Realme 6 i Realme 6 Pro oficjalnie. Wydajne telefony z aparatami 64 MP i pojemnymi bateriami
Realme prezentuje dwa nowe telefony ze średniej półki z dobrymi aparatami (przynajmniej na papierze). Firma nie zapomniała o zaawansowanych funkcjach foto i wideo oraz złączu jack. W lepszym modelu Realme przygotowało coś ekstra dla fanów muzyki wysokiej jakości i teleobiektywów.
To jednak nie koniec wieści ze strony Realme - marka wypuściła właśnie dwa nowe modele. Poznajcie Realme 6 i 6 Pro.
Realme 6 to chińska kometa z płynnym ekranem 90 Hz
Realme 6 został wyposażony w ekran FHD+ o przekątnej 6,5 cala. Producent obiecuje płynne animacje dzięki obsłudze odświeżania 90 Hz. W górnym lewym rogu umieszczono kamerkę selfie 16 MP. Obsługuje ona HDR, tryb bokeh i upiększanie za pomocą sztucznej inteligencji. Czytnik linii papilarnych umieszczono z boku obudowy
Realme 6 napędzany jest ośmiordzeniowym procesorem MediaTek Helio G90T o maksymalnym taktowaniu 2,05 GHz. Wspomaga go 4, 6 lub 8 GB pamięci RAM w zależności od wersji. Uzupełniono ją o 64 lub 128 GB pamięci na dane.
Jeśli chodzi o stronę fotograficzną, to smartfon wyposażono w poczwórny moduł tylny, na który składają się aparaty:
główny 64 MP o przysłonie f/1,8 z sensorem Samsung GW1 1/1,7 cala,
szerokokątny 8 MP o przysłonie f/2,3 i polu widzenia 119°,
makro 2 MP o przysłonie f/2,4,
czarno-biały sensor głębi 2 MP o przysłonie f/2,4.
Smartfon wyposażono w gniazdo jack 3,5 mm i Bluetooth 5.0. Niestety na pokładzie nie znajdziemy NFC (choć to może być uzależnione od rynku) ani modemu 5G.
Realme 6 zasilany jest ogniwem 4300 mAh, które naładujemy przez USB typu C z maksymalną mocą 30 W. Smartfon oferowany jest w kolorach niebieskim i białym.
Ekran jest wprawdzie większy tylko o 0,1 cala, ale przedni moduł fotograficzny zyskał dodatkową przednią kamerkę szerokokątną o rozdzielczości 8 MP.
Realme 6 Pro zamiast sensora głębi otrzymał teleobiektyw o rozdzielczości 12 MP z dwukrotnym powiększeniem optycznym. Z kolei procesor został zamieniony na Snapdragona 720G.
Realme 6 i 6 Pro wyglądają na całkiem atrakcyjne i dobrze wycenione modele. Ciekaw jestem, czy producent zaprezentuje je 18 marca w czasie debiutu marki w Polsce. Jeśli ceny na rynku polskim będą równie atrakcyjne, to marka może nawiązać walkę z Xiaomi, które jest królem niższych półek.
Żeby tak się jednak stało, to marka musi wypracować sobie rzeszę fanów - a przy takiej konkurencji i ciasnym rynku może to nie być łatwe.