Tydzień w krzywym zwierciadle

Tydzień w krzywym zwierciadle22.02.2014 18:38
Tydzień w krzywym zwierciadle

LG oficjalnie zaprezentowało LG G2 mini, a HTC zapowiedziało model One (2014). Co jeszcze wydarzyło się w mijającym tygodniu?

Raptem dwa tygodnie temu pisałem o konkursie na najgłupszą nazwę dla smartfona, w którym nieoczekiwanie na prowadzenie wysunęło się LG ze swoim Optimusem L1 II Tri. Okazuje się, że producent nie powiedział jeszcze ostatniego słowa, bo właśnie dorzucił do swojego portfolio model ukrywający się pod nazwą LG G2 mini. Nie byłoby w tym niczego dziwnego, gdyby nie to, że pod względem specyfikacji ma on z G-dwójką tyle wspólnego, co Xperia Tablet Z2 z cienkimi ramkami, a i człon "mini" jakoś gryzie się z 4,7-calowym ekranem.

Nie jest tajemnicą, że szefowie HTC mają na koncie kilka decyzji, których z pewnością nie zapiszą w swoich pamiętnikach w rozdziale "nasze genialne pomysły". Co kwartał media piszą zatem o kolejnych problemach finansowych Tajwańczyków. Wygląda na to, że koncern zamierza iść zaciosem, bo właśnie wyskoczył z kolejnym kapitalnym pomysłem: zaplanował prezentację swojego flagowca na 25 marca, czyli dzień, w którym na półkach sklepowych leżeć już będą topowe modele Sony oraz Samsunga. HTC liczy jednak na to, że jego wierni fani wstrzymają się z zakupem. Być może nawet cała piątka.

Zaproszenie na premierę modelu HTC One (2014)
Zaproszenie na premierę modelu HTC One (2014)

A propos Samsunga. Azjatycki gigant już w najbliższy poniedziałek ma zamiar dać nam kolejny popis swoich technologicznych możliwości. Jest już bowiem niemal pewne, że nachodzący Galaxy S5 zostanie wyposażony w czytnik linii papilarnych. Ta wiadomość jest niemal równoznaczna z tym, że koreańskim inżynierom udało się opracować czytnik linii papilarnych stworzony wyłącznie z przetopionych mydelniczek.

Swego czasu sporą popularność wśród najzamożniejszych mieszkańców naszego globu zdobyła aplikacja o wymownej nazwie I Am Rich, której jedyną funkcją było to, że kosztowała niemal 999,99 dolara. W końcu znalazł się jednak ktoś, kto postanowił ustawić poprzeczkę jeszcze wyżej. Chodzi oczywiście o Facebooka, który zakupił właśnie mobilny komunikator WhatsApp za 16 miliardów dolarów. Prawdopodobnie chodzi o wersję na iOS, bo ta na Androida jest darmowa.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)