LG G3 jest – tak jak poprzednik – wyposażone jest w ogniwo o pojemności 3000mAh, jednak w przeciwieństwie do G2, baterię można wyjąć z urządzenia. LG już w zeszłym roku udowodniło, że temat baterii ma nieźle rozpracowany: G2 był najdłużej pracującym na jednym ładowaniu flagowcem, z jakiego korzystałem (nie liczę absurdalnie dużego One Max). Poprzeczka została więc ustawiona dość wysoko i z żalem stwierdzam, że G3 nie zbliżyło się do niej.
Smartfon – owszem – wytrzyma cały dzień intensywnej i zróżnicowanej pracy, ale nie daje marginesu. O ile z G2 można było po pracy wyskoczyć ze znajomymi do knajpy zupełnie nie przejmując się poziomem baterii, o tyle w wypadku G3 dobrze jest mieć ze sobą ładowarkę i wybierać na spotkania tylko takie lokale, w których jest dostęp do gniazdka. Oczywiście jeśli będziecie korzystać z urządzenia mniej intensywnie, bateria powinna wystarczyć na półtora dnia pracy.
Co najbardziej pochłania energię? Oczywiście ekran i układ (sporadycznie używanego GPS-u nie liczę). Snapdragon 801 nie pobiera jednak więcej prądu od osiemsetki, którą ma LG G2, więc najbardziej baterię wyciska wyświetlacz. Potwierdzają to zresztą testy – jeśli dużo rozmawiacie, słuchacie muzyki czy korzystacie z innych funkcji, które nie wymagają podświetlania ekranu, czas pracy G3 będzie więcej niż satysfakcjonujący. Jednak przy jasności ekranu ustawionej na 100% strumieniowanie filmów z YouTube czy granie pochłania baterię bardzo szybko. W wypadku filmów zaskakująco szybko.
Faktem jest, że aplikacja YouTube od kilku miesięcy ma większy niż wcześniej apetyt na energię, ale czas odtwarzania filmów na LG G3 z ekranem ustawionym na 100% jasności jest kiepski: urządzenie rozładowało się po 4,5 godziny. Zdecydowanie lepszy rezultat LG G3 osiąga przy jasności ustawionej na 55%. Filmy można wtedy oglądać przez 9-10 godzin. Niestety ograniczona jasność uniemożliwia korzystanie z urządzenia w pełnym słońcu.
Z przeglądarki Internetowej – zależne od intensywności – można korzystać od 3,5 do 5 godzin z ekranem ustawionym na 55% jasności i tylko 2-3 godziny, gdy jasność jest ustawiona na 100%.
Przy jasności ekranu ustawionej na 100% można grać przez 2,5-3 godziny. Czas ten wydłuża się o ok. godzinę, gdy jasność zostanie ograniczona do 55%. Warto dodać, że tak podczas przeglądania sieci, jaki i grania urządzenie nagrzewa się i po kilkudziesięciu minutach siła podświetlenia wyświetlacza jest ograniczana do 90%.
Problemy i wspomagacze
Czas pracy baterii to jedno, a stabilność to drugie. Zwykle o niej nie piszę, bo też nieczęsto się zdarza, by urządzenia działały nieprawidłowo. W wypadku testowego egzemplarza LG G3 niestety jest inaczej. Dwukrotnie zdarzyło się, że smartfon po prostu wyłączył się i konieczne było podłączenie go do ładowarki, by zareagował na wciśnięcie przycisku power. Raz pożarł też w mgnieniu oka 30% baterii i zażądał podłączenia do zasilania. Problemy mają niewątpliwie podłoże programowe, a testowy egzemplarz nie jest finalny, więc niewykluczone, że G3, które są w sklepach i u operatorów działają poprawnie.
Aktualizacja: po zmianie testowanego egzemplarza i aktualizacji oprogramowania wszystkie opisane wyżej problemy zniknęły.*
LG G3 ma w pełni konfigurowalny tryb oszczędzania baterii, który włącza się gdy jej poziom jest niski. Można zdefiniować zarówno stan akumulatora, przy którym włączy się tryb, jak i funkcje, które mają zostać wyłączone, gdy zostanie aktywowany. Są wśród nich moduły łączności, synchronizacja i wibracja. Urządzenie ogranicza także jasność ekranu. Chyba nie bez powodu domyślną wartością jest podświetlenie ustawione na 20%...
Podsumowanie
Na początku wierzyłem w deklaracje producenta. Nawet w pierwszych wrażeniach napisałem, że wiążę duże nadzieje z wydajnością akumulatora w G3. Potwierdza się jednak, że jest to element, który wymaga długich i dość dokładnych testów.
Bateria smartfona oferuje satysfakcjonujący czas pracy, ale jest on krótszy, niż w wypadku HTC One M8 czy Sony Xperii Z2. Po doświadczeniach z wytrzymującym bardzo długo na jednym ładowaniu G2 czuję pewien niedosyt.