Operatorzy znów w sądzie. Wyłamał się tradycyjnie Plus

prawo - uokik znów pozywa gsm-y
prawo - uokik znów pozywa gsm-y
Kira Czarczyńska

14.07.2009 13:00, aktual.: 14.07.2009 15:00

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Teoretycznie powinno to być banalnie proste: istnieją przepisy prawne, operatorzy zatrudniają całe zastępy prawników - nie ma więc powodu praktycznego, dla którego umowy miałyby się ciągle rozmijać z prawem.

Jak się jednak okazuje, umowy podstawiane nam do podpisów przez czterech głównych operatorów GSM nadal zawierają niedozwolone klauzule umowne.

UOKiK skorzystać musi z pomocy sądu, operatorzy bowiem na mniej brutalne metody, takie jak wezwanie do zmiany regulaminów, nie reagują.

Jak się jednak okazuje, umowy podstawiane nam do podpisów przez czterech głównych operatorów GSM nadal zawierają niedozwolone klauzule umowne.

UOKiK skorzystać musi z pomocy sądu, operatorzy bowiem na mniej brutalne metody, takie jak wezwanie do zmiany regulaminów, nie reagują.

Jakie są zdaniem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów "grzeszki" i przewinienia operatorów? Cóż, po analizie umów podpisywanych przez GSMy z klientami wyszło kilka ciekawostek, niekoniecznie zgodnych z obowiązującymi przepisami:

  • Era w taryfie Nowa Era PTC nalicza klientom spóźniającym się z zapłatą za fakturę nie tylko ustawowe odsetki, ale także 61 zł za zawieszenie usług telekomunikacyjnych, 36,60 zł za zawieszenie połączeń wychodzących oraz... 6,10 zł za wysłanie pisemnej informacji o zaległych należnościach.
  • Orange mniej klientów "kasuje", za to jest bardziej drobiazgowe. Jeśli abonent spóźni się więcej niż miesiąc z uregulowaniem rachunku, sieć może nie tylko naliczyć karę i zawiesić usługę, ale także po prostu wypowiedzieć umowę. Utratę karty SIM natomiast trzeba, poza zgłoszeniem telefonicznym, potwierdzić w ciągu 3 dni pisemnie bądź faksem. Niby koszt niewielki, no ale jest.
  • Kreująca się na niemal świętą wobec klientów sieć Play też dostała reprymendę. Stosuje bowiem 50-złotowe opłaty za ponowne włączenie do sieci po zawieszeniu usług, nieistotne czy wszystkich, czy tylko na połączenia wychodzące.

Tradycyjnie już niejako wyłamał się z tego grona Plus. Polkomtel ponownie jako jedyny postanowił się nie kłócić i po prostu zmienić sporne zapisy w umowach.

Muszę przyznać, że choć nie wiem na ile jest to wyreżyserowana poza, od jakiegoś czasu nabieram szacunku do Plusa. Właśnie za to wyłamywanie się spośród niestosujących się do prawa operatorów. Takiego efektu jest zresztą Polkomtel świadomy:

Zdecydowaliśmy się na ten krok, bo odpowiedzialność i wiarygodność buduje się m.in. właśnie w ten sposób.– wyjaśnił Gazecie Prawnej Jarosław Bauc, prezes zarządu Polkomtela.

Pozostałymi sieciami zajmie się natomiast Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (SOKiK).

Źródło: Gazeta Prawna

Źródło artykułu:WP Komórkomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)