Xiaomi Mi 10 niewątpliwie zaskoczył. Najnowszy flagowiec Chińczyków ze Snapdragonem 865 chłodzonym komorą parową, najnowszymi pamięciami LPDDR5 oraz aparatem 108 MP z obsługą HEIF i nagrywania w 8K jest łakomym kąskiem dla osób szukających kompletnego urządzenia.
Xiaomi przyłożyło się nie tylko do kwestii fotograficznej. Firma poinformowała, że najnowszy flagowiec obsłuży w przyszłości inteligentne dostosowywanie dźwięku.
Xiaomi Mi 10 zadba o spójne doznania dźwiękowe
Xiaomi Mi 10 dostanie dwie nowe funkcje, które w połączeniu mają polepszyć odsłuch treści multimedialnych.
15-stopniowe dostrajanie dźwięku ma wzmacniać tembr dźwięku i sprawiać, że będzie żywszy przy niższych poziomach głośności. W przypadku głośniejszych ustawień algorytm z kolei ma tak zmodyfikować sygnał, żeby dźwięk nie "kłuł w uszy".
Na czym ma z kolei polegać inteligentne rozpoznawanie scen? Podobnie w zasadzie do mechanizmów AI z mobilnych aparatów. Algorytm ma rozpoznawać rodzaj odtwarzanego nagrania - czy jest to koncert, czy nagranie z teatru czy ścieżka dźwiękowa z gry i odpowiednio ją obrabiać. Ma to zapewniać większą immersję.
Xiaomi Mi 10 dostał certyfikat Hi-Res Audio, który informuje o tym, że telefon cechuje się wyjątkowo dobrą jakością dźwięku. Zastanawiam się, czy omawiane algorytmy jej nie zepsują - to prawdopodobnie nie będzie zwykły equalizer parametryczny, tylko bardziej inwazyjna forma modyfikacji sygnału. Zwłaszcza że mowa jest o dodawaniu tekstury do dźwięku.
Jak myślicie, czy producentowi uda się poprawić odsłuch multimediów na Xiaomi Mi 10, czy będzie to zbędny bajer, który tylko zepsuje dźwięk?