Cudze chwalicie, w swoje nie gracie. Polskie gry i aplikacje, które podbijają świat

Zapewne każdy z nas używa na codzień jakichś polskich aplikacji lub miał okazję grywać w rodzime produkcje. Wiele z nich skradło jednak serca nie tylko polskich użytkowników smartfonów.

Real Boxing

Seria Real Boxing to jeden z najbardziej spektakularnych sukcesów polskiej branży gier mobilnych. Pierwsza gra bokserska bydgoskiego studia Vivid Games zadebiutowała w 2012 roku i szybko podbiła serca milionów graczy na całym świecie.

Rodzimy wydawca postanowił iść za — nomen omen — ciosem, a w prace nad kontynuacją zaangażowała się słynna amerykańska wytwórnia filmowa Metro-Goldwyn-Mayer. Owocem współpracy jest Real Boxing 2 ROCKY (pierwotnie Real Boxing 2 CREED), czyli oficjalna gra najnowszego filmu opowiadającego o przygodach Rocky'ego Balboa.

Godfire: Rise of Prometheus

Kolejne dziecko studia Vivid Games. Ta wydana w 2014 roku superprodukcja inspirowana jest znaną z konsol serią God of War. Gra opowiada o przygodach Prometeusza, który ukradł olimpijskim bogom ogień.

Warto odnotować, że w pracach nad tą grą udział brała także słynąca z tworzenia świetnej grafiki komputerowej polska firma Platige Image. Dzięki temu Godfire: Rise of Prometheus do dziś uważany jest przez wielu za jedną z najlepiej wyglądających gier na smartfony.

This War of Mine

Ceniona na całym świecie gra wojenna warszawskiego studia 11 bit studios, która w 2015 roku zdobyła nagrodę publiczności na festiwalu Independent Games Festival. Pierwotnie została wydana na pecety, ale nieco później pojawiły się także wydania na smartfony.

W This War of Mine gracz przejmuje kontrolę nad grupką walczącego o przetrwanie cywilów. Twórcy zadbali o to, by stawiać przed grającymi trudne wybory moralne, a poziomy generowane losowo sprawiają, że każda rozgrywka jest niepowtarzalna.

Zobacz również: John Deere - kosiarka samojezdna. Marzenie każdego mężczyzny

Listonic

Listonic to wirtualna lista zakupów stworzona w 2009 roku przez absolwentów Politechniki Łódzkiej. Ich apka jest nieustannie rozwijana i wypuszczana na kolejne platformy (również na smartwatche), co przełożyło się na jej niemały sukces.

Jak donosi Polsat News, Listonic jest najpopularniejszą aplikacją tego typu nie tylko w Polsce, ale i we wszystkich krajach anglojęzycznych. Firma ma apetyt na kolejne rynki, bo interfejs został niedawno przetłumaczony na nowe języki: niemiecki, hiszpański, portugalski, francuski i rosyjski oraz duński.

Booksy

Booksy to platforma łącząca klientów z usługodawcami, która pozwala w prosty sposób umówić się na wizytę u fryzjera, kosmetyczki czy dietetyka. Co ciekawe, pierwszym rynkiem, na którym platforma ta rozpoczęła swoją działalność, były Stany Zjednoczone. Miało to miejsce w 2014 roku. Obecnie serwis działa w ponad 20 krajach na całym świecie.

Współtwórcą tej usługi jest Stefan Batory, który ma na swoim koncie także zapewne doskonale wam znaną apkę iTaxi. Nie tak dawno start-up Booksy otrzymał dofinansowanie w wysokości 4,2 mln dolarów, co pokazuje, że inwestorzy wiążą z polską aplikacją ogromne nadzieje.

To oczywiście nie wszystkie polskie gry i aplikacje, które cieszą się popularnością także poza granicami naszego kraju. Wkrótce opublikujemy kolejną część przeglądu.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Artykuły:

Telefon na maturze - czy można wnieść na salę? Co za to grozi? WiFi w telefonie - co warto wiedzieć Czy wkrótce wielordzeniowy smartfon zastąpi mi komputer? 5 technologicznych błędów językowych, których powinieneś unikać, żeby nie wyjść na głupka [cz. II] "Fortnite" na Androida to antyreklama Androida jako platformy do grania Samsung Galaxy S4 w ofertach polskich operatorów Pisanie SMS-ów podczas jazdy bardziej niebezpieczne niż rozmawianie przez telefon MIUI 12: moja lista życzeń do Xiaomi Rysik w Galaxy S21 Ultra nie ma sensu, ale i tak może pogrzebać serię Note [Opinia] Ciemna strona komórki: niekontrolowany brak zasięgu Motorola kończy 90 lat. Oto 5 telefonów firmy, których nie zapomnę Dlaczego smartfon wyłącza się na mrozie? Zadbaj o akumulator, zanim trafisz do serwisu

Popularne w tym tygodniu:

Patrzę na AirTaga i nie mogę się przestać śmiać. Apple nie ma wstydu Czy ładowarka do telefonu może zabić? Anatomia tragedii w Lęborku