Wprowadzony do sprzedaży w połowie ubiegłego roku Pixel 3a okazał się czarnym koniem w ofercie Google'a, dlatego gigant nie miał innego wyjścia jak pójść za ciosem. Premiera nowej generacji została opóźniona przez koronawirusa, ale wreszcie ujrzała światło dzienne.
Pixel 4a dostępny jest w jednym rozmiarze i jednym kolorze
Smartfon ma 5,8-calowy ekran OLED o rozdzielczości 1080p i proporcjach 19,5:9. Otoczony jest relatywnie małymi ramkami, a w jego rogu umieszczono otwór z aparatem do selfie.
Po raz pierwszy Google nie zdecydował się na jednoczesną premierę dwóch wersji gabarytowych. Dotyczy to także koloru - obudowa wykonana z jednego kawałka tworzywa sztucznego dostępna jest wyłącznie w wersji czarnej.
Tył skrywa pojedynczy aparat umieszczony w kwadratowej wysepce oraz czytnik linii papilarnych. Z kolei na górnej krawędzi znalazło się gniazdo słuchawkowe.
Głównym atutem Pixela 4a ma być aparat
Pojedynczy aparat ma rozdzielczość 12,2 Mpix, przysłonę f/1,7 oraz optyczną stabilizacją obrazu. Google nie potwierdza tego wprost, ale najpewniej jest to zestaw przeniesiony żywcem z flagowego Pixela 4.
Os strony programowej aparat wsparty jest oczywiście technologią HDR+, która ma poprawiać dynamikę zdjęć. Nie zabrakło znanego z flagowych modeli trybu portretowego, nocnego oraz astrofotograficznego do robienia zdjęć nocnego nieba.
Teleobiektywu lub obiektywu ultraszerokokątnego brak, ale można oczekiwać, że smartfon nadrobi to samą jakością zdjęć.
Pixel 4a ma dużo uboższe wyposażenie niż Pixel 4
Snapdragon 855 z topowego modelu został zastąpiony przez wyraźnie słabszą jednostkę Snapdragon 730. Znanego z Pixela 4 radaru, odpowiedzialnego za wykrywanie gestów, brak. Podobnie jak ekranu 90 Hz.
Pojemność baterii nie jest specjalnie wyśrubowana (3140 mAh), ale Google deklaruje cały dzień pracy na jednym ładowaniu dzięki programowym sztuczkom. Do tego producent dokłada szybkie ładowanie 18 W.
Google obiecuje, że nowe wersje oprogramowania i łatki zabezpieczeń będą dostarczane przez przynajmniej 3 lata.
Pixel 4a: cena i dostępność
Smartfon został wyceniony na 349 euro, czyli równowartość 1540 zł. Kosztuje więc o 50 euro mniej niż Pixel 3a przed rokiem. Potencjalnie wpływ na to miała premiera iPhone'a SE, która mocno podgryzła udziały konkurentów w tym segmencie cenowym.
WIDEO
Say hello to the Google Pixel 4a
Sprzedaż w USA już ruszyła. Na wybranych rynkach europejskich (nie w Polsce) smartfon powinien się pojawić w ciągu kilku tygodni.
Miron Nurski
Od 2024 roku pełni funkcję szefa działu Mobile w serwisie benchmark.pl. W latach 2012–2023 związany był z Komórkomanią, gdzie od 2015 roku sprawował rolę redaktora prowadzącego.
Swoją wiedzę i pasję do technologii rozwijał również prowadząc oficjalne blogi dla takich globalnych marek jak Nokia, Microsoft i LG. Studiował na kierunku reklama i promocja na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Poza technologią, jego zainteresowania obejmują kino, gry wideo, fizykę kwantową i astronomię.