Nie będzie gwarancji prędkości łącza, ale UKE chce mierzyć jakość usług

Nie będzie gwarancji prędkości łącza, ale UKE chce mierzyć jakość usług
27.05.2012 12:00
Bez gwarantowanej prędkości, ale z oceną jakości (fot.: sxc.hu)
Bez gwarantowanej prędkości, ale z oceną jakości (fot.: sxc.hu)
Kira Czarczyńska
Kira Czarczyńska

Mimo kontrowersji wokół tego tematu wiele osób korzystających z Internetu liczyło na wprowadzenie przepisów narzucających operatorom zagwarantowanie minimalnej prędkości łącza. Wiadomo już, że ta opcja nie przeszła. UKE chce jednak opracować system mierzenia jakości usług dostępowych.

Zgodnie z informacjami, do których dotarła "Gazeta Wyborcza", w nowym prawie telekomunikacyjnym nie będzie zapisów o gwarantowanej minimalnej szybkości łącza. Przepis ten był nie na rękę operatorom, zwłaszcza mobilnego Internetu, którzy obecnie bez problemu mogą reklamować zawrotne prędkości, mimo że klient faktycznie dostanie o wiele mniej. Użytkownicy nie będą rzecz jasna zachwyceni brakiem przepisów regulujących tę kwestię.

Będzie za to inna możliwość - ocena jakości Internetu. Urząd Komunikacji Elektronicznej chce wypracować wspólny dla wszystkich dostawców łącz system, dzięki któremu klient będzie mógł sprawdzić jakość oferowanych usług. W wywiadzie dla Rzeczpospolitej Marek Ostanek, zastępca dyrektora departamentu rozwoju infrastruktury w UKE, powiedział:

Trudno ukrywać, że problem jakości świadczenia usług szerokopasmowych w Polsce występuje. Przyczyny tego są różne. Czasem niekoniecznie wina leży po stronie operatora, zdarza się bowiem, że transfer może spowalniać komputer użytkownika. Dlatego chcemy zaproponować operatorom i klientom taką metodę testowania, która rozwieje te wątpliwości.

Na czym ma polegać system testowania usług? Urząd Komunikacji Elektronicznej wraz z operatorami ma najpierw opracować sam system testów. Opierać się on będzie w początkowej fazie na rozproszonych pomiarach prędkości łącza, o ustalonej w toku rozmów metodyce. Docelowo może powstać nawet centralny system pomiarowy, pozwalający sprawdzać parametry usług w sposób najbardziej obiektywny.

Pomysł zaprezentowano po raz pierwszy w kwietni - wówczas zwłaszcza operatorzy komórkowi nie byli nim zachwyceni. Teraz jednak emocje nieco opadły i wszyscy zdają sobie chyba sprawę z tego, że samo nieprzystąpienie do testów (mają być bowiem dobrowolne) także będzie dla klienta wyznacznikiem jakości. A raczej jej braku.

Źródło: RPkom.pl • Gazeta Wyborcza • UKE

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)