Pięciu europejskich operatorów nawiązało współpracę w celu utworzenia dużego projektu o nazwie Eco Rating.
Czym jest Eco Rating?
Za inicjatywą stoją firmy T-Mobile, Orange, Vodafone, Telefonica oraz Telia Company. Cel? Pomoc konsumentom w wyboru telefonu o możliwie jak najmniejszym negatywnym wpływie na środowisko.
Testowane smartfony będą oceniane w skali od 1 do 100. Na końcową punktację wpływać będzie 5 czynników:
trwałość - ocena wytrzymałości urządzenia, żywotności baterii oraz okresu gwarancji telefonu i podzespołów;
naprawialność - ocena łatwości, z jaką można dokonać naprawy telefonu oraz wszystkich działań podjętych w celu wydłużenia żywotności urządzenia;
recykling - ocena łatwości, z jaką można dokonać recyklingu (odzyskiwalność użytych komponentów, dostarczona przez producenta dokumentacja itp.);
efektywność klimatyczna - ocena ilości gazów cieplarnianych wytworzonych podczas całego cyklu życia produktu, wliczając w to produkcję i transport;
efektywność gospodarowania zasobami - ocena wpływu wykorzystania rzadkich materiałów (m.in. złota) na wyczerpywanie się ich zasobów.
Przykładowa ocena Eco Rating
Im wyższy wynik, tym wyższa przyjazność dla środowiska. Twórcy rankingu zaznaczają jednak, że ranking jest dość rygorystyczny i zdobycie 100 punktów będzie dla producentów "bardzo wymagające".
Eco Rating może zmienić rynek smartfonów
Projekt ma wystartować w czerwcu, a chęć uczestnictwa w nim zdążyły już zadeklarować firmy Samsung, Xiaomi, Huawei, Motorola, Nokia, OPPO, OnePlus, ZTE, TCL, CAT, Doro oraz MobiWire.
Bycie eko - wyjąwszy zbawienny wpływ dla planety - staje się coraz bardziej modne. Jako że producenci smartfonów uwielbiają chwalić się certyfikatami i wysokimi pozycjami w rankingach, ocena Eco Rating może szybko stać się wdzięczna marketingowa.
Nietrudno sobie wyobrazić, że w niedalekiej przyszłości producenci będą wydłużać okresy gwarancyjne, obniżać ceny wymiany baterii, rozdawać vouchery na naprawy czy podejmować inne działania mogące podbić ocenę w Eco Ratingu.
Eco Rating może się jednak okazać mieczem obosiecznym, bo może faworyzować działania niekoniecznie popierane przez konsumentów. Świetny przykład to brak ładowarki w zestawie, mogący być odbierany jako próba ograniczenia emisji CO2 poprzez zmniejszenie opakowań i liczby dostaw.
Na razie wiele wskazuje jednak na to, że Eco Rating będzie miał więcej plusów niż minusów.
Zobacz także:
Miron Nurski
Od 2024 roku pełni funkcję szefa działu Mobile w serwisie benchmark.pl. W latach 2012–2023 związany był z Komórkomanią, gdzie od 2015 roku sprawował rolę redaktora prowadzącego.
Swoją wiedzę i pasję do technologii rozwijał również prowadząc oficjalne blogi dla takich globalnych marek jak Nokia, Microsoft i LG. Studiował na kierunku reklama i promocja na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Poza technologią, jego zainteresowania obejmują kino, gry wideo, fizykę kwantową i astronomię.