Android O dla Moto G4 Plus zapowiedziany. Tak, Android O

Android O dla Moto G4 Plus zapowiedziany. Tak, Android O
Marek Pruski

23.05.2016 08:52, aktual.: 23.05.2016 10:52

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Kiedy któraś marka na rynku zrobi błąd, potrafimy jej to wytknąć. Powinno jednak to działać w drugą stronę - pozytywne działania trzeba chwalić i popierać.

Niespełna dwa miesiące temu Google bezszelestnie wydało nową wersję systemu Android o oznaczeniu N dla deweloperów. Nieco więcej informacji uzyskaliśmy na tegorocznym Google I/O 2016, choć wyniki internetowego głosowania na nazwę nowego Androida nie są jeszcze znane. Jedno wiemy jednak na pewno – następcą Androida N, będzie Android O.

Udział poszczególnych wersji systemu Android (kwiecień 2016)
Udział poszczególnych wersji systemu Android (kwiecień 2016)© developer.android.com

Pewnie wielu z was nie dostało nawet aktualizacji do Androida M, a z najciekawszej funkcji Androida N i tak byście nie skorzystali. Zastanawiacie się pewnie dlaczego w ogóle poruszać temat Androida O, skoro nawet Android N nie ujrzał w pełni światła dziennego, a jeszcze do niedawna największy udział procentowy miała wersja 4.4 KitKat.

Lenovo daje przykład

W nowych telefonach Lenovo z serii Moto G, zapowiedziano preinstalację Androida M, jednak na grafice promocyjnej modelu Moto G4 Plus, widnieje informacja o planowanej aktualizacji do Androida N oraz, co ciekawe do, Androida O. Lenovo wybiega więc w przyszłość i to o cały rok wprzód. Czy to dobry ruch?

Obraz
© anzhuo.cn

Moim zdaniem - jak najbardziej. Już przed zakupem konsument wie, na jak długo będzie objęty procesem aktualizacyjnym. Jak dotąd żaden z czołowych producentów nie zdecydował się na dawanie tak dalekosiężnych deklaracji. Czy jednak takie informacje podawane na grafikach promocyjnych mają jakąś moc?

Nie do końca. Pewnie nawet Google jeszcze nie wie, jakie nowości wprowadzi do Androida O. Ostatnia afera z aktualizacją Moto E (2015) pokazuje, że firma czasem ma problemy z wywiązaniem się z obietnic powierzonych klientom. Ta sprawa zakończyła się happy endem, a teraz Lenovo być może zapobiegawczo uściśla już swoje zapewnienia żeby do kolejnej takiej sytuacji nie doszło.

Jeśli tak właśnie jest, Lenovo warto za ten ruch pochwalić. Miejmy nadzieję, że w ślady za tą marką pójdą też inni pionierzy rynku mobilnego.

Źródło artykułu:WP Komórkomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)