OPPO R17 to smartfon, który wyróżnia ekranem z wyjątkowo małym wcięciem. Znając historię tej serii można założyć, że bardzo podobnie będzie wyglądał OnePlus 6T.
R17 nie ma tak wyszukanego wzornictwa jak model Find X, ale mimo wszystko wyróżnia się z tłumu. Jego 6,4-calowy wyświetlacz AMOLED wypełnia aż 91,5 proc. przedniego panelu. Wszystko za sprawą małych ramek oraz niewielkiego łuku w górnej części. Nie zabrakło oczywiście "bródki" na dole.
Obudowa jest szklana i zmienia kolor w zależności od kąta padania światła. Producent przygotował dwa warianty: zielono-niebieski oraz bordowy.
Czytnik linii papilarnych w ekranie
Wyświetlacz OPPO R17 został zintegrowany z optycznym skanerem biometrycznym.
OPPO R17 ma czytnik linii papilarnych w ekranie
Biorąc pod uwagę, że mówimy o naprawdę ogromnym ekranie, płytka skanująca zdaje się być ulokowana dość nisko, ale i tak powinna być łatwiej dostępna, niż gdyby miała się znaleźć pod ekranem.
Podwójny aparat ze sztuczną inteligencją
OPPO R17 ma:
aparat główny 16 Mpix;
aparat wspomagający 5 Mpix;
aparat przedni 25 Mpix z przysłoną f/2,0.
Producent na razie nie zdradza dokładnych parametrów użytych aparatów (smartfon nie miał żadnej głośnej prezentacji; ot po cichu pojawił się w jego internetowym sklepie). Wiadomo jednak, że został nafaszerowany funkcjami AI, które mają:
OPPO R17 jest pierwszym smartfonem, którego serce stanowi zaprezentowany przed kilkoma dniami układ Snapdragon 670. To jednostka stworzona z myślą o telefonach z wyższej półki cenowej, która została wykonana w procesie litograficznym 10 nm z dwóch wydajnych rdzeni Kryo 360 o taktowaniu 2 GHz, sześciu energooszczędnych o taktowaniu 1,7 GHz oraz grafiki Adreno 615.
Układ, choć słabszy od Snapdragona 845, wspierany jest przez aż 8 GB pamięci RAM. Pamięci na dane jest natomiast 128 GB.
OPPO R17 ma Snapdragona 670
Całość zasilana jest przez akumulator o pojemności 3500 mAh, który wspiera szybkie ładowanie VOOC; 30 minut ładowania powinno zapewnić dobicie od 0 do ok. 60 proc.
Od strony software'owej nad całością czuwa system ColorOS 5.2, czyli zmodyfikowany przez OPPO Android 8.1 Oreo. Producent chwali się implementacją paska bocznego, który ma ułatwiać przełączanie się między ulubionymi aplikacjami.
Nic dziwnego, biorąc pod uwagę, że OPPO oraz OnePlus to marki należące do tego samego koncernu - BBK.
Jeśli OnePlus będzie się trzymał swojego cyklu wydawniczego, jesienią na rynek powinien trafić OnePlus 6. Bardzo prawdopodobne, że odziedziczy on po R-siedemnastce 6,4-calowy ekran z małym wcięciem i zintegrowany z nim czytnik linii papilarnych.
Na razie są to jednak tylko domysły, choć nie bezpodstawne.
Miron Nurski
Od 2024 roku pełni funkcję szefa działu Mobile w serwisie benchmark.pl. W latach 2012–2023 związany był z Komórkomanią, gdzie od 2015 roku sprawował rolę redaktora prowadzącego.
Swoją wiedzę i pasję do technologii rozwijał również prowadząc oficjalne blogi dla takich globalnych marek jak Nokia, Microsoft i LG. Studiował na kierunku reklama i promocja na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Poza technologią, jego zainteresowania obejmują kino, gry wideo, fizykę kwantową i astronomię.