OPPO prezentuje peryskopowy aparat ze zmiennym zoomem. To rozwiąże ważny problem

OPPO prezentuje peryskopowy aparat ze zmiennym zoomem. To rozwiąże ważny problem
Miron Nurski

19.08.2020 10:58, aktual.: 19.08.2020 12:58

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

OPPO szykuje się do wprowadzenia telefonu z prawdziwym zoomem optycznym. Aparat miał premierę szybciej od samego smartfonu.

Przybliżenie generowane przez peryskopowe teleobiektywy smartfonów często nazywane jest "zoomem optycznym", ale zazwyczaj jest to określenie błędne. W większości przypadków optyka jest stałoogniskowa, a każdy poziom przybliżenia wykraczający poza konkretną wartość (zazwyczaj 5x) realizowany jest cyfrowo. Mowa więc o zoomie hybrydowym, a nie optycznym.

OPPO zaprezentowało jednak peryskopowy teleobiektyw ze zmienną ogniskową

Cały moduł złożony jest z 7 soczewek podzielonych na 3 grupy, z których 2 są ruchome. Dzięki temu układ jest w stanie płynnie dostosować zoom bez żadnej straty jakości.

Obraz

Przybliżenie optyczne realizowane jest w zakresie 85-135 mm przy jasności f/3,3-f/4,4. Jako że aparat główny w smartfonach OPPO ma zazwyczaj optykę 26 mm, mowa o płynnej regulacji zoomu optycznego od 3,3x do 5,2x.

1x, 3,3x oraz 5,2x
1x, 3,3x oraz 5,2x

Aparat ma wykorzystywać dużą matrycę 32 Mpix z technologią łączenia pikseli, co oznacza, że zdjęcia będą miały rozdzielczość 8 Mpix. OPPO deklaruje, że zoom hybrydowy aż do wartości ok. 10x (280 mm) będzie miał przyzwoitą jakość.

Peryskopowe teleobiektywy z ruchomymi soczewkami rozwiązują ważny problem

Jeśli telefon uzbrojony jest w stałoogniskowy teleobiektyw 5x, oznacza to, że zoom od zakresu 1x do 4,9x osiągany jest cyfrowo. Aby w górnych wartościach jakość była zadowalająca, wymagana jest matryca o naprawdę wysokiej rozdzielczości (np. 108 Mpix w Samsungu Galaxy S20 Ultra) i oprogramowanie, które jest w stanie ją wykorzystać. W innym wypadku trzeba się liczyć z pikselozą.

Problem ten dawał mi się we znaki podczas korzystania z Huaweia P30 Pro. W jego przypadku bardziej opłaca się zrobić zdjęcie z przybliżeniem 5x niż 4x, bo 40-megapikselowy sensor nie jest w stanie wypełnić luki między ogniskowymi.

Jeszcze lepiej widać to na przykładzie Huaweia P40 Pro+, który ma 4 obiektywy z optyką 0,6x, 1x, 3x oraz 9x. Różnice między ogniskowymi są tak duże, że zoom cyfrowy nie sprawdza się do wypełniania wartości pośrednich. Poniższe zdjęcie z hybrydowym przybliżeniem 8,9x jest duuużo gorszej jakości niż z optycznym 9x.

Obraz
Obraz;

Zmienna ogniskowa to remedium na tego typu problemy. Jeśli takie aparaty się przyjmą, wreszcie podczas fotografowania nie trzeba będzie się zastanawiać, czy aby ustawiony zoom nie jest zbyt mały.

OPPO obiecuje, że nowa technologia zadebiutuje na rynku konsumenckim, ale na razie nie zdradza, kiedy to nastąpi.

Oczywiście nie jest to jedyna firma, która pracuje nad tego typu rozwiązaniami. Podobnym teleobiektywem o jeszcze szerszym zakresie ogniskowych pochwalił się niedawno O-Film.

Źródło artykułu:WP Komórkomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (7)