Solana Saga (zamiast Osom OV1) wizualnie bardzo przypomina smartfony Apple iPhone, ale daleko mu do nich – zwłaszcza konceptualnie, bo ten stawia na prywatność. Nowy smartfon kryptowalutowy będzie miał na swoim pokładzie chipset Snapdragon 8+ Gen 1, 6,67-calowy wyświetlacz OLED, 512 GB wbudowanej pamięci oraz 12 GB pamięci RAM. Bateria ma mieć pojemność 4100 mAh.
Pod kątem fotograficznym, na tyle znajdziemy 2 aparaty. Pierwszy bazuje na 50-megapikselowej matrycy Sony IMX766 i jasnym obiektywie szerokokątnym z przysłoną f/1.8, zaś drugi ma pole widzenia równe 120 stopniom. Ultraszerokokątny obiektyw (UWA) będzie trochę ciemniejszy (przysłona f/2.2) i da zdjęcia mniejszej rozdzielczości (12 Mpix). Kamerka do selfie będzie miała rozdzielczość 16 Mpix.
Specyfikacja bazowa nie odbiega mocno od tego, co znajdziemy w innych flagowych smartfonach różnych firm. Warto jednak skoncentrować się na tym, co unikatowe. Solana Saga będzie smartfonem kryptowalutowym wyposażony w mobilny portfel Solana Pay, który ma ułatwić transakcje z wykorzystaniem blockchainu – bezpieczne, szyfrowane i kryptowalutowe. Dodatkowym plusem będzie sklep z aplikacjami Web 3 (Dapps) – oczywiście również w blockchainie.
Współcześnie branża smartfonów kryptowalutowych jest większości ludzi absolutnie nieznana, podobnie jak wciąż znikoma jest wiedza na temat samego blockchainu. Rewolucja zdecentralizowanej bankowości z pominięciem instytucji raczej szybko nie nadejdzie, tym bardziej, że niektóre światowe banki już teraz próbują podporządkować sobie kryptowaluty.
Dzięki temu, że smartfon Solana Saga będzie wspierał transakcje w Web 3, będzie mógł też przechowywać tokeny NFT zakupione przez właściciela danego portfela kryptowalutowego.
Smartfon kryptowalutowy Solana Saga pojawi się na początku 2023 roku i będzie kosztował około 1000 dolarów. W Polsce spodziewamy się ceny ok. 5000 tys. złotych lub nawet wyższej.
Marcin Watemborski, dziennikarz Komórkomanii