Redaktorzy serwisu FrAndroid pochwalili się niedawno, że w ich ręce trafiła Nokia 9, która nie została jeszcze oficjalnie zaprezentowana. Sprzęt został zamknięty w specjalnym etui (tzw. trumienka), więc ciężko określić dokładnie, jak będzie on wyglądał. Mimo to, pewne wydaje się, że nie ma co liczyć na tak charakterystyczną obudowę jak w przypadku Samsunga Galaxy S8/S8+.
Nie oznacza to jednak, że nie będzie warto zainteresować się tym modelem. Wiele wskazuje, że Nokia 9 będzie świetnie wyposażonym smartfonem. Potwierdza to nie tylko francuski serwis, ale i najnowsze dane z bazy programu GeekBench.
Nokia 9 będzie naprawdę wydajna
Można w niej bowiem znaleźć sprzęt o oznaczeniu "HMD Global TA-1004". Jest on oparty na Snapdragonie 835 (model MSM8998), co już wcześniej potwierdził FrAndroid. Nokia 9 w teście, który wykonany był w Geekbench w wersji 3.4.1, wykręca 2255 punktów w trybie single-core i 7770 punktów w teście wielu rdzeni.
Nokia 9 w bazie Geekbench?
Osiągi smartfona HDM prezentują się - dla tej wersji programu - lepiej niż choćby w przypadku nowego Galaxy S8. W dużej mierze może wynikać to z zastosowania "stockowego" wydania systemu Google'a, które nie jest przykryte dodatkową nakładką. W tym wypadku będzie nim Android 7.1.1 Nougat.
Co jeszcze wiadomo o specyfikacji technicznej Nokii 9? Ma ona mieć 5,3-calowy ekran o rozdzielczości QuadHD (2560 x 1440 pikseli), 64 GB pamięci wbudowanej w standardzie i 4 GB pamięci RAM. Nie zabraknie też gniazda słuchawkowego jacki 3,5 mm oraz złącza USB 3.1 typu C.
Na zastosowanie podwójnego modułu wyraźnie wskazują zdjęcia, które zdradzają, że użytkownicy będą mogli wybrać tryb jego pracy - można będzie robić zdjęcia jednym modułem lub łączyć dane z obu sensorów. Druga opcja posłuży m.in. do poprawiania kolorów na fotkach, co może umożliwić technologia Clear Sight.
Wcześniejsze plotki mówiły o wykorzystaniu sensorów 23 Mpix, a do tego wskazywały, że w Nokii 9 znajdzie się autorska aplikacja aparatu, którą przygotuje sama Nokia. Czy będzie tak w rzeczywistości? O tym przekonamy się zapewne już niedługo z kolejnego wycieku.