W ostatnich dniach znów nasiliły się plotki o sprzedaży działu mobilnego Sony, ale wszyscy fani Xperii powinni spać spokojnie. Według oficjalnych wypowiedzi, Sony Mobile nie zniknie z rynku. Mimo tego w nadchodzących miesiącach można spodziewać się zmian w ofercie, ponieważ sytuacja nie jest zbyt dobra. Pierwszym rozsądnym ruchem jest zastosowanie 23-megapikselowych aparatów w Xperiach Z5, które na razie są dostępne jedynie w produktach japońskiej firmy. Taki zabieg pozwolił zdobyć modelowi Z5 prestiżowe pierwsze miejsce w rankingu DXOMark. Wygląda na to, że aparaty będą coraz ważniejsze dla Japończyków.
Wśród plotek o sprzedaży działu mobilnego, bez większego echa przeszła informacja, że Sony zamierza w dużym stopniu uniezależnić dział sensorów fotograficznych i proces ten skończy się 1 kwietnia przyszłego roku. Taki ruch powinien sprawić, że będzie on działać sprawniej, a produkty oferowane przez Japończyków będą jeszcze lepsze. Dlatego nie dziwią plotki, że Sony zamierza kupić dział Toshiby odpowiedzialny za matryce do aparatów. Źródłem tych przecieków jest Nikkei, według którego w ciągu kilku dni wszystko będzie już jasne. Suma jaka wchodzi w grę to 163 miliony dolarów.
Zabieg taki jest bardzo prawdopodobny z kilku powodów. Po pierwsze Toshiba w ostatnich miesiącach ma problemy związane ze skandalem, w którym wyszło na jaw, że przez ostatnie lata zawyżała zyski na sumę 1,2 miliarda dolarów. Zmiana na fotelu prezesa ma się wiązać z pozbyciem się mniej istotnych działów firmy, a do takich zaliczają się matryce fotograficzne, gdzie produkowane są głównie sensory CMOS. Dla Sony taki ruch jest ważny, ponieważ Japończycy mogliby dzięki temu jeszcze umocnić swoją dominującą pozycję. W 2014 roku posiadali oni 40% tego rynku, więc taki zakup znacząco pomógłby nieco poprawić ten wynik. Jak na razie są to tylko plotki, ale według nich, oprócz fabryki w mieście Oita, Sony przejęłoby także część pracowników (reszta z 2600 osób ma trafić do innych zakładów Toshiby).
Warto przypomnieć, że Toshiba nigdy nie była gigantem pod tym względem (w zeszłym roku miała 1,9% rynku), a aparat produkcji tej firmy można znaleźć chociażby w HTC One M9. Sony, jak już wspominałem, na rynku smartfonów nie radzi sobie zbyt dobrze, ale w w branży matryc do aparatów mobilnych jest potęgą i można się spodziewać, że w najbliższych miesiącach Japończycy będą jeszcze inwestować w ten rynek. Ruch ten jest bez wątpienia dobry i można mieć tylko nadzieję, że następne Xperie będą dzięki temu jeszcze lepszymi fotosmartfonami.
Źródło: Nikkei via engadget.com. Sony