Ależ ciekawe czasy nastały. Apple schyla się po pieniądze nisko jak nigdy dotąd

Ależ ciekawe czasy nastały. Apple schyla się po pieniądze nisko jak nigdy dotąd
Miron Nurski

22.04.2020 08:36, aktual.: 22.04.2020 13:20

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Najwidoczniej kryzys ekonimiczny dał się Apple'owi we znaki tak bardzo, że postanowił wkroczyć ze swoimi usługami nawet do biedniejszych regionów Afryki.

W Polsce mamy szeroki dostęp do usług Apple'a, ale nie wszyscy mają ten komfort. W kilkudziesięciu krajach na świecie nie jest nawet dostępny sklep App Store. Tym samym wielu posiadaczy iPhone'ów bez kombinowania nie może nawet pobrać gier i aplikacji. Lista tych państw właśnie została jednak znacznie skrócona.

Usługi Apple'a w nowych, ubogich krajach

Apple informuje, że usługi App Store, Apple Arcade, Apple Podcasts oraz iCloud zadebiutowały właśnie na 20 nowych rynkach w Afryce, Azji, Europie oraz Oceanii. Są to: Afganistan, Birma, Bośnia i Hercegowina, Czarnogóra, Demokratyczna Republika Konga, Gabon, Gruzja, Irak, Kamerun, Kosowo, Libia, Malediwy, Maroko, Nauru, Rwanda, Serbia, Tonga, Vanuatu, Wybrzeże Kości Słoniowej oraz Zambia.

Oprócz tego samo Apple Music pojawiło się w łącznie 51 nowych krajach, w tym w większości z wyżej wymienionych.

Nietrudno zauważyć, że Apple wziął sobie za cel mniej zamożne rynki, które - z oczywistych względów - dotychczas nie znajdowały się zbyt wysoko na jego liście priorytetów.

Ostatnie działania Apple'a są bardzo spójne

Apple jest świeżo po premierze nowego iPhone'a SE, czyli najtańszego smartfonu od wielu, wielu lat. Gigant liczy z pewnością na to, że dzięki temu uda mu się przyciągnąć do swojego ekosystemu osoby mniej skore do wydania dwóch średnich krajowych na nowy telefon.

Obraz

Dzięki iPhone'owi SE Apple ma szansę na zwiększenie swoich udziałów na mniej zamożnych rynkach. Współgra to z rozszerzeniem dostępności usług, bo przecież każdy świeżo upieczony nabywca iTelefonu to potencjalny użytkownik App Store'a czy iClouda.

Rynek się nasycił, więc Apple walczy o każdego dolara. Zwłaszcza w dobie kryzysu

Według raportu IDC, w całym 2019 roku Apple dostarczył na rynek 191 milionów iPhone'ów, czyli o 8,5 proc. mniej niż rok wcześniej. Cały rynek smartfonów skurczył się zresztą w tym czasie o 2,3 proc.

Wszystkim graczom coraz trudniej jest notować wzrosty w ujęciu ilościowym. A już w szczególności w czasie kryzysu ekonomicznego wywołanego przez pandemię koronawirusa.

Apple walczy z tym problemem na dwóch frontach. Z jednej strony rozszerza swoje portfolio o wysokomarżowe produkty Pro, które - mimo topniejącej sprzedaży w przeliczeniu na egzemplarze - zapewniają wyższe przychody. Z drugiej natomiast kładzie coraz większy nacisk na usługi.

Kto by jednak jeszcze kilka miesięcy temu pomyślał, że producent kółek do komputera za 3499 zł będzie szukał pieniędzy w Vanuatu, Rwandzie czy Czarnogórze. Oj, ciekawe czasy nastały.

Źródło artykułu:WP Komórkomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (82)