Samsung Galaxy Note10 kontra Galaxy S20. Porównanie aparatów

Samsung Galaxy Note10 kontra Galaxy S20. Porównanie aparatów25.03.2020 21:28
Samsung Galaxy Note10 kontra Galaxy S20. Porównanie aparatów

Samsung mocno chwali się aparatami zastosowanymi w serii Galaxy S20. Czy naprawdę są dużo lepsze od tych zastosowanych w starszych modelach? Przekonajmy się.

Jeśli zdjęcia nie wyświetlają się prawidłowo, kliknij tutaj.

Porównałem już aparat najtańszego Galaxy S20 oraz najdroższego Galaxy S20 Ultra. Pora na zestawienie fotograficznych smartfonów z lat 2019 i 2020.

Do porównania użyłem Galaxy Note'a 10+, którego od zwykłego Note'a 10 odróżnia jedynie dodatkowy sensor ToF. Bardzo podobny aparat ma także Galaxy S10. Pod względem wyposażenia ustępuje Note'owi 10 jedynie ciemniejszą przysłoną w teleobiektywie.

Zacznijmy od rzutu oka na parametry aparatów porównywanych smartfonów.

Cyferki cyferkami. Pora na praktykę.

Samsung Galaxy Note10 i Galaxy S20: porównanie aparatów w dzień

Oba modele mają aparaty 12-megapikselowe, jednak sensor zastosowany w S20 jest o 1,7 razy większy, co powinno pozytywnie wpłynąć na jakość zdjęć. Czy tak jest w rzeczywistości?

412214678296003494
412214678296003494
412214678296069030
412214678296069030

Tutaj widać dużą różnicę w strukturze i kontraście. Podczas gdy Note10+ starał się odzwierciedlić scenerię jak najbardziej naturalnie, fotka z S20 wygląda jak po zaawansowanej obróbce. Które zdjęcie jest lepsze? Raczej kwestia indywidualnych preferencji.

W jednym aspekcie S20 jednak bezapelacyjnie wygrał. Chodzi oczywiście o szczegółowość. Zwróćcie uwagę na wykadrowany fragment z oknem. Na zdjęciu z S20 napisy oraz faktura ściany są o wiele lepiej widoczne, podczas gdy Note10+ mocno rozmydlił obraz.

412214678296265638
412214678296265638
412214678296331174
412214678296331174

W tym przypadku różnice w kolorystyce i kontraście nie są aż tak mocno widoczne. Ponownie jednak najnowszy samsung wygrywa bogactwem detali. Ze zdjęcia z Note'a 10+ nie jestem w stanie odczytać napisów z komiksowych dymków na banerze, a z fotki z S-dwudziestki jak najbardziej.

412214678296462246
412214678296462246
412214678296527782
412214678296527782

Na tym przykładzie Galaxy Note10+ zdecydowanie wierniej odwzorował kolory, ale fotka z S20 jest - ponownie - bardziej szczegółowa oraz ma lepszą plastykę. Spójrzcie na o wieeele silniejsze rozmycie tła, co jest oczywiście zasługą większego sensora.

412214678296658854
412214678296658854
412214678296724390
412214678296724390

Drastycznych różnic - wyjąwszy większą ilość detali - brak. Zdjęcie z S20 jest ciut jaśniejsze, ale takie wahania ekspozycji mogą mieć miejsce nawet podczas robienia dwóch zdjęć tym samym telefonem.

412214678296855462
412214678296855462
412214678296920998
412214678296920998

Na pierwszy rzut oka zdjęcie z Galaxy Note'a 10+ może się wydawać lepsze (bo jest jaśniejsze), ale bliższe oględziny ujawniają, że S20 lepiej zniwelował przepalenia i wydobył więcej szczegółów z jaśniejszych partii.

Galaxy S20 pozwala jeszcze bardziej zwiększyć szczegółowość

Mimo że aparaty główne obu smartfonów mają 12 Mpix, S20 lepiej radzi sobie z rejestrowaniem detali dzięki większej matrycy. A to nie wszystko, na co go stać. Do dyspozycji użytkownika pozostaje jeszcze dodatkowy aparat z sensorem 64 Mpix.

412214678297117606
412214678297117606
412214678297183142
412214678297183142

W tym przypadku wzrost szczegółowości względem 12 Mpix z Note'a 10+ jest gigantyczny.

Samsung Galaxy Note10 i Galaxy S20: porównanie zdjęć z zoomem

Testowane smartfony inaczej podchodzą do kwestii zoomu. Dotychczas Samsung stosował 12-megapikselowe aparaty wsparte teleobiektywem generującym dwukrotne przybliżenie optyczne. W Galaxy S20 teleobiektywu zabrakło, ale w zamian daje większą matrycę o dużo wyższej rozdzielczości 64 Mpix.

Czy większe zagęszczenie pikseli rekompensuje brak lepszej optyki? Sprawdźmy.

412214678297445286
412214678297445286
412214678297510822
412214678297510822
412214678297576358
412214678297576358
412214678297641894
412214678297641894
412214678297707430
412214678297707430

Na tym przykładzie widać, że jakość przybliżenia z Galaxy Note'a 10+ i S20 jest bardzo zbliżona. Nowy model ma jednak oprogramowanie poprawiające jakość czcionek oraz skuteczniejszą redukcję szumu. Przy 10-krotnym zbliżeniu fotka z S-dwudziestki jest w mojej ocenie bardziej używalna.

412214678297838502
412214678297838502
412214678297904038
412214678297904038
412214678297969574
412214678297969574
412214678298035110
412214678298035110
412214678298100646
412214678298100646

Gdy kadr nie jest zdominowany przez napisy, różnice w jakości przybliżenia się zacierają. W dalszym ciągu jednak S20 skuteczniej odszumił obraz.

412214678298231718
412214678298231718
412214678298297254
412214678298297254
412214678298362790
412214678298362790
412214678298428326
412214678298428326

W przypadku tych fotek zrobionych w nieco trudniejszych warunkach oświetleniowych ciężko wskazać faworyta. Zoom obu smartfonów sprawdził się porównywalnie.

412214678298559398
412214678298559398
412214678298624934
412214678298624934
412214678298690470
412214678298690470
412214678298756006
412214678298756006
412214678298821542
412214678298821542

Tutaj doskonale widać jak agresywnie potrafią działać filtry wygładzające w Galaxy S20. Co prawda redukcja szumu odbyła się kosztem szczegółowości, ale w przypadku fotki z Note'a detale i tak toną w morzu rozpikselowanej papki. Jeśli miałbym opublikować któreś zdjęcie na jakiejś społecznościówce, stawiam na S20.

Samsung Galaxy Note10 i Galaxy S20: porównanie aparatów w nocy

Jeśli chodzi o fotografię nocną, sprawa jest ciekawa. Galaxy Note10+ ma zmienną przysłonę, która w ciemniejszej scenerii potrafi dobić do wartości aż f/1,5. S20 ma ciemniejszą optykę f/1,8, ale za to większy sensor, który powinien przechwycić więcej światła. Co wygra? Poniżej porównanie fotek w trybie automatycznym oraz nocnym.

412214678299018150
412214678299018150
412214678299083686
412214678299083686
412214678299149222
412214678299149222
412214678299214758
412214678299214758

Galaxy S20 w mojej ocenie przesycił kolory, ale jego matryca uwieczniła więcej szczegółów przy jednoczesnym mniejszym poziomie zaszumienia. Widać to zarówno w trybie automatycznym, jak i nocnym.

412214678299345830
412214678299345830
412214678299411366
412214678299411366
412214678299476902
412214678299476902
412214678299542438
412214678299542438

W tym miejscu panował głęboki mrok, w którym sam niewiele widziałem. W trybie automatycznym żaden smartfon nie był w stanie wygenerować używalnej fotki, ale różnice są widoczne po włączeniu trybu nocnego.

Po zastosowaniu dłuższego czasu naświetlania S20 uwiecznił mniej zgniłe kolory i więcej szczegółów w praktycznie całym kadrze. Mimo że w jego przypadku niebo zostało odszumione bardziej agresywnie, da się na nim dostrzec więcej gwiazd.

412214678299739046
412214678299739046
412214678299804582
412214678299804582
412214678299870118
412214678299870118
412214678299935654
412214678299935654

Na tych zdjęciach różnice nie są jakieś drastycznie. Note10+ uwiecznił nieco jaśniejsze zdjęcie, ale kosztem szczegółów w jasnych obszarach. Z kolei S20 przestrzył widoczny u góry neon.

412214678300066726
412214678300066726
412214678300132262
412214678300132262
412214678300197798
412214678300197798
412214678300263334
412214678300263334

Note10+ ponownie przesadnie rozjaśnił zdjęcie, uwydatniając tym samym szumy. Zdjęcie z S20 ma moim zdaniem lepiej dobraną ekspozycję i balans bieli.

412214678300394406
412214678300394406
412214678300459942
412214678300459942
412214678300525478
412214678300525478
412214678300591014
412214678300591014

Ścieżką skąpana w kompletnym mroku z silnym źródłem światła na jej końcu to piekielnie trudna sceneria. Tryb nocny Note'a 10+ kompletnie zwariował, rozjaśniając kadr za wszelką cenę, co wygenerowało masakryczną ilość szumu i przepaliło szczegóły. S20 poradził sobie zdecydowanie lepiej.

412214678300722086
412214678300722086
412214678300787622
412214678300787622
412214678300853158
412214678300853158
412214678300918694
412214678300918694

Galaxy S20 uwiecznił więcej detali oraz mniej zgniłe kolory. W zasadzie efekt osiągnięty przez S-dwudziestkę w automacie jest porównywalny z tym, do którego Note10+ potrzebował trybu nocnego.

Zaznaczę jednak, że Galaxy Note10 i S10 mają zapowiedzianą aktualizację, która wprowadzi odświeżony tryb nocny. Możliwe więc, że dzięki temu ubiegłoroczne flagowce zmniejszą dzięki temu dystans względem tegorocznych.

Samsung Galaxy Note10 i Galaxy S20: porównanie aparatów z obiektywem ultraszerokokątnym

Note10+ ma sensor o wyższej rozdzielczości, a S20 o większym rozmiarze. Ściślej rzecz ujmując, wielkość matrycy z obiektywem ultraszerokokątnym Galaxy S20 jest taka sama jak w przypadku aparatu głównego Note'a 10. A jak prezentują się różnice w jakości zdjęć? Przekonajmy się.

412214678301180838
412214678301180838
412214678301246374
412214678301246374

Zdjęcie zrobione w dobrych warunkach oświetleniowych i bardzo porównywalne efekty. Różnice nie do wyłapania bez bezpośredniego porównania.

412214678301377446
412214678301377446
412214678301442982
412214678301442982

Podobne - lekką różnicę widać w ekspozycji, ale ciężko wyłonić zdecydowanego faworyta.

412214678301574054
412214678301574054
412214678301639590
412214678301639590

Gdy światła jest mniej, dodatkowy aparat Galaxy S20 pokazuje pazur. Mniej szumu, więcej szczegółów, a to wszystko doprawione przyjemniejszymi dla oka kolorami.

412214678301770662
412214678301770662
412214678301836198
412214678301836198

Note10+ mocniej rozjaśnił kadr, co bez powiększania może wyglądać lepiej. Po przybliżeniu widać jednak, że ucierpiały na tym szczegóły w dobrze naświetlonych fragmentach (spójrzcie choćby na kostkę brukową).

412214678301967270
412214678301967270
412214678302032806
412214678302032806

Gdy pojawia się duża ilość sztucznego światła, różnice się zacierają, choć S20 moim zdaniem lepiej dobrał balans bieli.

Test aparatów Samsunga Galaxy Note10 i Galaxy S20: podsumowanie

Czy Galaxy S20 ma lepszy aparat niż ubiegłoroczne modele? W ogólnym rozrachunku tak, co nie powinno być dla nikogo niespodzianką. Czy przepaść jest jednak na tyle duża, by tylko z tego powodu przesiąść się na nowszy model? Niech każdy na to pytanie odpowie sobie sam, co - mam nadzieję - ułatwiłem.

Aparat Galaxy S20 najbardziej zaskoczył mnie swoją "inteligencją" i tym, jak elastycznie dostosowuje swoje możliwości do konkretnego kadru. Gdy celuję obiektyw w mocno kontrastowy i dobrze naświetlony obiekt, oprogramowanie wręcz popisowo podbija strukturę wyciskając tyle detali, ile się da. Gdy światła jest mniej, wzorowo wygładza skąpane w szumie szczegóły, by wygenerować obraz jak najprzyjemniejszy dla oka.

412214678302294950

Uważam też, że dobrą decyzją było pozbycie się teleobiektywu na rzecz sensora o wyższej rozdzielczości. Ten nie tylko zazwyczaj osiąga lepsze rezultaty podczas zoomowania, ale i pozwala uchwycić pełny kadr w imponujących 64 megapikselach, a najważniejszy fragment wyciąć już po zrobieniu zdjęcia.

Jednocześnie Galaxy Note10+ wciąż się broni. Często różnice względem S-dwudziestki są marginalne, a i zdarza się, że to ubiegłoroczny model uchwyci ładniejsze zdjęcie. Nowy flagowiec jest więc krokiem w dobrą stronę, ale niekoniecznie fotograficzną rewolucją.

Zobacz również:

Źródło artykułu:WP Komórkomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (14)