Wyszukiwanie głosowe w Google Now będzie jeszcze bardziej spersonalizowane, ale niestety nie u nas

Wyszukiwanie głosowe w Google Now będzie jeszcze bardziej spersonalizowane, ale niestety nie u nas
15.08.2013 08:00
fot. Google
fot. Google

Google Now to obecnie jedna z najciekawszych (jeśli nie najciekawsza) usługa wyszukiwarkowego koncernu. Gigant zdaje się stawać na rzęsach, jak najbardziej udoskonalić swoje dzieło, o czym wkrótce będą mogli się przekonać mieszkańcy Stanów Zjednoczonych.

Zadaniem Google Now początkowo było głównie podawanie użytkownikowi spersonalizowanych informacji, zanim ten zdążył w ogóle pomyśleć, że ich potrzebuje. Na specjalnych kartach wyświetlane były m.in. dane na temat aktualnej pogody i ruchu drogowego czy też wyniki sportowe ulubionych drużyn. Od samego początku oferowana była także możliwość wyszukiwania głosowego, jednak ta funkcja wydawała się być jedynie przygotowaną w pośpiechu odpowiedzią na Siri.

Dość szybko zaczęło się to jednak zmieniać, bo wyszukiwarka z dnia na dzień stawała się coraz inteligentniejsza, co mieliśmy okazję zobaczyć w maju na imprezie Google I/O 2013. Wtedy też zresztą doczekaliśmy się (prawie)pełnego wsparcia dla języka polskiego. teraz wyszukiwanie głosowe w Google Now wchodzi na zupełnie nowy poziom.

Google informuje na swoim blogu, że na terenie Stanów Zjednoczonych usługa już za kilka dni będzie w stanie zbierać i "rozumieć" dane z Gmaila, Kalendarza i Google+, by dzięki nim móc udzielać jeszcze bardziej osobistych odpowiedzi. Użytkownik będzie mógł już zatem w naturalny sposób zapytać nie tylko o wzrost Baracka Obamy i wysokość Statui Wolności, ale i o datę urodzin znajomego z serwisu społecznościowego czy też termin dostarczenia zamówionej przez niego paczki. Odpowiedzi zostaną udzielone w oparciu m.in. o przeanalizowane e-maile użytkownika.

[solr id="komorkomania-pl-157453" excerpt="0" image="0" words="20" _url="http://komorkomania.pl/3845,aplikacja-dnia-google-now" _mphoto="google-now-logo-157453-2-72c6212.jpg"][/solr][block src="solr" position="inside"]4259[/block]

Muszę przyznać, że tempo, w jakim rozwija się Google Now robi wrażenie. Asystent wystartował przecież raptem rok temu, a już zdążył się doczekać sporej ilości zmian i ulepszeń. Początkowo był jedynie dodatkiem do smartfonów i tabletów, ale teraz zaczyna grać pierwsze skrzypce, a urządzenia takie jak Moto X czy też Google Glass sprawiają wrażenie zwykłych opakowań na Google Now.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)