Problem fragmentacji Androida to przede wszystkim problem świadomych użytkowników

Jak to w końcu jest z tą fragmentacją?

Problem fragmentacji Androida to przede wszystkim problem świadomych użytkowników 1Smartfony i Android
Źródło zdjęć: © Shutterstock
Miron Nurski

Bartek przekonuje, że problem fragmentacji Androida to przede wszystkim problem w głowach blogerów. Tłumaczy to tym, że większość konsumentów i tak nie wie, z jakiej wersji systemu korzysta, a świadomi konsumenci "wybierają smartfony, które są aktualizowane". No i dostępne są przecież wspierane przez Google'a Nexusy, których statystyki "nie wyglądają źle". Mam jednak inne zdanie na ten temat, bo w mojej opinii to właśnie ci świadomi konsumenci z najnowszymi wydaniami Androida przez fragmentację cierpią najbardziej.

Problem fragmentacji Androida to przede wszystkim problem świadomych użytkowników 2
Nexus 6P © Google

Przyjmijmy na moment, że mam Nexusa z nowym systemem i zastanówmy się, jakie mam z tego korzyści. Świadomość, że mam najnowszy system? Ok. Nowe funkcje? Czysty Android ma funkcje, których nie ma w nakładkach, nakładki mają funkcje, których nie ma w czystym Androidzie, więc przewaga wcale nie jest oczywista. Nowe zabezpieczenia? Super, ale - jak Bartek słusznie zauważył - realnie problem dziurawego systemu dotyka promila użytkowników. Najważniejsze jest moim zdaniem to, co z nowym systemem zrobią niezależni deweloperzy. Wymowny jest zresztą fakt, że statystyki dotyczące popularności poszczególnych wydań Androida publikowane są na stronie dla deweloperów.

I tu przechodzimy do istoty problemu fragmentacji

Przykład z życia wzięty. Jedną z najważniejszych nowości w Androidzie 5.0 był nowy język projektowania - Material Design, obejmujący odświeżone animacje i charakterystyczną kolorystykę. Pamiętacie ile czasu minęło zanim zauważalny odsetek aplikacji dostał skrojony pod nową stylistykę? Ba, pamiętacie ile Google'owi zajęło dostosowanie własnych apek pod nową stylistykę? Testowe wydanie Androida L trafiło do deweloperów 25 czerwca 2014, pierwsze Nexusy zostały zaktualizowane 12 listopada, a Hangouty i YouTube dostały odświeżony interfejs w połowie grudnia.

To i tak nic w porównaniu z Mapami Google, które dynamicznie zmieniający się pasek stanu (jedna z nowości w Androidzie 5.0) dostały - uwaga - 19 maja 2015. Jak tu się dziwić, skoro Google patrząc na własne statystyki wiedział, że pół roku po debiucie jego systemu dodana przez niego nowość dotrze do mniej niż 10% użytkowników.

Problem fragmentacji Androida to przede wszystkim problem świadomych użytkowników 3
Statystyki Androida - maj 2015 © Google

I tak jest od lat. Rozwijane powiadomienia z Androida 4.1, widgety na ekranie blokady z Androida 4.2, tryb pełnoekranowy z Androida 4.4 - zawsze mijają wieki zanim niezależni deweloperzy (i Google) wezmą nowe możliwości systemu w obroty. A jak to wygląda w przypadku iOS-u? Gdy pojawia się nowe wydanie, aktualizuję swojego iPada i iPoda touch, tego samego dnia wchodzę do App Store'a, klikam "zaktualizuj wszystkie" i czekam kilka godzin aż pobiorą się apki w wersjach skrojonych pod najnowsze wydanie systemu. Kto używa iOS-u i Androida, ten zapewne wie o czym mówię i zdaje sobie sprawę z tego, że pod tym względem obie platformy dzieli olbrzymia przepaść.

Czy jako świadomy konsument mogę kupić Nexusa i problem fragmentacji mnie ominie?

Przecież Nexusy są szybko aktualizowane, więc wszystko powinno być cacy, prawda? Nie, będzie wręcz przeciwnie. Nexusy stanowią nieistotny z punktu widzenia deweloperów ułamek rynku, więc fakt, że mam najnowsze wydanie systemu i brak perspektyw na wykorzystanie jego potencjału tylko spotęgowałby moją frustrację. I nie, nie pociesza mnie to, że pani Marysia z klatki obok ma telefon z Androidem 1.6 i się cieszy, że dzwoni.

Oczywiście nie twierdzę, że to wszystko sprawia, że Android jest dla mnie nieużywalny. Fragmentacja i jej następstwa to dla mnie jednak chyba największa wada tego systemu i daleki byłbym od bagatelizowania tego problemu. Zwłaszcza teraz, gdy na horyzoncie widać już nadchodzącą lawinę smartfonów z ekranami rozpoznającymi siłę nacisku i aż boję się myśleć, jak będzie przebiegać popularyzacja tego rozwiązania...

Źródło artykułu: WP Komórkomania
Wybrane dla Ciebie
Korzystasz ze Spotify? Uważaj na te wiadomości
Korzystasz ze Spotify? Uważaj na te wiadomości
Zapomniałeś hasła do mObywatela? Oto prosty sposób, aby odzyskać dostęp do aplikacji
Zapomniałeś hasła do mObywatela? Oto prosty sposób, aby odzyskać dostęp do aplikacji
Jak będzie działało AI w iOS 18? Wyciekły plany Apple
Jak będzie działało AI w iOS 18? Wyciekły plany Apple
Edytowanie wysłanych SMS-ów? Testy nowej funkcji na Androidzie
Edytowanie wysłanych SMS-ów? Testy nowej funkcji na Androidzie
Czy można używać telefonu podczas burzy? Wyjaśniamy
Czy można używać telefonu podczas burzy? Wyjaśniamy
Jak ukryć swój numer? Prosty poradnik jak ustawić numer prywatny
Jak ukryć swój numer? Prosty poradnik jak ustawić numer prywatny
Premiera Sony Xperia 1 VI już wkrótce. Smartfon zaskoczy aparatem?
Premiera Sony Xperia 1 VI już wkrótce. Smartfon zaskoczy aparatem?
iPhone ze wsparciem AI? Apple blisko zawarcia umowy z OpenAI
iPhone ze wsparciem AI? Apple blisko zawarcia umowy z OpenAI
Tinder ma kłopoty? Młodsi użytkownicy wybierają inną aplikację
Tinder ma kłopoty? Młodsi użytkownicy wybierają inną aplikację
Microsoft uruchomi sklep z grami mobilnymi. Zagrozi Google Play i App Store?
Microsoft uruchomi sklep z grami mobilnymi. Zagrozi Google Play i App Store?
Przetestowali nowy procesor Apple. Oto wyniki wydajności Silicon M4
Przetestowali nowy procesor Apple. Oto wyniki wydajności Silicon M4
Nadchodzi oficjalna premiera serii Realme 12 5G. Ceny poznaliśmy już dziś
Nadchodzi oficjalna premiera serii Realme 12 5G. Ceny poznaliśmy już dziś
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟