Tegra Tab, czyli Nvidia bierze sprawy w swoje ręce

Tegra Tab, czyli Nvidia bierze sprawy w swoje ręce10.08.2013 11:00
Tegra Tab | fot. androidpolice.com
Tegra Tab | fot. androidpolice.com
Michał Brzeziński

Producenci nie interesują się zbytnio nowym układem Nvidii, więc firma ma zamiar sama zadbać o swój interes. Do sieci wyciekły już nawet zdjęcia nadchodzącego 7-calowego tabletu o nazwie Tegra Tab.

Rynek mobilny jest bardzo przewrotny, czego boleśnie doświadczyła Nvidia w ostatnim roku. Producent zaczął świetnie i jego chipset wykorzystywany był w kilku flagowcach - HTC One X, LG Swift 4X HD, tabletach Asusa, a zwłaszcza w Nexusie 7. Snapdragony stały w cieniu Tegry, ale ostatnio role się odwróciły.

Odwróciły to mało powiedziane, bo Tegra po prostu zniknęła z najwyższej półki. Zresztą dobrze to przedstawia fakt, że jedynym popularnym urządzeniem z Tegrą 4 jest Nvidia Shield. Jest to konsolą i ciężko porównywać ją do smartfonów lub tabletów. Oczywiście na rynku ma pojawić się też kilka innych produktów - 31 lipca do sprzedaży w Stanach Zjednoczonych trafił pierwszy tablet z Tegrą 4, czyli HP SlateBook x2, a dwa tygodnie wcześniej ogłoszono pierwszego smartfona z najnowszym układem Nvidii - ZTE Geek U988S.

Jeśli te urządzenia nic Wam nie mówią - nic dziwnego. Mateusz już pisał o powodach takiej sytuacji, ale przypomnę jeden z ważniejszych argumentów - brak wsparcia dla LTE, który deklasuje chipset w segmencie topowych smartfonów.

Co może zrobić Nvidia? Wziąć sprawy w swoje ręce i pokazać, że sprzęt z jej układem może zawojować rynek mobilny. Do sieci wyciekły zdjęcia tabletu Tegra Tab, który na pierwszy rzut oka przypomina starego Nexusa 7, ze względu na podobną fakturę tylnej obudowy.

Tegra Tab | fot. androidpolice.com
Tegra Tab | fot. androidpolice.com

Ale na tym podobieństwa się kończą i widoczne stają się zalety urządzenia Nvidii: aparat (rzekomo 5 Mpix), port miniHDMI i slot na rysik. Zwłaszcza ten ostatni ma sporo sensu - niedawno producent chwalił się technologią DirectStylus, którą można wykorzystywać w sprzęcie bazującym na Tegrze 4.

NVIDIA Tegra 4 Design Platform with Stylus Support

Czarny element na krawędzi obok aparatu to - według źródła przecieku - nie przycisk power, a slot na kartę (micro)SIM (może to sugerować wykorzystanie układu Tegra 4i z obsługą LTE zamiast potężniejszej Tegry 4). Gdy jednak przyjrzy się uważnie temu elementowi, ciężko uwierzyć, że obok modułu aparatu zmieściłby się slot kart SIM.

Wykonanie sprzętu prawdopodobnie spadnie na barki chińskiego Shenzhen Homecare Technology. Kilka dni temu ogłosił on, że wyprodukuje tablet ze stylusem, którego sercem będzie Tegra 4.

Tegra Tab? | fot. bbs.huiweipad.com
Tegra Tab? | fot. bbs.huiweipad.com

Urządzenie z ogłoszenia bardzo przypomina to, którego używał prezes Nvidii na prezentacji technologii DirectStylus.  Jakby to nie wystarczyło, na stronie internetowej Shenzhen Homecare Technology niedawno opublikowana została relacja ze spotkania z Nvidią. Co więcej, na jednym ze zdjęć widać przedstawiciela amerykańskiego producenta na rynek chiński, który stoi na tle tablicy z napisem Nexus 7.

Zhang Jianzhong | fot. theverge.com
Zhang Jianzhong | fot. theverge.com

A Nexus 7 ma tutaj duże znaczenie. W końcu powstał w dużej mierze dzięki wkładowi Nvidii, a dokładniej projektowi Kai. Miał umożliwić on przygotowanie tabletów z wydajnymi układami (wtedy Tegra 3), których ceną wyniesie około 200 dolarów. Jak widać na przykładzie Nexusa, cel został osiągnięty, a projekt był strzałem w dziesiątkę. Jeśli Nvidia zastosuje podobne podejście w przypadku swojego nowego tabletu, może on odnieść naprawdę duży sukces. Konsola Shield pokazała, że producent umie stworzyć porządne urządzenie.

Nie wiadomo kiedy i gdzie Tegra Tab może trafić do sprzedaży. Na 100% nie będzie to tylko kolejna chińska ciekawostka, bo już w kwietniu Nvidia zarejestrowała znak handlowy "Tegra Tab" w Stanach Zjednoczonych. Miejmy nadzieję, że projekt Kai jest ciągle żywy.

Źródło: theVergeAndroidPolice

Źródło artykułu:WP Komórkomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)