Weekendowy Zestaw Gier i Aplikacji: kafelkowy launcher, okna w Androidzie, świetna platformówka
Witam w kolejnym Weekendowym Zestawie Gier i Aplikacji. Dziś przygotowałem dla Was launcher, który zamieni Wasz telefon w Windows Phone'a, aplikację, którą docenią uczniowie i studenci oraz - jak zawsze - kilka ciekawych gier.
Device Info Live Wallpaper - jak sama nazwa wskazuje - jest tapetą, która wyświetla na ekranie głównym informacje o naszym urządzeniu. O dziwo aplikacja ta w sklepie Google Play widnieje pod nazwą "Galaxy S4 Device Info LWP", choć w najnowszym flagowcem Samsunga ma niewiele wspólnego. Z pewnością jest to tani trik mający na celu szybko wzrost popularności tej tapety, co okazało się skuteczne, bo na chwile obecną znajduje się ona na szczycie listy najpopularniejszych animowanych tapet.
Ilość informacji, którą autorowi udało się upchnąć na jednym ekranie po prostu powala. Znalazły się tutaj dane dotyczące zainstalowanej wersji Androida, układu graficznego, rodzaju oraz minimalnego i maksymalnego taktowania procesora, zasięgu, dostępnej pamięci wewnętrznej oraz na karcie microSD, zużycia RAM-u i poziomu naładowania, napięcia oraz temperatury baterii. Znalazł się tutaj nawet duży i czytelny zegar z datą oraz... kompas. Można także wpisać swój tekst, który będzie wyświetlany w prawym górnym rogu ekranu.
Device Info Live Wallpaper
Całość przypomina nieco interfejs komputerów, które możemy podziwiać na filmach science fiction. Wszystkie wyświetlane dane żyją i z pewnością tego typu stylistyka niejednej osobie przypadnie go gustu. Niestety nie obyło się tutaj bez wad. O ile tapeta sama w sobie może się podobać, o tyle jakiekolwiek ikony oraz widgety stają się tutaj nieczytelne i wyglądają paskudnie, bo zlewają się z wyświetlanymi informacjami. Tapetę polecić można zatem raczej wyłącznie geekom, którzy przekładają wygląd nad funkcjonalność.
Jak nietrudno się domyślić, Launcher 8 jest niemal wierną kopią interfejsu [del]Metro[/del] Modern UI znanego z systemu Windows Phone 8.
To co rzuca się w oczy już na starcie to niesamowita lekkość i płynność interfejsu. Wszystko działa tutaj szybko i bez najmniejszych przycięć.
Twórcy tej aplikacji sztukę kopiowania opanowali do perfekcji, bo wierność oryginałowi jest naprawdę imponująca. Drobną różnicą są nieco szybsze animacje, co akurat można uznać za zaletę.
Launcher 8
Naturalnie występują tutaj również tzw. żywe kafelki, które m.in. pobierają nasze zdjęcia z kontaktów tudzież galerii zdjęć i prezentują je w ładnej, minimalistycznej formie. Niestety kafelki tego typu trzeba skonfigurować ręcznie, by wiedziały skąd czerpać dane, jednak trwa to dosłownie moment.
Wszystko odbywa się tutaj dokładnie tak, jak w systemie Windows Phone 8. Na ekranie głównym wyświetlane są kafelki, których przytrzymanie przenosi nas do trybu edycji.
Launcher 8
Z kolei przesunięcie pulpitu w bok przenosi nas do listy aplikacji.
Launcher 8
Nawet menu ustawień nawiązuje do interfejsu Modern UI.
Launcher 8
Możliwości personalizacji - w przeciwieństwie do pierwowzoru - nie ograniczają się tylko do zmiany koloru kafelków. Nic nie stoi na przeszkodzie, by uczynić je półprzeźroczystymi a w tle ustawić tapetę.
Launcher 8
Co ciekawe, launcher podmienia nawet standardowy ekran blokady.
Launcher 8
Launcher 8 to chyba najlepszy launcher imitujący system Windows Phone, jaki można znaleźć w sklepie Google Play. Aplikację polecam zarówno fanom kafelkowego interfejsu, jak i osobom, które nigdy nie miały z nim styczności, ale chciałyby go przetestować.
[plus] płynność
[plus] wierność oryginałowi
[plus] dopracowany niemal pod każdym względem
[plus] spore możliwości personalizacji (w przeciwieństwie do oryginału ;)
Overlays to aplikacja, która pozwala uruchomić dowolny widget w ruchomym oknie. Aplikacje okienkowe nie są niczym nowym. Google Play jest przepełniony przeglądarkami, odtwarzaczami wideo, kalkulatorami i notatnikami, które czerpią garściami z trybu desktopowego. Kilka tego typu pozycji opisywałem Wam tutaj. Niemniej jednak twórcy tego programu postanowili pójść o krok dalej (a może i kilka kroków), bo nie skupili na zamknięciu w okienku konkretnej aplikacji, tylko dali nam narzędzie, dzięki któremu możemy w taki sposób wykorzystywać setki tysięcy androidowych widgetów. Jedyne co nas ogranicza, to nasza własna wyobraźnia.
Po uruchomieniu aplikacji musimy skonfigurować profile, które będą pełniły role swoistych obszarów roboczych. Przykładowo pod profil "Praca" możemy podpiąć kalkulator i notatnik, a pod profil "Rozrywka" widget odpowiedzialny za obsługę odtwarzacza muzyki. Początkowo takie rozwiązanie może się wydawać nieco skomplikowane, jednak na dłuższą metę wydaje się być całkiem logiczne.
Overlays
W drugiej zakładce podpinamy aplikacje, na które okna z widgetami mają być nakładane. Niestety w wersji darmowej ustawić można tylko jeden program, którym domyślnie jest nasz launcher. Oznacza to, że jeśli np. uruchomimy przeglądarkę, to nasze widgety znikną. Aby to zmienić, należy kupić pełną wersję. Początkowo myślałem, że ograniczenie obejmuje po prostu jedną aplikację i jeśli usunę launcher, będę mógł wstawić w jego miejsce inny program. Nic bardziej mylnego - po usunięciu domyślnej aplikacji i próbie dodania nowej ujrzałem okno odsyłające mnie do sklepu Google Play po pełną wersję. Odradzam zatem eksperymentowania, jeśli zamierzamy korzystać wyłącznie z wersji darmowej.
Overlays
Gdy już wszystko skonfigurowaliśmy, na ekranie głównym pojawia się ruchomy widget, który towarzyszy nam przez całą wędrówkę po interfejsie. Oczywiście możemy go dowolnie skalować (o ile widget sam w sobie na to pozwala) oraz umieścić w dowolnym miejscu na ekranie. To niestety jest nieco nieintuicyjne, bo musimy najpierw przytrzymać palec na widgecie, by przejść do trybu edycji i dopiero wtedy możemy go dowolnie przesuwać.
Overlays
W aplikacji zabrakło mi możliwości szybkiego wywalenia na ekran dowolnego widgetu, bez zabawy w tworzenie profili itp. Program z góry zakłada, że wykonywane przez nas czynności są schematyczne. Czasem jednak zdarza się, że przykładowo chciałbym szybko uruchomić kalkulator, by podliczyć dane, które widzę w przeglądarce, choć nie robię tego codziennie. Zanim przeszedłbym przez proces konfiguracji, prawdopodobnie zdążyłbym podliczyć wszystko pod kreską.
Overlays
[plus] oryginalny pomysł
[plus] wiele ciekawych zastosowań
[minus] nieintuicyjna i dość skomplikowana obsługa
xGraphing to program polecony przez jednego z czytelników (dzięki Pepe ;). Warto zaznaczyć, że jego twórcą jest nasz rodak. Aplikacja służy do rysowania wykresów funkcji matematycznych, co można uczynić na dwa sposoby. Pierwszy polega podaniu wzoru funkcji, natomiast drugi na nanoszeniu punktów na wykres, na podstawie których zostanie wyznaczony wzór. Gotowe wykresy można w łatwy sposób wyeksportować do pliku PNG.
xGraphing
Po pochwałę zasługuje prostota obsługi aplikacji. Bardziej intuicyjnie już chyba być nie może. Zwłaszcza, że xGraphing obsługuje wiele standardowych dla systemu Android gestów, takich jak "wyrzucenie" niepotrzebnych wzorów w sposób analogiczny, jak w przypadku usuwania powiadomień w Androidzie 4.x.
xGraphing
Do gustu przypadł mi także interfejs programu, który jest schludny i minimalistyczny. Program dostępny jest w dwóch wersjach: darmowa zawiera reklamy, jednak nie są one w żaden sposób nachalne, więc zakup pełnej wersji traktować należy raczej jako wyraz wsparcia dla autora.
Sam z tej aplikacji raczej już nie będę miał okazji skorzystać, choć swego czasu oddałbym wiele, aby mieć coś takiego w telefonie. Niemniej jednak dla uczniów i studentów kierunków matematycznych jest to pozycja obowiązkowa.
Pierwsza odsłona kultowej gry Pac-Man została zaprezentowana w 1980 roku, jednak cieszyła się niesłabnącą popularnością jeszcze w latach 90. Teraz produkcja ta powraca na urządzenia mobilne w nowej, turniejowej odsłonie.
Zasady gry są identyczne jak w przypadku pierwowzoru. Sterujemy żółtą kulką, której zadaniem jest przemierzanie labiryntu i zjedzenie wszystkich białych kuleczek. Starają się nam w tym przeszkodzić cztery duszki, które nieustannie na nas polują. Zetknięcie się z jednym z nich skutkuje utratą życia. Oczywiście przed ich atakami możemy się bronić dzięki znajdującym się w labiryncie dużym kulkom. Zjedzenie jednej z nich sprawia, że role się odwracają i teraz to my polujemy na duszki.
Pac-Man + Tournaments
Zarówno oprawa graficzna, jak i dźwiękowa pozostały niezmienione względem oryginału. Czy to dobrze? Cóż, to zależy od tego, kto po ten tytuł sięgnie. Osobom, które w Pac-Mana grywały wiele lat temu z pewnością łezka w oku się zakręci, jednak młodsi gracze mogą poczuć zażenowanie.
Zupełną nowością jest tutaj tryb turniejów, który pozwala rywalizować z graczami na całym świecie. Aby jednak przystąpić do turnieju trzeba się wkupić specjalnymi tokenami. Tych codziennie dostajemy kilka, jednak nie wystarczy ich na zbyt wiele rozgrywek. Na szczęście(?) całe zestawy tokenów można zakupić za pomocą mikropłatności.
Pac-Man + Tournaments
Minusy? Choć oprawa graficzna jest bardzo prosta i gra powinna bez najmniejszych problemów działać dosłownie na każdym urządzeniu z Androidem, niektórzy w sklepie Google Play skarżą się, że jest ona niedostosowana do niższych rozdzielczości. Niektórych telefonach obraz jest przez to ucięty, co skutecznie uniemożliwia rozgrywkę.
Pac-Man + Tournaments
[plus] taka sama jak oryginał
[plus] wygodne sterowanie
[minus] niedostosowana do niższych rozdzielczości (podobno)
W grze Catapult King przenosimy się do średniowiecznej krainy, gdzie walczymy o miano króla katapult. Naszym zdaniem jest rozwalanie rozmaitych drewnianych konstrukcji i strącanie znajdujących się na nich rycerzy za pomocą katapulty. Całość można więc określić jako Angry Birds w 3D.
Catapult King
Wraz z przechodzeniem kolejnych poziomów uzyskujemy dostęp do nowych rodzajów amunicji. Jeśli to nie wystarczy, w każdej chwili możemy użyć specjalnych czarów, takich jak tornado, które natychmiastowo zmiecie całą konstrukcję z powierzchni ziemi.
Catapult King
Oczywiście z tego typu ułatwień za darmo możemy korzystać jedynie ograniczoną ilość razy. Aby to zmienić, nie obejdzie się bez dokonania mikropłatności.
Catapult King
Trójwymiarowa, baśniowa oprawa graficzna naprawdę cieszy oko. Również ścieżka dźwiękowa stoi na wysokim poziomie. Ponadto nasi wrogowie bez przerwy się z nami droczą m.in wydając z siebie zabawne odgłosy. Sterowanie jest bardzo intuicyjne i opiera się na naprężaniu i obracaniu katapulty za pomocą gestów. W każdej chwili możemy również w łatwy sposób przenieść kamerę w dowolne miejsce na ekranie, by dokładnie przyjrzeć się celowi naszego ataku.
Catapult King
Grę Catapult King polecam w szczególności fanom zręcznościówek, zwłaszcza tych z serii Angry Birds.
Wingsuit to dość młody sport, który polega na szybowaniu np. w górach w specjalnym kombinezonie. I własnie na tym oparta została produkcja studia Swipe Entertainment. Naszym zadaniem jest wyskoczenie ze szczytu góry i dolecenie jak najdalej. Jednocześnie w czasie lotu zbieramy punkty. Im bliżej ziemi lub klifu lecimy - tym więcej punktów trafia na nasze konto. Sterowanie odbywa się za pomocą akcelerometru.
Wingsuit Lite
W czasie lotu możemy także wykonywać salta i inne akrobacje. Lot kończymy otwierając spadochron poprzez tapnięcie ekranu. Musimy jednak uważać, by nie zrobić tego za późno, bo skończy się to dla nas tragicznie. Jeśli dolecimy wystarczająco daleko, spadochron spadochron otworzy się sam.
Wingsuit Lite
Na chwile obecną gra dostępna jest wyłącznie w wersji lite. Oznacza to, że znajduje się ona we wczesnym stadium rozwoju i jeszcze nie wszystko działa tak jak powinno. Przede wszystkim na razie dostępny jest tylko jeden poziom, który szybko się nudzi. Również grafika na chwilę obecną nie zachwyca. Jest jednak coś, co mnie w tej produkcji urzekło - zaangażowanie, z jakim twórcy podchodzą do tego projektu. Widać, że z uwagą wysłuchują oni opinii graczy, a w sklepie Google Play odpowiadają niemal na wszystkie komentarze. Nawet te, które zostały dodane przez naszych rodaków. Coś takiego się ceni.
Wingsuit Lite
Także w menu głównym przez cały czas przewijają się aktualności i informacje o planowanych aktualizacjach. Na razie Wingsuit Lite nudzi się po 10 minutach, jednak z zaciekawieniem będę przyglądał się rozwojowi projektu. Całość ma potencjał, by w przyszłości zostać hitem. Wtedy będzie można się chwalić, że grało się w tę grę zanim to było modne ;)
Wingsuit Lite
[plus] fajny pomysł
[plus] zaangażowanie twórców w rozwój projektu
[plus] widać, że może być z tego hit
[minus] gra znajduje się we wczesnej fazie rozwoju, więc ma sporo niedoróbek
Jest to jedna z tych gier, w których główny bohater biegnie bezmyślnie przed siebie i zbiera monety, które nie wiadomo skąd się wzięły. O dziwo twórcy tej produkcji wysilili się na wymyślenie fabularnego uzasadnienia takiego stanu rzeczy. Po uruchomieniu gry dowiadujemy się, że przyjaciele naszego bohatera zostali porwani, więc rozsypywali za sobą monety, by ułatwić nam ich odnalezienie.
Mega Run jest połączeniem klasycznej platformówki z runnerem. Stworek, którym sterujemy przez cały czas biegnie przed siebie, a nasze zadanie polega na zbieraniu bonusów oraz omijaniu (lub unicestwianiu) wrogów i innych przeszkód.
Mega Run
Rozgrywka jest bardzo dynamiczna i czasem trudno zorientować się w tym, co się dzieje na ekranie. Dzięki temu gra nie nuży i sprawdza się świetnie jako zabijacz czasu. Grafika jest bardzo cukierkowa, ale przy tym ładna i naprawdę miła dla oka.
Mega Run
Największym minusem gry są dość irytujące mikropłatności. Nawet jeśli zginiemy i chcemy wrócić do miejsca, w którym skończyliśmy, musimy zapłacić, a po ukończeniu każdego poziomu gra wciska nam płatne ulepszacze i inne cuda. Na szczęście większość tego typu sytuacji można zwyczajnie zignorować.
Mega Run
Również nie wszystkie plansze dostępne są za darmo. Na starcie dostępnych jest ich 16, a kolejne 8 trzeba dokupić. Oczywiście wirtualne monety zdobywamy w trakcie rozgrywki, ale domyślacie się zapewne, ile trwałoby zebranie wystarczającej ilości. Mimo wszystko Mega Run to jedna z najlepszych platformówek na Androida.
Od 2024 roku pełni funkcję szefa działu Mobile w serwisie benchmark.pl. W latach 2012–2023 związany był z Komórkomanią, gdzie od 2015 roku sprawował rolę redaktora prowadzącego.
Swoją wiedzę i pasję do technologii rozwijał również prowadząc oficjalne blogi dla takich globalnych marek jak Nokia, Microsoft i LG. Studiował na kierunku reklama i promocja na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Poza technologią, jego zainteresowania obejmują kino, gry wideo, fizykę kwantową i astronomię.