Nowsze wersje Androida dają użytkownikom sporą kontrolę nad prywatnością. Chińska marka benco postanowiła jednak wylać dziecko z kąpielą i stworzyć telefon, w przypadku którego naruszyć prywatność jest wyjątkowo trudno.
benco V80s to smartfon bez aparatu i GPS-u
Po co blokować aplikacjom dostęp do aparatu, jeśli można kupić smartfon, który nie ma go wcale? Po co ograniczać dostęp do lokalizacji, jeśli można mieć telefon, który w ogóle nie jest w stanie jej określić? Właśnie taka idea stała za modelem benco V80s.
Producent przekonuje, że użytkownicy jego telefonu nie będą musieli zaprzątać sobie głowy malware'em, bo ten i tak będzie miał niewiele prywatnych danych do wykradnięcia. Choć oczywiście brak aparatu i GPS-u w żaden sposób nie przyczynia się do ochrony SMS-ów, maili, notatek czy danych kart płatniczych.
Biorąc pod uwagę, że smartfon nie ma żadnej kamery (nawet do selfie), dość absurdalne zdaje się użycie wyświetlacza z wcięciem. Można się tylko domyślać, że akurat takie panele udało się zamówić w dobrej cenie.
Poza tym benco V80s jest bardzo przeciętnym telefonem z 6,5-calowym ekranem 720p, czipem Unisoc SC9863A, 3/4 GB RAM, czytnikiem linii papilarnych i baterią 5000 mAh. Niestety producent ceni swoją prywatność tak bardzo, że cena i szczegóły na temat dostępności nie zostały jeszcze ujawnione.
Wbrew pozorom na telefony bez aparatów zawsze było zapotrzebowanie
Wielu z nas nie wyobraża sobie życia bez aparatu w kieszeni, ale masa osób zwyczajnie nie może z nich korzystać choćby ze względów zawodowych.
Sam miałem okazję uczestniczyć w kilku przedpremierowych pokazach smartfonów, podczas których aparat w moim telefonie został zaklejony specjalną plombą, by chronić niezaprezentowane jeszcze produkty przed przeciekami. Smartfon bez aparatu może ułatwić codzienne funkcjonowanie osobom, które w takich warunkach pracują na co dzień.
Swego czasu Nokia lubowała się w tworzeniu bezaparatowych wariacji swoich popularnych komórek. Dość wspomnieć o biznesowym modelu E51 z 2008 roku.
Nokia E51 w wersji bez aparatu
Słynące z troski o prywatność BlackBerry w 2014 roku wypuściło specjalny wariant swojego popularnego telefonu o nazwie BlackBerry Classic Non Camera. Od podstawowego modelu wyróżniał się on - jak nietrudno się domyślić - wyłącznie brakiem aparatu.
BlackBerry Classic Non Camera
Wprowadzenie tak wybrakowanego urządzenia na rynek nie jest więc tak głupie jak może się na pierwszy rzut oka wydawać.
Miron Nurski
Od 2024 roku pełni funkcję szefa działu Mobile w serwisie benchmark.pl. W latach 2012–2023 związany był z Komórkomanią, gdzie od 2015 roku sprawował rolę redaktora prowadzącego.
Swoją wiedzę i pasję do technologii rozwijał również prowadząc oficjalne blogi dla takich globalnych marek jak Nokia, Microsoft i LG. Studiował na kierunku reklama i promocja na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Poza technologią, jego zainteresowania obejmują kino, gry wideo, fizykę kwantową i astronomię.