Myśląc o najlepszych telefonach do 2000 zł w pierwszej w chwili przychodzą mi do głowy ubiegłoroczne flagowce jak Samsung Galaxy S7, Sony Xperia XZ czy ZTE Axon 7. Jeszcze lepszym wyborem wydają się jednak tegoroczne urządzenia. Tym bardziej, że nie chodzi tylko o kategorię "budżetowych flagowców", w której walczą głównie Xiaomi, OnePlus czy Honor. Znacznie potanieć zdążyły wprowadzone na początku roku nowości bardziej znanych graczy.
Oto pięć topowych smartfonów z 2017 roku, które szczególnie warto rozważyć, gdy chce się wydać na nowy telefon mniej niż 2000 zł.
Ekran cechuje się świetną jakością, trybem HDR, bardzo małym obramowaniem oraz przydatną funkcją "Always on", która wyświetla godzinę i notyfikacje na wygaszonym wyświetlaczu. Nie bez znaczenie jest też wzmocniona konstrukcja, która spełnia normę IP68 - jest odporna na działanie wody, kurzu i pyłu.
Prawdziwy "killer feature" to jednak podwójny aparat z dodatkową matrycą, którą sparowana z szerokokątnym obiektywem. W rozwiązaniu tym zakochała się masa użytkowników, więc niektórzy producenci (np. Asus w ZenFone 4) również poszli tą drogą. Gdyby LG zastosowało nowego Snapdragona 835 byłoby idealnie, ale model 821 wciąż cechuje się dobrą wydajnością.
Sporo potanieć zdążył już również Huawei P10, który wciąż wyróżnia się świetnie wykonaną metalową obudową. Sprzęt Huaweia (i pozostałe modele na tej liście) nie ma może ekranu 18:9 jak LG G6, ale również ma kusić użytkowników aparatem z dwoma obiektywami.
Huawei P10
Firmowane logotypem Leiki rozwiązanie ma dodatkową monochromatyczną matrycę 20 Mpix. Nie tylko zbiera dane o głębi, które wykorzystywane są do nakładania efektu rozmycia (bokeh) w trybie portretowym opracowanym we współpracy z ekspertami niemieckiej firmy.
Wykorzystanie tego sensora umożliwia również robienie zdjęć czarno-białych dedykowaną matrycą (brak konieczności nakładania sztucznych filtrów) oraz daje dostęp do funkcji hybrydowego przybliżania. Plusem jest też rozbudowane oprogramowanie EMUI, które na P10 działa stabilnie i bardzo szybko.
Skoro jest P10, to nie mogło zabraknąć jego brata bliźniaka - Honora 9. Na jego obudowie nie można znaleźć logotypu firmy Leica, ale podwójny aparat jest niemal taki sam, jak w topowym huaweiu. Niemal, gdyż fotki z Honor 9 cechuje minimalnie gorsza jakość.
Honor 9
Produkty te również się również kilkoma innymi szczegółami. Honor 9 ma np. wygodne przyciski funkcyjne i lepszą warstwę oleofobową, która zapobiega powstawaniu odcisków, a przewagi P10 to możliwość korzystania z telefonu w okularach polaryzacyjnych i nieco szybsza pamięć.
Oprogramowanie w obu urządzeniach jest bardzo podobne. Odnoszę ogólnie wrażenie, że to, który z nich wybrać, to kwestia tego, czy chce się mieć metalową obudowę czy szklany, mieniący się w słońcu panel ze szkła z tyłu.
W zestawieniu nie mogło zabraknąć również Xiaomi Mi 6. Przedni panel modelu jest dość zwyczajny, ale tył prezentuje się naprawdę atrakcyjnie, a do tego można zna nim znaleźć podwójny moduł aparatu. Xiaomi postawiło przy tym na jeszcze inne rozwiązanie niż LG czy Huawei.
Xiaomi Mi 6
Mi 6 ma dodatkowy teleobiektyw, który służy do robienia zdjęć portretowych, a do tego zapewnia dwukrotny zoom (podobnie jak iPhone'y czy Galaxy Note 8). Chińczycy postawili też na głośniki stereo, ale jednocześnie zrezygnowali ze złącza słuchawkowego jack 3,5 mm.
Największą przewagą Xiaomi Mi 6 nad pozostałym modelami z zestawienia jest wykorzystanie nowego układu Qualcomm Snapdragon 835, który współpracuje z 6 GB pamięci RAM. Połączenie to w smartfonie z wyświetlaczem FullHD i dobrze zoptymalizowaną nakładką MIUI daje świetne efekty.
Ostatnia z nowości może was zdziwić. Sam nie spodziewałem się, że HTC U Ultra można będzie kupić już za mniej niż 2000 zł. Sprzęt tajwańskiej firmy nie ma przekonywać mocnym układem, podwójnym aparatem czy panelem 18:9. Jego siłą są dodatki HTC.
HTC U Ultra
Najbardziej unikatowym jest dodatkowy 2-calowy ekranik, na którym wyświetlane są powiadomienia, skróty do najczęściej wykorzystywanych aplikacji czy kontrolery odtwarzacza multimedialnego. Zaletą zastosowanego aparatu ma być nowy system rejestracji dźwięku przestrzennego, który umożliwia precyzyjne określenie jego źródła.
Nie można zapomnieć też o niezłych słuchawkach pod USB typu C i technologii USonic, która dopasowuje brzmienie do kształtu kanału słuchowego użytkownika.