Raptem kilkanaście dni temu przekonywałem, że aparaty do selfie są bez sensu. Pisałem wówczas:
[i]Producenci opracowują kosmiczne technologie do wiercenia dziur w ekranach. Implementują skomplikowane moduły z automatycznie wysuwającymi się aparatami. Samsung zapowiada ukrycie niewidocznego aparatu do selfie za przezroczystym wyświetlaczem. Wszystko to tylko po to, by upchnąć gdzieś dodatkowy aparat, który technologicznie zatrzymał się w średniowieczu.[/i]
Nie jest tajemnicą, że aparaty główne są - w przeważającej liczbie przypadków - dużo lepszej jakości niż osobne aparaty do selfie. Na palcach jednej ręki można policzyć smartfony, które mają z przodu optyczną stabilizację obrazu. Mnóstwo frontowych aparatów nie ma nawet autofokusu.
Dlatego - w mojej ocenie - o wiele lepszym pomysłem jest ułatwienie robienia selfie aparatem głównym niż upychanie na siłę dodatkowych, słabszej jakości kamerek. Liczby zdają się to potwierdzać.
ASUS ZenFone 6 ma według DxOMark najlepszy aparat do selfie
Znany serwis DxOMark od kilku miesięcy prowadzi osobny ranking, w którym uwzględniane są wyłącznie przednie aparaty smartfonów.
Nie żebym był jakimś wielkim zwolennikiem sprowadzania fotograficznych możliwości telefonu do jednej liczby, bo w takim wypadku nietrudno o nadinterpretacje. Intrygujący jest jednak fakt, że na szczycie rankingu znalazł się telefon, który - jako jedyny z testowanych modeli - w ogóle nie ma przedniego aparatu. ASUS w ZenFonie 6 zaimplementował obracany moduł, który pozwala zrobić selfie aparatem głównym.
Trzeba uczciwie zaznaczyć, że punktowa przewaga nad drugim modelem w rankingu (Galaxy S10 5G) jest niewielka (kolejno 98 i 97). Tylko, że Galaxy S10 5G ma ponadprzeciętnie dobrze wyposażony przedni aparat. Optyczna stabilizacja obrazu, autofokus Dual Pixel i dodatkowy sensor ToF to rzeczy, których w przypadku kamerek do selfie nie da się nazwać standardem.
Z drugiej strony mamy natomiast ZenFone'a 6, który raczej nie aspiruje do miana najlepszego fotograficznego smartfonu na świecie. Jego aparat zdaje się być po prostu przyzwoity i adekwatny do niewygórowanej ceny (2199 zł). Niemniej - zdaniem DxO - przyzwoity aparat główny wystarczy, by pokonać najlepsze aparaty do selfie.
Mam nadzieję, że coraz więcej producentów będzie szło tą drogą. I stosowanie obracanych mechanizmów nie jest jedynym wyjściem, bo równie dobrze może to być dodatkowy ekran z tyłu. Dzięki temu telefony mogą nie tylko wyglądać lepiej (brak otworów i wcięć z przodu), ale i pozwalać na robienie selfie i prowadzenie wideorozmów z wykorzystaniem pełni fotograficznych możliwości urządzenia.