Czym wyróżnia się OnePlus 6 w wersji Marvel Avengers?
OnePlus 6 Marvel Avengers Limited Edition nie różni się specyfikacją od standardowej wersji flagowca, ale - jak łatwo się domyślić - będzie oferowany w najwyższej wersji pojemnościowej. Oparty na Snapdragonie 845 smartfon dostępny będzie z 8 GB pamięci RAM (LPDDR4X) i 256 GB pamięci wbudowanej UFS 2.1.
Różnice dotyczą wyglądu urządzenia. Limitowana edycja ma:
- tylny panel wykonany z sześciu warstw szkła, które wyglądem budzi skojarzenia z włóknem węglowym;
- złoty przycisk Alert Slider;
- złote logotypy OnePlusa i The Avengers.
W zestawie znalazło się też nieźle prezentujące się etui ochronne, którego górna część stylizowana jest na hełm Iron Mana. Stylizowane pudełko ma ponadto zawierać dodatki jak promocyjną broszurę czy jeden z sześciu unikatowych "medali".
Użytkownicy w samym telefonie będą mogli znaleźć unikatowe materiały, które OnePlus stworzył we współpracy z Marvelem. Dodatkową atrakcją ma być możliwość wzięcia udziału w konkursie, w którym do wygrania są karty podarunkowe.
OnePlus 6 Marvel Avengers Limited Edition wyceniony został na 4199 juanów, czyli ok. 2395 zł. Oferta wydaje się atrakcyjna, gdy weźmie się pod uwagę, że zwykły flagowiec w tej wersji pojemnościowej kosztuje w Chinach 3999 juanów (ok. 2280 zł).
Użytkownicy za dodatki dopłacają nieco ponad 100 zł, ale najważniejszym atutem urządzenia jest zdecydowanie unikatowy wygląd. Tylny panel wygląda naprawdę nieźle i - w mojej ocenie - OnePlus mógłby wprowadzić go jako jedną ze standardowych opcji. Oczywiście bez złotych akcentów.
Czy specjalny wariant OnePlusa trafi na Stary Kontynent?
OnePlus póki co nie zdradził szczegółów związanych z dostępnością limitowanej wersji nowego flagowca poza Państwem Środka. Wcześniejsze plotki wskazywały jednak, że edycja nawiązująca do filmu "Avengers: Wojna bez granic" miała trafić do sprzedaży w Indiach. Być może tak się stanie.
Dostępność poprzednich wariantów okolicznościowych modeli firmy w Europie były mocno ograniczona (m.in. OnePlus 5T Star Wars Limited Edition) i nie spodziewałbym się, że teraz będzie inaczej.