Historyczny moment - sprzedaż smartfonów po raz pierwszy spadła. Co to dla nas oznacza?

Stało się - kupujemy coraz mniej smartfonów. Z punktu widzenia konsumentów może to mieć kilka dobrych, ale też kilka złych skutków.

Kupujemy coraz mniej smartfonów

Kupujemy coraz mniej smartfonów (pexels.com)

Sprzedaż smartfonów w czwartym kwartale 2017

Jak wynika z danych opublikowanych przez firmę Gartner, w czwartym kwartale 2017 roku do klientów trafiło ok. 408 mln. smartfonów. W analogicznym okresie roku 2016 były to ponad 432 mln. To oznacza spadek rok do roku o 5,6 proc.

Sprzedaż smartfonów w czwartym kwartale 2017

Coś takiego ma miejsce pierwszy raz w historii; dotychczas sprzedaż smartfonów regularnie rosła. W ostatnich lotach coraz wolniej, ale jednak rosła.

Co prawda w ujęciu rocznym rynek smartfonów odnotował niewielki wzrost, ale dane za czwarty kwartał nie pozostawiają wątpliwości — rynek się nasycił. To problem nie tylko dla nowych graczy, którym coraz trudniej będzie się przebić. Już obecne na smartfonowym rynku firmy muszą się przecież chwalić przed inwestorami coraz wyższymi cyferkami, a z tym będzie ciężko.

Skoro producenci nie mogą sprzedawać więcej, będą sprzedawać drożej

To zresztą już się dzieje; przed kilkoma tygodniami pisaliśmy, że płacimy za smartfony coraz więcej.

Jak wynika z danych GfK, w Europie Centralnej i Wschodniej średnia cena sprzedaży smartfonów wzrosła w 2017 roku o 15 proc. (z 215 do 248 dolarów). Topowe telefony liderów rynku przekroczyły barierę 4000 zł. Rosną także ceny urządzeń ze średniej półki.

Najtańsza wersja iPhone'a X kosztuje 4979 zł. Tak drogo nie było jeszcze nigdy

Inny sposób na zwiększenie marży to cięcie kosztów produkcji. Pisałem nie tak dawno, że nawet w przypadku najdroższych urządzeń praktycznie nikt nie stosuje najlepszych możliwych podzespołów. Wszystko wskazuje na to, że w tym roku też zobaczymy kilka flagowców z 4 GB RAM-u, choć od dawna dostępne są kości 6 czy 8 GB.

Zobacz również: Techgadka: rozczarowania 2014 roku

Firmy będą musiały też się skupić na innych źródłach przychodu

Sprzedanie większej liczby telefonów będzie trudne, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by wyciągnąć więcej pieniędzy od tych, którzy już telefon kupili.

  • Usługi - możemy oczekiwać większego skupienia na takich usługach jak streaming muzyki, chmury, rozwiązania korporacyjne związane z bezpieczeństwem czy dodatkowe ubezpieczenia.
  • Akcesoria - pokrowce, bezprzewodowe ładowarki, stacje dokujące czy inne dodatki to świetny sposób na wyciągnięcie od klienta dodatkowej gotówki. Będzie ich z pewnością coraz więcej i w coraz wyższych cenach. Apple osobno sprzedaje nawet ładowarkę i przewód do szybkiego ładowania do iPhone'ów X oraz 8.
  • Nowe typy urządzeń - kamerki 360 czy gogle VR nie chwyciły, ale firmy będą szukać pewnie innych segmentów, które zainteresują masy. Okulary rozszerzonej rzeczywistości?
DeX to opcjonalne akcesorium do Galaxy S8, które zamienia go w komputer

Smartfony zamiast zwykłych komórek

Przytoczyłem już kilka czarnych scenariuszy. Pora na pozytywny.

Jednym z powodów, dla których sprzedaż smartfonów nie rośnie, jest fakt, że miliony ludzi wciąż używają tradycyjnych komórek. Jak wynika raportu IDC, w 2017 roku sprzedaż telefonów wyglądała tak:

  • smartfony  -  74,51 proc.
  • komórki  -  25,49 proc.

Rozwiązanie jego problemu? "Rok 2018 będzie rokiem tanich smartfonów" - pisałem przed kilkoma tygodniami. Google mocno skupia się na rozwoju platformy Android Go, która ma sprawić, że najpopularniejszy system operacyjny na świecie będzie działał nawet na budżetowych telefonach.

Zwykłe komórki pokroju Nokii 3310 wciąż cieszą się ogromną popularnością

Gigant oficjalnie zapowiedział, że kilka smartfonów z serii Android Oreo (Go edition) pojawi się już podczas nadchodzących targów MWC 2018.

Google'owi marzy się kolejny miliard użytkowników smartfonów. Platforma Android Go ma w tym pomóc

Google liczy na to, że po smartfony sięgną ci, którzy dotychczas nie mogli sobie na nie pozwolić. Bierze się więc za jedyny segment, który nie został jeszcze spenetrowany.

Jak więc widać, przesycenie rynku może mieć zarówno złe, jak i dobre skutki. Wiele wskazuje jednak na to, że tych pierwszych będzie więcej…

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Aktualności:

BlackBerry Venice na zdjęciach. Tak, ma Androida Orange: Przyjacielowi bez ograniczeń Samsung Wave zaktualizowany do bada 1.2 w Play Branża wearables zmieni nasze podejście do służby zdrowia? Po co w LG G6 ekran 18:9? ...a ile kart SIM operatorzy wyłączyli...? Jeśli znajdziesz się w tym londyńskim teatrze, lepiej nie wyciągaj smartfona z kieszeni Google oferuje pomoc mieszkańcom krajów dotkniętych ostatnimi atakami terrorystycznymi Mamy nowy egzemplarz LG G3. Będzie działać lepiej? DXoMark: "Xperia Z5 ma najlepszy aparat ze wszystkich smartfonów jakie testowaliśmy" Google Pixel 4 i 4 XL z ekranami 90 Hz. Wyciekają kolejne konkrety Szybko, szybciej, LTE - jak sprawuje się toruńskie 4G w sieci Play?

Popularne w tym tygodniu:

Galaxy S20 Ultra zasłuży na swoją nazwę. Samsung nie bierze jeńców iPhone 9: są pierwsze wizualizacje. Nowe wnętrze, stary wygląd Najlepszy iPhone 12 ma mieć o 10 GB (!) mniej RAM-u niż najlepszy Galaxy S20 Unia chce, by wszystkie smartfony miały USB-C? [AKTUALIZACJA] TomTom zamiast Google'a. Huawei znalazł nowego dostawcę map Fale radiowe zamiast przewodów. Wizja Nikoli Tesli może się spełnić SelfieType w akcji, czyli pisanie bez klawiatury według Samsunga Jak wspomóc WOŚP z telefonu? Oto 5 sposobów na mobilne wsparcie akcji Samsung Galaxy S20: podsumowanie przecieków na miesiąc przed premierą Huawei P40 i P40 Pro na nowych grafikach. Wygląd bez niespodzianek Samsung Galaxy S20+ przyłapany na zdjęciach. Wyciekła też nazwa kolejnego składaka Huawei P40 Pro z teleobiektywem jakiego jeszcze nie było. Wyciekają szczegóły i data premiery