Polaków omija wielkie udogodnienie. Dlaczego Google nie weźmie się porządnie za promocję i dystrybucję Chromecastów?

Jeśli wejdziesz do dowolnego marketu z elektroniką w USA, Niemczech czy Wielkiej Brytanii, prawdopodobnie jedną z pierwszych rzeczy, które zobaczysz, będzie stos Chromecastów. Mija 5 lat od premiery urządzenia, a tego typu widoki nie są spotykane w Polsce, co nie przestaje mnie dziwić.

Chromecast - przydatny gadżet, który zwiększy możliwości telewizora

Chromecast - przydatny gadżet, który zwiększy możliwości telewizora (Google)

Chromecasty — urządzenia umożliwiające bezprzewodowe przesyłanie do telewizora treści wideo z internetu — sprzedają się jak świeże bułeczki. W październiku 2017 Google chwalił się, że sprzedaż urządzeń z tej rodziny przekroczyła 55 milionów, z czego 25 milionów rozeszło się w ciągu 15 ostatnich miesięcy.

Google sprzedaje więc średnio 1,6 mln Chromecastów miesięcznie. Ponad 55 tys. dziennie. Blisko 40 na minutę.

To rewelacyjne wyniki jak na wciąż dość świeżą kategorię produktów. Nic więc dziwnego, że ulokowane zazwyczaj przy kasach koszyki z Chromecastami zdążyły się już wpisać w krajobraz zachodnich sklepów. Jestem przekonany, że podobnie mogłoby to wyglądać w Polsce, choć Google'owi specjalnie na tym nie zależy.

Korzystanie z Chromecasta w Polsce nie sprawia żadnych problemów

Technologia Google Cast współpracuje z wieloma działającymi na polskim rynku usługami takimi jak YouTube, Netflix, HBO Go, Spotify czy ShowMax.

Chromecast

Mowa tylko tylko o aplikacjach na telefon, a przecież obraz można przesyłać też z przeglądarki na komputerze. Wówczas do listy tej dochodzą chociażby polskie serwisy VOD jak Player, Ipla czy TVP VOD.

Sam od kilku lat multimedia na telewizorze w 90 proc. przypadków oglądam właśnie w taki sposób — inicjując połączenie z Chromecastem z poziomu telefonu lub przez głośnik Google Home. Wygodniej już się chyba nie da.

Chromecast w polskich sklepach — niby jest, ale jakby go nie było

Z kupnem Chromecasta w sklepach internetowych wielkich problemów nie ma. Gorzej ze sklepami stacjonarnymi. Przejrzałem oferty kilku popularnych sieciówek i wygląda to tak:

Zobacz również: John Deere - kosiarka samojezdna. Marzenie każdego mężczyzny

  • RTV Euro AGD - Chromecastów nie ma w ogóle;
  • MediaExpert - sklep ma w ofercie tylko najdroższy model Ultra ze wsparciem dla rozdzielczości 4K, ale w całej Wielkopolsce można go znaleźć tylko w jednym salonie;
  • Saturn - Chromecast drugiej generacji jest dostępny, ale nie ma go na stanie w żadnym salonie w promieniu 100 kilometrów od Poznania.
  • Media Markt - dość duża dostępność w różnych salonach w Polsce;
  • x-kom - duża dostępność w różnych salonach w Polsce;
  • Komputronik - dostępność Chromecasta 2 w ponad 50 polskich miastach.

Szału nie ma, ale ciężko winić za to sklepy. Nie ma popytu, nie ma podaży. A brak podaży wynika prawdopodobnie z faktu, iż większość Polaków nie ma pojęcia o tym, że takie urządzenie istnieje i do czego służy.

Chromecast aż się prosi o szeroką promocję

Chromecast — podobnie jak wszystkie pozostałe produkty Google'a — nie jest dostępny w Polsce w oficjalniej dystrybucji. Sklepy same go importują, ale — co zrozumiałe — nie biorą na siebie jego promowania. Świadomi jego istnienia konsumenci zamówią go sobie przez internet, a tych nieświadomych nie skusi wyeksponowane w sklepie pudełko z urządzeniem o dziwnym wyglądzie i jeszcze dziwniejszej nazwie.

Chromecast

Zwiększeniem świadomości musiałby się zająć Google, a ten na razie nie myśli o dystrybuowaniu swoich produktów w Polsce. O ile jednak jestem w stanie zrozumieć przyczyny w przypadku smartfonów Pixel czy głośników Home (to produkty mocno powiązane z nierozumiejącym jeszcze języka polskiego Assistantem), o tyle Chromecast jest nad Wisłą w 100 proc. funkcjonalny.

Polaków omija przez to wielkie udogodnienie

Widzę po moich znajomych, że większość ogląda YouTube'a czy Netfliksa z poziomu apek wbudowanych w telewizor. Interfejsy Smart TV działają często topornie i wymagają mozolnego wprowadzania znaków z użyciem pilota i klawiatury ekranowej. Koszmar.

Polecam Chromecasta każdemu (używają go nawet moi dziadkowie) i chyba nigdy nie słyszałem, by ktoś nie był z niego zadowolony. To jeden z najlepszych technologicznych zakupów, jakich można dokonać. Chromecast jest przydatny, wygodny w użytkowaniu i — co najważniejsze — tani.

Chromecast to prosty i tani sposób na strumieniowanie wideo

To prawdopodobnie najlepszy i najtańszy sposób, by "usmartowić" stary, nieinteligentny telewizor i dać mu drugie życie. W polskiej dystrybucji Chromecasta można dostać już za ok. 170 zł. To dużo mniej niż ceny przystawek z Androidem TV.

Kto wie, może po zbliżającym się debiucie polskiego Assistanta Google zacznie się interesować naszym rynkiem, w efekcie czego Chromecast wyruszy na podbój serc Polaków.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Akcesoria:

Motorola zaprezentowała Moto 360 w 3 wariantach oraz Moto 360 Sport dla aktywnych Motorola Health Mod do smartfonów Moto Z - pierwsze wrażenia. Akcesorium zdrowotne Motoroli ma więcej wad niż zalet W drugim kwartale Apple Watch sprzedawał się świetnie, ale liderem jest ktoś inny Oficjalna bateria 2300 mAh do HTC HD2. Lepiej zobacz zanim kupisz [wideo] Zestaw głośnomówiący Nokia HF-510 Honor Gamepad. Przekształć smartfon z Androidem w konsolę a la Nintendo Switch Lenovo Magic View, czyli oglądaj filmy na przyłożonym do oka zegarku z dwoma ekranami Motorola w najbliższą środę pokaże następcę Moto 360? TriggerClips to polski kontroler, który ma zrewolucjonizować granie na smartfonach. Jakoś tego nie widzę... LG Watch Urbane również w wersji z LTE, 1 GB RAM-u, pojemniejszą baterią oraz... WebOS? Noontec Zoro HD - kopia Beatsów, która gra lepiej od oryginału Czekasz na bezprzewodową ładowarkę do SGS III? No to jeszcze sobie poczekasz...