Użytkownicy iPhone'ów w USA mogą dostać na miesiąc flagowce Samsunga... za 1 dolara

Użytkownicy iPhone'ów w USA mogą dostać na miesiąc flagowce Samsunga... za 1 dolara
21.08.2015 11:26
Samsung Galaxy Note 5
Samsung Galaxy Note 5
Źródło zdjęć: © Samsung
Konrad Błaszak
Konrad Błaszak

Samsungowi tak bardzo zależy na promocji swoich nowych topowych smartfonów, że użytkownicy iPhone'ów mogą dostać je na cały miesiąc, żeby się przekonać, czy nie są przypadkiem lepsze.

Kilka dni temu zostały zaprezentowane topowe produkty koreańskiej firmy: Galaxy S6 edge+ oraz Note 5. Obydwa trafiły do USA i dla mieszkańców tego kraju przygotowana jest ciekawa promocja o nazwie Ultimate Test Drive (Ostateczna Jazda Próbna). Samsung zwraca się do użytkowników iPhone'ów, którzy za 1 dolara mogą wypożyczyć jeden z nowych smartfonów na miesiąc. Razem z nimi przyjdzie karta SIM z minutami i transferem internetu do wykorzystania.

Promocja obowiązuje do końca tego tego roku i żeby wziąć w niej udział trzeba być mieszkańcem USA oraz mieć ukończone 18 lat. Oczywiście jest w niej pewien haczyk. Do wzięcia udziału potrzebna jest jeszcze aktywna karta kredytowa, gdyby użytkownik "zapomniał" zwrócić smartfona lub po prostu go zniszczył. Koreańczycy wyszczególnili, że za zniszczenia jak zepsuty głośnik, aparat czy duże rysy tester będzie musiał zapłacić 100 dolarów. Jeśli telefon się nie włączy to będzie musiał pokryć całość wartości tych urządzeń, czyli 720 dolarów (ok. 2700 złotych) w przypadku Note 5 oraz 820 dolarów (ok. 3060 złotych), gdy wypożyczy Galaxy S6 edge+. Co ciekawe, użytkownik może zachować dla siebie akcesoria i nie poniesie za to żadnej kary.

Promocja jest niezwykle ciekawa i przemyślana ze strony Samsunga. To nie pierwszy raz, gdy Koreańczycy chcą przekonać od siebie użytkowników iPhone'ów, ale moim zdaniem ta oferta jest najatrakcyjniejsza. Topowe smartfony - niezależnie od systemu czy producenta - stają się coraz bardziej podobne do siebie i wybór między nimi może sprowadzać się do kilku szczegółów. Samsung zdaje sobie z tego sprawę i wie, że drobne różnice mogą przeważyć szalę, a fani Apple zmienią front. Szkoda tylko, że u nas nie ma podobnych rozwiązań.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)