Z Instagram Stories i Snapchata zniknęły GIF-y. Powód? Ktoś natknął się na rasistowski obrazek [aktualizacja]

Z Instagram Stories i Snapchata zniknęły GIF-y. Powód? Ktoś natknął się na rasistowski obrazek [aktualizacja]
23.03.2018 11:52
Z Instagram Stories i Snapchata zniknęły GIF-y. Powód? Ktoś natknął się na rasistowski obrazek [aktualizacja]

Z dwóch popularnych platform społecznościowych - Instagram Stories i Snapchat - wyparowała wyszukiwarka GIF-ów, czyli jedna z popularniejszych funkcji. Co się stało?

[h4]Aktualizacja[/h4]

Jak dowiedział się [url=https://techcrunch.com/2018/03/29/instagram-giphy/]TechCrunch[/url], GIF-y powróciły na Instagram Stories. Dostawca tej funkcji - Giphy - miał wprowadzić duże usprawnienia w systemie operacji, by upewnić się, że kontrowersyjne treści więcej się nie pojawią.

Na Instagram Stories naklejki z animowanymi GIF-ami pojawiły się pod koniec stycznia. Pozwalają (a właściwie pozwalały) na urozmaicanie zdjęć i filmów udostępnianych znajomym.

Podobna funkcja dostępna była także na konkurencyjnym Snapchacie.

GIF-y znikają z popularnych serwisów przez rasistowską naklejkę

Jak dowiedział się TechCrunch, dwaj giganci zdecydowali się na tymczasowe usunięcie tej funkcji z powodu rasistowskiego GIF-a, na którego natknęli się użytkownicy. Trzeba przyznać, że jest on wyjątkowo niesmaczny, bo przedstawia szalejący licznik zabójstw popełnionych przez czarnoskórych.

Ta naklejka to przyczyna całej afery
Źródło zdjęć: © techcrunch.com
Ta naklejka to przyczyna całej afery

Na reakcję Instagrama i Snapchata nie trzeba było długo czekać, ale ci postanowili usunąć ze swoich aplikacji nie tylko kontrowersyjną naklejkę, ale i całą wyszukiwarkę GIF-ów.

Tylko czy to nie wylewanie dziecka z kąpielą?

Wyszukiwarka GIF-ów była napędzana przez zewnętrzny serwis - Giphy. Rozumiem, że społecznościowym gigantom zależy na tym, by nie byli utożsamiani z rasistowskimi treściami (wyszukiwarka, choć zewnętrzna, była koniec końców wbudowana w aplikacje), ale czy jej całkowite usunięcie to nie przesada? To trochę tak, jakby zamknąć księgarnię, w której pojawiła się kontrowersyjna książka. Albo zablokować wszystkim dostęp do Google'a, bo ktoś wyszukał rasistowskiego mema.

Owszem, coś takiego nie powinno się w bazie znaleźć, ale wyszukiwarka GIF-ów to tylko narzędzie w rękach użytkowników. Ci musieliby nie tylko wiedzieć, czego szukają, ale i świadomie takiego obrazka użyć.

Samo Giphy natychmiast usunęło wspomnianą naklejkę, który miał się pojawić w bazie w wyniku "błędu w filtrach moderujących treści". Twórcy serwisu zapewnili ponadto, że cała baza (kilkaset tysięcy GIF-ów) jest przeglądana ręcznie, by upewnić się, że nie ma już podobnych treści.

Na razie nie wiadomo kiedy (i czy w ogóle) wspomniana funkcja powróci na Instagrama i Snapchata.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)