Za każdym razem, gdy kupisz flagowca Samsunga, LG będzie zacierać ręce. Niemożliwe? A jednak.
Jak donosi serwis The Chosun Ilbo, firmy Samsung oraz LG Innotek nawiązały porozumienie, na mocy którego producent smartfonów z linii Galaxy będzie wykorzystywał do produkcji swoich telefonów komponenty wyprodukowane przez rywala. Chodzi o taśmy służące do łączenia wyświetlaczy z obwodami drukowanymi.
LG dysponuje technologią pozwalającą produkować elastyczne komponenty, dlatego te idealnie współgrają z zakrzywionymi wyświetlaczami Samsunga. Masowa produkcja podzespołów ma ruszyć w drugiej połowie roku, co oznacza, że już Galaxy S8 edge może być częściowo produkowany przez LG.
To niecodzienna sytuacja
W świecie smartfonów korzystanie z cudzych komponentów nie jest niczym niezwykłym, ale tym razem mamy do czynienia z sytuacją wyjątkową. Samsung jest jednym z nielicznych producentów smartfonów, którzy sami produkują wiele używanych przez siebie podzespołów. Firma niechętnie korzysta z ofert dostawców stanowiących dla niego bezpośrednią konkurencję; wspomniane taśmy dotychczas kupowała od przedsiębiorstw takich jak SK Hynix.
LG to natomiast rodzimy rywal Samsunga, z którym firma konkuruje na wielu płaszczyznach. Oba koncerny nie tylko mają w swoich ofertach konkurencyjne produkty, ale i produkują te same komponenty dostarczane tym samym partnerom. Dość wspomnieć o Apple'u, który wykorzystuje podzespoły zarówno Samsunga, jak i LG.
Co najzabawniejsze, LG może zarabiać na samsungach więcej niż na własnych telefonach
LG Mobile Communications Company w kolejnych kwartałach zarabia na sprzedaży smartfonów albo niewiele, albo wcale. W ostatnim kwartale odnotowano stratę operacyjną w wysokości 132,10 mln dolarów.
Nie zostało ujawnione, na jakie kwoty opiewa wspomniane porozumienie z Samsungiem, ale wystarczy kilkadziesiąt centów na komponencie, by przekuło się to na wielomilionowe zyski.
Miron Nurski
Od 2024 roku pełni funkcję szefa działu Mobile w serwisie benchmark.pl. W latach 2012–2023 związany był z Komórkomanią, gdzie od 2015 roku sprawował rolę redaktora prowadzącego.
Swoją wiedzę i pasję do technologii rozwijał również prowadząc oficjalne blogi dla takich globalnych marek jak Nokia, Microsoft i LG. Studiował na kierunku reklama i promocja na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Poza technologią, jego zainteresowania obejmują kino, gry wideo, fizykę kwantową i astronomię.