania, ale i dzięki technologii Smart Boost odpalać gry nawet o 20 proc. szybciej. Aby to umożliwić, telefon ma używać RAM-u jako pamięci wewnętrznej.
Full Screen Gestures 2.0 to z kolei usprawniona obsługa gestów. Powrót do pulpitu głównego, cofanie się w interfejsie czy przełączanie między apkami ma być teraz jeszcze wygodniejsze.
OnePlus 6T - ceny
Najnowszy flagowiec dostępny jest w trzech wariantach pamięciowych:
OnePlus 6T (6/128 GB) - 549 euro (ok. 2370 zł);
OnePlus 6T (8/128 GB) - 579 euro (ok. 2510 zł);
OnePlus 6T (8/256 GB) - 629 euro (ok. 2720 zł).
Najtańsza wersja dostępna jest jedynie w połyskującym wykończeniu Mirror Black. Zamówienia będzie można składać przez stronę producenta od 6 listopada.
W tej klasie cenowej OnePlus 6T wypada bardzo dobrze, ale niekoniecznie bezkonkurencyjne. Za podobne pieniądze można dostać chociażby Meizu 16, który także ma topową specyfikację i skaner ekranowy, broniąc się przy tym aparatem z teleobiektywem, głośnikami stereo, gniazdem słuchawkowym i rozszerzalną pamięcią. Na papierze propozycja Meizu przegrywa jednak przede wszystkim brakiem NFC.
OnePlus 6 oficjalnie został już wycofany ze sprzedaży, ale przez pewien czas zapewne będzie go jeszcze można dorwać na wyprzedażach.
Miron Nurski
Od 2024 roku pełni funkcję szefa działu Mobile w serwisie benchmark.pl. W latach 2012–2023 związany był z Komórkomanią, gdzie od 2015 roku sprawował rolę redaktora prowadzącego.
Swoją wiedzę i pasję do technologii rozwijał również prowadząc oficjalne blogi dla takich globalnych marek jak Nokia, Microsoft i LG. Studiował na kierunku reklama i promocja na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Poza technologią, jego zainteresowania obejmują kino, gry wideo, fizykę kwantową i astronomię.