Lifestage to aplikacja mobilna i serwis społecznościowy umożliwiający budowanie profili z krótkich filmów. Każdy profil składa się z takich sekcji jak "moja smutna twarz", "moja szczęśliwa twarz", "szkoła", "dom", "muzyka", "rzeczy, które lubię", "rzeczy, których nie lubię", "w mojej lodówce" itp.
W założeniu przejrzenie takiego profilu ma pozwolić na lepsze poznanie danej osoby. Lifestage ma także umożliwiać nawiązanie kontaktu z ludźmi o podobnych zainteresowaniach.
Przetestowałbym tę apkę, ale nie mogę, bo jestem za stary
Jak wspomniałem, Lifestage to społecznościówka dla licealistów i Facebook kurczowo się tej zasady trzyma. Masz więcej niż 22 lata? Nie jesteś tu mile widziany i nie możesz przeglądać profili innych osób.
Cóż, pisałem kiedyś, że obserwując internetowe fenomeny pokroju Snapchata czy Periscope'a czuję się staro, a Facebook przynajmniej nie udaje, że jest inaczej.
Jeśli jesteście młodsi niż ja, aplikację Lifestage możecie pobrać z amerykańskiego sklepu App Store. Na razie nie wiadomo kiedy (i czy w ogóle) powstanie wersja na Androida.
Jak myślicie: wyrośnie z tego fenomen na miarę Snapchata? Ja - biorąc pod uwagę liczbę facebookowych niewypałów - śmiem w to wątpić.