Dlaczego szklanych telefonów jest tak dużo? Powód jest prosty
Patrząc obiektywnie, na liście najbardziej praktycznych materiałów, z których można wykonać obudowę telefonu, szkło nie znajduje się raczej na szczycie. Dlaczego jest więc tak chętnie wykorzystywane przez twórców smartfonów?
"Szkoda że producenci z takim uporem stosują szkło na plecach" - napisał pod tekstem o Honorze 9 jeden z naszych czytelników. Na tego typu opinie można się zresztą natknąć dość często.
Szkło jest śliskie, z łatwością zbiera odciski palców i jest podatne na stłuczenia. Z logicznego punktu widzenia jest to więc słaby wybór, gdy mówimy o urządzeniu, które powinno dobrze leżeć w dłoni oraz wyglądać estetycznie i jest narażone na upadki, nieprawdaż? Problem w tym, że w momencie zakupu mało kto kieruje się logiką.
Lubimy błyskotki
Parę miesięcy temu miałem okazję rozmawiać z przedstawicielami jednego z czołowych producentów o wzornictwie smartfonów. Zapytałem, dlaczego firmy odchodzą od matowych materiałów, których zaletą jest to, że nie łapią tak łatwo zabrudzeń.
HTC U11 i Galaxy S7 edge mają szklane, połyskujące obudowy
Dowiedziałem się wówczas, że z badań rynkowych wynika, iż konsumenci chętniej kupują telefony, które są połyskujące. Sprawiają przez to wrażenie bardziej ekskluzywnych. Jeśli smartfon na półce w sklepie się błyszczy, wzrasta szansa na to, że klient go kupi.
Wbrew pozorom dotyczy to nie tylko szkła
Mój rozmówca jasno podkreślił, że konsumenci chcą błyszczących, a nie szklanych telefonów. Zwróćcie uwagę na to, że wiele nawet plastikowych aparatów mocno odbija światło. Pamiętacie stare Lumie albo flagowce Samsunga? No właśnie.
Galaxy S4 miał plastikową, ale połyskującą obudowę
Jeśli mówimy o wykonaniu premium, szkło jest dla firm często po prostu najlepszym wyborem. Produkcja efektownie błyszczącego metalu jest bardziej skomplikowana, ale nie niemożliwa. iPhone 7 czy Nokia 6 mają w standardzie aluminiowe, matowe obudowy, ale ich producenci wypuścili także połyskujące warianty.
Onyksowy iPhone 7 udowadnia zresztą, że serce wygrywa z rozumem
Nie da się nie zauważyć, że błyszczący iPhone 7 w kolorze onyksu cieszy się olbrzymią popularnością. To właśnie ta wersja często zdobi półki w sklepach.
iPhone 7 dostępny jest w połyskującej wersji w kolorze onyksu
Jest to o tyle ciekawe, że sam Apple na swojej stronie radzi wpakować ten wariant wykończeniowy do etui.
Popularność błyszczącego iPhone'a 7, który jest przecież wariantem opcjonalnym, świetnie pokazuje to, o czym pisałem na początku. Przy zakupie mało kto kieruje się logiką.
Nie bez znaczenia jest bezprzewodowe ładowanie
Szkło, w przeciwieństwie do metalu, nie zaburza pracy podzespołów odpowiedzialnych za coraz powszechniejsze ładowanie indukcyjne.
Jeśli więc producent chce zrobić telefon z czegoś lepszego niż plastik, a jednocześnie zachować możliwość ładowania bezprzewodowego, szkło jest najoczywistszym wyborem.
Przesyt połyskujących obudów w końcu pewnie jednak sprawi, że konsumentom zmienią się preferencje, a mat wróci do łask. Zanim to się stanie, trzeba liczyć się z tym, że coraz więcej telefonów będzie wymagało od użytkownika ciągłego pucowania ściereczką.
Miron Nurski
Od 2024 roku pełni funkcję szefa działu Mobile w serwisie benchmark.pl. W latach 2012–2023 związany był z Komórkomanią, gdzie od 2015 roku sprawował rolę redaktora prowadzącego.
Swoją wiedzę i pasję do technologii rozwijał również prowadząc oficjalne blogi dla takich globalnych marek jak Nokia, Microsoft i LG. Studiował na kierunku reklama i promocja na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Poza technologią, jego zainteresowania obejmują kino, gry wideo, fizykę kwantową i astronomię.