Pierwsze urządzenie ze Snapdragonem 835 to... okulary

Strona głównaPierwsze urządzenie ze Snapdragonem 835 to... okulary
04.01.2017 15:45
Pierwsze urządzenie ze Snapdragonem 835 to... okulary
Łukasz Skałba
Łukasz Skałba

Wszyscy zastanawiali się który producent zaprezentuje pierwszego smartfona z najnowszym układem Qualcomma - Snapdragonem 835. Okazuje się jednak, że pierwsze urządzenie w ogóle nie jest telefonem. To okulary. Odpowiadają za nie dwie firmy - Qualcomm i ODG.

Więcej na temat zaprezentowanego dziś Snapdragona 835 dowiecie się z osobnego wpisu. Okazuje się, że pierwszym urządzeniem, którego sercem będzie wspomniany czip, są inteligentne okulary AR. Odpowiada za nie firma ODG, która przy ich tworzeniu ściśle współpracowała z Qualcommem.

Z wojska pod strzechy

Firma ODG projektuje sprzęty AR i VR od kilkudziesięciu lat. Przez większość czasu były to rozwiązania przeznaczone dla wojska oraz NASA. Dopiero od kilku lat ODG poważnie interesuje się rynkiem konsumenckim.

ODG R-8 i ODG R-9 - inteligentne okulary AR

Do tej pory na rynku dostępne były okulary ODG R-7. Miały one jednak słabe parametry i były przeznaczone raczej dla profesjonalistów. Teraz producent celuje w rynek konsumencki, chociaż też nie do końca. ODG zdaje sobie sprawę, że nie trafi z nowym sprzętem do przeciętnego Kowalskiego i wie, że jego grupą docelową są tzw. early adopters, czyli fascynaci gadżetów i nowinek technologicznych.

412167934354785190

Zarówno model ODG R-9, jak i R-8 są okularami rozszerzonej rzeczywistości. Można je więc porównać do holograficznych gogli HoloLens Microsoftu. Oba urządzenia ODG są wyposażone w najnowszego Snapdragona 835. Dzięki temu są one relatywnie kompaktowe, lekkie i przypominają klasyczne okulary. Tak przynajmniej twierdzą twórcy. Dziennikarze The Verge są trochę innego zdania...

412167934354916262

ODG R-8 ma ekrany HD gwarantujące 40-stopniowe pole widzenia. ODG R-9 są natomiast wyposażone w ekraniki o rozdzielczości FullHD obejmujące ponad 50-stopniowe pole widzenia. Mają one również kamerkę nagrywającą obraz w 4K z prędkością 60 klatek na sekundę. Oba warianty charakteryzują się ponadto 80-procentową przezroczystością ekranów.

Tyle jeśli chodzi o technikalia. Z praktycznego punktu widzenia, okulary umożliwiają nanoszenie na rzeczywisty obraz wirtualnych elementów. Możliwych zastosować tej technologii jest nieskończenie wiele. Prostym przykładem jest chociażby nawigowanie po mieście. Idąc, zobaczymy na chodniku strzałki, a na sklepowych witrynach - dodatkowe informacje o danej firmie.

Jak na razie, możliwości tego typu okularów są wykorzystywane głównie przez profesjonalistów. Gdy inżynier spojrzy na jakąś maszynę, mogą mu się wyświetlić na przykład nazwy jej części lub jej przekroje. ODG celuje teraz jednak w gadżeciarzy.

Odważna wizja i bardzo wysokie ceny

Przedstawiciele ODG przedstawiają nam odważną wizję. Sugerują, że nie jest to po prostu nowy produkt, a całkowicie nowy sposób doświadczania rzeczywistości.

ODG jest pionierem jeśli chodzi o okulary wyświetlające filmy z kinową jakością, umieszczające użytkownika w środku interaktywnego środowiska 3D (...). Są one czymś więcej niż tylko urządzeniem. To tak naprawdę całkowicie nowe medium, które zmieni nasz sposób interakcji, odkrywania informacji i współpracy z ludźmi i przedmiotami wokół nas.

Niestety ceny są jak na razie kosmiczne. ODG R-8 i R-9 można będzie zamówić w drugim kwartale w cenach odpowiednio - 1000 dolarów (ok. 4200 zł) i 1800 dolarów (ok. 7550 zł).

Efekt wygląda niesamowicie

Ciekawostka jest taka, że tak naprawdę okulary te pokazano światu już w ubiegłym miesiącu. Nie zdradzano jednak, co odpowiada za ich wydajność. Youtuber James Mackie miał już okazję przetestować ODG R-9 i nagrał nawet ich recenzję.

ODG 4K Augmented Reality Review, better than HoloLens ?

Jak dla mnie - wygląda to całkiem imponująco. Co nie zmienia faktu, że jeszcze sporo wody w Wiśle upłynie zanim takie rozwiązanie przyjmie się na szerszą skalę.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)