Zmiany w połączeniach alarmowych. Operator wyjaśnia
Czekają nas zmiany w związku z realizowaniem połączeń alarmowych. Z komunikatu Orange dowiadujemy się, na czym będą one polegać. Operator wyjaśnia, że nie ma czego się obawiać. Zmiany dotyczą wygaszania sieci 3G.
W związku z tym, że Orange już we wrześniu 2023 r. planuje rozpocząć wygaszanie sieci 3G, konieczne stają się zmiany w sposobie wykonywania połączeń alarmowych. Wszystko to przez to, że przez długi czas realizowano je w sieci 2G lub 3G. Po wyborze numeru alarmowego telefon przełączał się do sieci niższej generacji, a wtedy nawiązywane było połączenie. Teraz będzie inaczej.
Orange informuje, jak działa schemat wykonywania połączenia alarmowego. Dzwoniący może wybrać jeden z numerów alarmowych: 112, 989, 997, 998, 999, 984, 985, 986, 987, 991, 992, 993, 994, 995, 996. W zależności od tego, w jakiej sieci znajduje się użytkownik i z jakiego urządzenia korzysta, łączy się z odpowiednią siecią.
Jeśli dzwoniący korzysta z sieci LTE, połączenie przechodzi przez sieć pakietową (EPC) do platformy IMS. Tam zestawione jest połączenie między dzwoniącym a adresatem połączenia. Przy użyciu systemów LRF (Location Retrieval Function), GMLC (Gateway Mobile Location Center) i PLI CBD (Platforma Lokalizacyjno-informacyjna z Centralną Bazą Danych) ustalana jest lokalizacja dzwoniącego. Ostatnim etapem jest połączenie z wybranym numerem alarmowym.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
HUAWEI MatePad Pro 13.2" PaperMatte Edition zachwyca możliwościami
Jest to więc proces dość skomplikowany, przez co może zajmować względnie dużo czasu, który jest szczególnie cenny w sytuacji zagrożenia. Z deklaracji Orange wynika, że czas nawiązywania połączenia w sieci LTE jest ok. 50 proc. krótszy, niż ma to miejsce w przypadku sieci 2G/3G. Czasem te sekundy mogą mieć znaczenie.
Aby umożliwić nawiązywanie połączeń alarmowych w sieci 4G, konieczne jest posiadanie urządzenia, które obsługuje technologię VoLTE w danej sieci. Ponadto trzeba rzecz jasna znajdować się w zasięgu sieci 4G. Jeśli jednak to się nie uda, bez obaw - połączenie zostanie nawiązane w technologii 2G/3G.
Karol Kołtowski, dziennikarz Komórkomanii