Paradoksalnie ze wszystkich smartfonów Samsunga najlepszą jakością użytych materiałów mogą się poszczycić modele z linii Galaxy A, które zamknięto w całkowicie metalowych obudowach unibody. Paradoksalnie, bo są to urządzenia ze średniej półki cenowej, którym nikt nie miałby za złe obecności plastiku (o ile oczywiście ten byłby dobrej jakości).
W efekcie Galaxy A3 i A5 są droższe, niż mogłyby być, gdyby postawiono na nieco gorsze materiały. Spekulowało się więc, że znane z przecieków modele z serii Galaxy E będą miały tę samą specyfikację, ale plastikowe obudowy. Tymczasem to specyfikacja jest słabsza, a metal pozostał na swoim miejscu.
Samsung Galaxy E5
- Android 4.4 KitKat (zapowiedziana aktualizacja do 5.0 Lollipop);
- 5-calowy ekran Super AMOLED;
- czterordzeniowy procesor z zegarem 1,2 GHz (prawdopodobnie Snapdragon 410);
- 1,5 GB pamięci RAM;
- 16 GB pamięci wewnętrznej;
- slot na karty microSD (do 64 GB);
- aparat główny 8 Mpix;
- aparat przedni 5 Mpix;
- Bluetooth 4.0;
- A-GPS / GLONASS;
- HSPA+;
- wymiary: 141,6 x 70,2 x 7,3 mm;
- bateria 2400 mAh.
Samsung Galaxy E7
- Android 4.4 KitKat (zapowiedziana aktualizacja do 5.0 Lollipop);
- 5,5-calowy ekran Super AMOLED;
- czterordzeniowy procesor z zegarem 1,2 GHz (prawdopodobnie Snapdragon 410);
- 2 GB pamięci RAM;
- 16 GB pamięci wewnętrznej;
- slot na karty microSD (do 64 GB);
- aparat główny 13 Mpix;
- aparat przedni 5 Mpix;
- Bluetooth 4.0;
- A-GPS / GLONASS;
- HSPA+;
- wymiary: 151,3 x 77,2 x 7,3 mm;
- bateria 2950 mAh.
Jeśli porównamy modele Galaxy A5 i Galaxy E5, to zauważymy, że ten drugi ma trochę mniej RAM-u, aparat o niższej rozdzielczości oraz brak LTE i NFC. Rozdzielczość ekranu nie została ujawniona, ale wcześniejsze przecieki wskazywały na 720p, czyli taką samą, jaką na swoim pokładzie ma A-piątka. Plusy są takie, że to wszystko odbiło się na zauważalnych różnicach w cenach między bliźniaczymi smartfonami.
- Galaxy A3 - 20 500 rupii indyjskich (ok. 1170 zł);
- Galaxy A5 - 25 500 rupii indyjskich (ok. 1450 zł);
- Galaxy E5 - 19 300 rupii indyjskich (ok. 1100 zł);
- Galaxy E7 - 23 000 rupii indyjskich (ok. 1310 zł).
Zapewne wygłoszę teraz niezbyt popularną opinię, ale osobiście wolałbym, żeby linie Galaxy A i Galaxy E różniły się ceną kosztem jakości wykonania, a nie specyfikacji. Dokładnie tak, jak zrobiło to HTC z modelami One (M8) i One (E8). Może i różnice w cenach byłyby przez to mniejsze, ale oferta stałaby się o wiele bardziej przejrzysta, a każdy klient mógłby zdecydować, czy zależy mu na metalu na tyle, by do niego dopłacić.
Widać też wyraźnie, że Samsung zmienił swoje podejście o 180 stopni. Do niedawna jakość używanych materiałów była dla niego najmniej istotna, a teraz jest wręcz priorytetem. Ze skrajności w skrajność.
Tak czy inaczej, smartfony Galaxy E w pierwszej kolejności zadebiutowały w Indiach i na razie nie wiadomo kiedy (i czy w ogóle) ujrzymy je w Polsce.