OPPO Reno
OPPO Reno to - moim zdaniem - jeden z najładniejszych smartfonów na rynku. Jeśli nie najładniejszy. Z przodu znajduje się duży, niczym nieoszpecony wyświetlacz AMOLED, zintegrowany z czytnikiem linii papilarnych. Z kolei pokryty matowym szkłem tył wygląda elegancko i skrywa niewystający nawet o milimetr aparat.
Niecodziennie wygląda także sam wysuwany moduł aparatu do selfie, który przypomina nieco płetwę rekina.
Smartfon dostępny jest także w mocniejszym wariancie OPPO Reno 10x zoom. Ten ma nie tylko lepszą (flagową) specyfikację, ale i dodatkowe aparaty z ultraszerokokątną optyką oraz peryskopowym teleobiektywem, pozwalający na uzyskanie ok. 6-krotnego przybliżenia optycznego i 10-krotnego hybrydowego.
Samsung Galaxy A80
Samsung także dołączył do nowego trendu, ale zrobił to po swojemu.
Aparat w Galaxy A80 jest nie tylko wysuwany, ale i obracany. Efekt? Smartfon nie ma osobnej kamerki do robienia selfie. Do tego celu służy potrójny aparat główny z ultraszerokim kątem i sensorem ToF, pozwalający podczas robienia autoportretu wykorzystać pełnię fotograficznych możliwości urządzenia.
Zastosowany ekran Super AMOLED ma aż 6,7-calową przekątną oraz proporcje 20:9. Oczywiście nie ma żadnego wcięcia czy otworu. Ma za to ukryty pod matrycą czytnik linii papilarnych.
ASUS ZenFone 6
ASUS podszedł do tematu w podobny sposób do Samsunga. Również w ZenFonie 6 osobny aparat do selfie zastępuje obracany aparat główny. Ten jest podwójny i uzbrojony w dodatkową optykę z szerszym kątem widzenia.
ASUS wykorzystał swój mechanizm w ciekawy sposób. Nachylenie aparatu względem telefonu można precyzyjnie regulować, co ułatwia robienie zdjęć pod nietypowymi kątami. ZenFone 6 jest ponadto w stanie sam zrobić panoramę, obracając aparat.
Pozbawiony wcięcia wyświetlacz ma matrycę LCD i - co za tym idzie - nie jest zintegrowany z czytnikiem linii papilarnych. Smartfon broni się jednak flagową specyfikacją oraz atrakcyjną ceną, startującą w dniu premiery z poziomu 2199 zł.
OnePlus 7 Pro
OnePlus 7 Pro to przede wszystkim smartfon o prawdopodobnie najbardziej wyśrubowanej specyfikacji technicznej. Ekran AMOLED z odświeżaniem 90 Hz, Snapdragon 855, do 12 GB pamięci RAM i szybka pamięć UFS 3.0 zapewniają ponadprzeciętną wydajność i płynność działania.
OnePlus, w przeciwieństwie do Samsunga i ASUS-a, postawił na osobny aparat do selfie zintegrowany z wysuwanym modułem. Z tyłu znajdują się natomiast trzy aparaty z obiektywami o różnych ogniskowych.
Ten smartfon jest najlepiej wyposażoną, ale i najdroższą propozycją w tym zestawieniu. Jego europejska cena przekracza równowartość 3000 zł.
Huawei P Smart Z
Z najdroższej propozycji przeskakujemy do najtańszej. Huawei swoją przygodę z wysuwanymi aparatami rozpoczął startując z poziomu ok. 1300 zł.
Huawei P Smart Z ma wysuwany aparat do selfie, podobny do tego z OnePlusa 7 Pro. Jego tylny panel skrywa natomiast podwójny aparat z funkcją rozmywania tła.
Zastosowany ekran, który nie ma żadnych otworów czy wcięć, został wykonany w technologii LCD. Parametry techniczne są przyzwoite, ale niepowalające.
Xiaomi Mi 9T
Xiaomi Mi 9T to tak naprawdę Redmi K20, który w Europie trafił do sprzedaży pod inną nazwą. Smartfon wyróżnia się bardzo dobrym stosunkiem do ceny (równowartość ok. 1400-1500 zł) oraz - oczywiście - wysuwanym aparatem.
Atrakcyjne wzornictwo, nieoszpecony wyświetlacz AMOLED, solidna specyfikacja i potrójny aparat sprawiają, że Xiaomi Mi 9T może być traktowany jako dużo tańsza alternatywa dla OnePlusa 7 Pro.