Po premierze Nexusa 7 mogłoby się wydawać, że na rynku 7-calowych tabletów z Androidem nie ma już żadnej realnej alternatywy. Galaxy Tab 2 7.0, który 2 dni temu trafił w moje ręce, pokazuje, że wcale nie musi tak być.
Po premierze Nexusa 7 mogłoby się wydawać, że na rynku 7-calowych tabletów z Androidem nie ma już żadnej realnej alternatywy. Galaxy Tab 2 7.0, który 2 dni temu trafił w moje ręce, pokazuje, że wcale nie musi tak być.
To, co rzuca się się w oczy po wzięciu tabletu Samsunga do ręki, to bardzo dobra jakość wykonania. Co prawda obudowa została zrobiona z plastiku, ale użyte materiały wydają się dobrej jakości, a całość jest dobrze spasowana. Nic nie trzeszczy ani się nie ugina pod naciskiem palców, a urządzenie wygląda stylowo. Zastrzeżenia może budzić jedynie tylna pokrywa; gładka powierzchnia sprawia, że tablet niezbyt pewnie leży w dłoniach. Czasem miałem wrażenie, że za chwilę wypadnie mi z rąk.
Samsung Galaxy Tab 2 7.0 został wyposażony w 7-calowy wyświetlacz IPS o rozdzielczości 1024 x 600, co daje zagęszczenie pikseli sięgające 170 punktów na cal. Jak na dzisiejsze standardy to wynik mocno przeciętny. Jeśli jednak odsuniemy na bok cyferki, to wyświetlaczowi niewiele można zarzucić - w codziennym użytkowaniu pojedyncze piksele są niezauważalne, obraz jest jasny i wyraźny, kolory żywe, a kąty widzenia bardzo dobre. Ponadto ekran pokryty został odporną na zarysowania warstwą szkła, ale niestety nie jest to Gorilla Glass.
Galaxy Tab 2 7.0 po wyjęciu z pudełka pracuje pod kontrolą Androida 4.0 Ice Cream Sandwich (zapowiedziana została już aktualizacja do wersji Jelly Bean), wzbogaconego o autorską nakładkę producenta - TouchWiz Nature UX, znaną chociażby z Samsunga Galaxy S III. Na szczęście nie ingeruje ona w system tak mocno jak jej poprzednie wersje - zmiany są czysto kosmetyczne, dodano też kilka użytecznych funkcji, aplikacji i widżetów.
Samsung Galaxy Tab 2 7.0 (fot. wł.)
Największe wrażenie zrobiło na mnie rewelacyjne wykorzystanie dolnego paska funkcyjnego. Oprócz standardowych dla Androida przycisków oraz paska notyfikacji znajduje się tam również przycisk odpowiedzialny za wykonywanie screenshotów oraz rozwijany pasek z miniaplikacjami. Można je uruchomić w małym, ruchomym okienku podczas wykonywania jakiejkolwiek czynności, co jest świetnym uzupełnieniem androidowego multitaskingu. Funkcję tę opiszę szerzej w pełnym teście tabletu.
Sercem urządzenia jest dwurdzeniowa jednostka TI OMAP 4430 taktowaniu 1 GHz, wspierana przez układ graficzny PowerVR SGX540 oraz 1 GB pamięci RAM. Co ciekawe, połączenie to jest na tyle wydajne, że tablet bez najmniejszych problemów radzi sobie z uruchomieniem nawet najbardziej wymagających gier, a wbudowana przeglądarka działa ponadprzeciętnie płynnie. O płynnej pracy interfejsu nie można jednak mówić; animacje towarzyszące m.in. przesuwaniu pulpitów potrafią dość mocno klatkować, choć - o dziwo - problem ten zdaje się występować zdecydowanie rzadziej w trybie horyzontalnym.
Galaxy Tab 2 7.0 wyposażono w moduł 3G, dzięki któremu możliwe jest korzystanie z mobilnego Internetu, a także wykonywanie połączeń i wysyłanie SMS-ów. Swoje pliki użytkownik może przechowywać na 8 GB wbudowanej pamięci, którą da się w każdej chwili rozszerzyć dzięki slotowi na karty microSD. Nie zachwycają wbudowane w urządzenie kamerki: tylna o rozdzielczości jedynie 3,2 Mpix, przy której zabrakło diody doświetlającej, oraz przednia rejestrująca obraz w rozdzielczości 0,3 Mpix. Wszystkie komponenty zasila bateria o pojemności 4000 mAh.
Tablet Samsung Galaxy Tab 2 7.0 opiszę dokładnie w pełnym teście, ale pierwsze wrażenia są jak najbardziej pozytywne. Imponują korzyści płynące z zastosowanej przez producenta nakładki, a zwłaszcza rozbudowany multitasking. Gdybym dzisiaj zastanawiał się nad kupnem 7-calowego tabletu, to miałbym poważny dylemat, a to w dobie Nexusa 7 znaczy wiele.
Jeśli macie jakieś pytania dotyczące tego urządzenia, to zadawajcie je w komentarzach. Postaram się odpowiedzieć na wszystkie.
Miron Nurski
Od 2024 roku pełni funkcję szefa działu Mobile w serwisie benchmark.pl. W latach 2012–2023 związany był z Komórkomanią, gdzie od 2015 roku sprawował rolę redaktora prowadzącego.
Swoją wiedzę i pasję do technologii rozwijał również prowadząc oficjalne blogi dla takich globalnych marek jak Nokia, Microsoft i LG. Studiował na kierunku reklama i promocja na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Poza technologią, jego zainteresowania obejmują kino, gry wideo, fizykę kwantową i astronomię.