Niestety lista nowości nie jest zbyt imponująca, bo Google skupił się raptem na 4 aspektach. Oto one:
więcej wolnej przestrzeni - Android 9 Pie (Go edition) zajmuje o 500 MB mniej niż Oreo (Go edition);
szybsze uruchamianie telefonu;
wysokiej klasy zabezpieczenia;
dodatkowy panel służący do monitorowania transferu danych.
Najwięcej uwagi Google poświęca odchudzeniu nowej wersji systemu. Telefon z 8 GB pamięci, który działa na platformie Pie (Go), ma mieć po wyjęciu z pudełka 5,5 GB wolnej przestrzeni. W przypadku Oreo (Go) jest to 5 GB.
Zmiana wydaje się niezbyt imponująca, ale - biorąc pod uwagę grupę docelową - takie usprawnienie jest znaczące. Mówimy o telefonach, które mają niewiele pamięci (4, 8 lub 16 GB) i które w najtańszych konfiguracjach wycenione są na równowartość 150 zł. Te dodatkowe 0,5 GB będzie dla użytkowników na wagę złota. Zwłaszcza że ktoś, kto sięga po bardzo tani telefon, raczej niechętnie wyda dodatkowe pieniądze na kartę pamięci.
Android 9 Pie (Go edition) jako aktualizacja? Niestety raczej nie
W informacji prasowej Google wspomina, że pierwsze smartfony z Androidem 9 Pie (Go edition) trafią do sklepów jesienią.
Co ze smartfonami, które na starcie mają Androida Oreo (Go edition)? Na ich temat nie padło ani jedno słowo, więc na aktualizację raczej nie ma co liczyć.
Android Go okazał się sukcesem
Przy okazji debiutu nowej wersji systemu, Google pochwalił się dość imponującymi statystykami:
Android (Go edition) kontroluje ponad 200 różnych modeli smartfonów;
platforma dostępna jest w 120 krajach;
ponad 100 producentów planuje wypuścić własny telefon z Androidem Go przed końcem 2018 roku.
Nieźle. Mówimy o platformie, która swoją premierę miała pod koniec 2017 roku, czyli mniej niż 3 kwartały temu.
Android Go działa na ponad 200 smartfonach, które można kupić za grosze
Wcale mnie to jednak nie dziwi; już kilka dni po zapowiedzi Androida Go pisałem, że rok 2018 będzie rokiem tanich telefonów. Google już wcześniej próbował brać się za budżetowe smartfony, ale dopiero teraz podszedł do tematu kompleksowo. Zatroszczył się nie tylko o sprawnie działające oprogramowanie, ale i lżejsze wersje popularnych aplikacji oraz współpracę z partnerami. To musiało się udać.
Od 2024 roku pełni funkcję szefa działu Mobile w serwisie benchmark.pl. W latach 2012–2023 związany był z Komórkomanią, gdzie od 2015 roku sprawował rolę redaktora prowadzącego.
Swoją wiedzę i pasję do technologii rozwijał również prowadząc oficjalne blogi dla takich globalnych marek jak Nokia, Microsoft i LG. Studiował na kierunku reklama i promocja na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Poza technologią, jego zainteresowania obejmują kino, gry wideo, fizykę kwantową i astronomię.