Już na wstępie muszę rozczarować zainteresowanych, bo Google nie przewiduje dostępności Pixel Folda w Polsce. Chętni będą udać się po niego np. do Niemiec lub Wielkiej Brytanii.
Czy warto? Cóż, na pewno jest to urządzenie nietuzinkowe.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEO
Pixel Fold ma wymiary, które mogą się podobać
W zestawieniu z konkurencyjnym Samsungiem Galaxy Z Fold 4, Pixel Fold jest sporo krótszy, a przy tym zauważalnie szerszy. Przygotowałem prostą grafikę porównawczą z zachowaniem proporcji.
Takie wymiary mają zapewnić wysoką mobilność z zachowanym komfortem pisania na wirtualnej klawiaturze po złożeniu.
Gwoździem programy jest oczywiście 7,6-calowy ekran wewnętrzny. Ten - poza po prostu byciem dużym - ma być sensownie wykorzystany przez oprogramowanie, choć Google raczej nie odkrywa tu Ameryki. Pixel Fold potrafi chociażby wyświetlać dwa duże okna z aplikacjami jednocześnie.
Google dołożył od siebie jednak także coś oryginalnego. Pixel Fold ma dwuekranowego Tłumacza, który ma ułatwić komunikację dwóch znajdujących się na przeciwko siebie osób, które mówią w różnych językach.
Konstrukcja Pixel Folda jest wodoszczelna, składana symetrycznie i - według deklaracji Google'a - ponadprzeciętnie wytrzymała.
Specyfikacja raczej nie da nikomu powód do narzekań. Google pomyślał nawet o peryskopowym teleobiektywie, co w świecie składanych smartfonów jest rzadkością.
Od 2024 roku pełni funkcję szefa działu Mobile w serwisie benchmark.pl. W latach 2012–2023 związany był z Komórkomanią, gdzie od 2015 roku sprawował rolę redaktora prowadzącego.
Swoją wiedzę i pasję do technologii rozwijał również prowadząc oficjalne blogi dla takich globalnych marek jak Nokia, Microsoft i LG. Studiował na kierunku reklama i promocja na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Poza technologią, jego zainteresowania obejmują kino, gry wideo, fizykę kwantową i astronomię.