Weekendowy Zestaw Gier i Aplikacji: praktyczny EZ Launcher, mobilizujący Scientific 7 Minute Workout i 9 Lives: Casey and Sphynx
Witam w kolejnym Weekendowym Zestawie Gier i Aplikacji. Tym razem mam da Was launcher dbający o porządek w smartfonie, aplikację, dzięki której zachowacie zdrowie i kondycję fizyczną poświęcając jedynie 7 minut dziennie oraz - jak zawsze - kilka wciągających gier.
Tapeta, która w pomysłowy sposób wykorzystuje nasze prywatne zasoby zdjęć.
W pierwszej kolejności należy oczywiście wybrać fotki, które będą pełniły rolę tła naszego pulpitu. Można też zaznaczyć całe foldery.
Gallery 3D Live Wallpaper
Teraz pozostaje już tylko zdefiniować sposób, w jaki wszystkie zdjęcia będą prezentowane. Aplikacja oferuje wiele animacji: pokazy slajdów, efektowne spadanie zdjęć z nieba itp. Większość animacji jest w pełni trójwymiarowa.
Możliwe jest również nakładanie dodatkowych efektów, takich jak np. deszcz.
Gallery 3D Live Wallpaper
Jest jednak jeden haczyk. Tapeta teoretycznie jest darmowa, jednak w standardzie oferuje tylko jeden motyw graficzny. Resztę możemy sprawdzić w ramach podglądu, jednak aby zastosować je na stałe, musimy je wykupić za pośrednictwem mikropłatności. Cena za pojedynczy motyw to 3,19 zł, a cały komplet kupimy za 9,45 zł.
Gallery 3D Live Wallpaper
Myślę, że Gallery 3D Live Wallpaper przypadnie do gustu osobom sentymentalnym, które lubią od czasu do czasu zerknąć na ważne dla siebie zdjęcia. Trzeba jednak uważać, by nie przeholować z ilością załadowanych fotek. animacji i efektów, bo od tego telefon potrafi wyraźnie zwolnić.
Dwa tygodnie temu opisywałem launcher Wyze, którego najważniejszą cechą jest możliwość grupowania zainstalowanych w telefonie gier i aplikacji według kategorii. Od strony technicznej był on jednak jedynie zwykłym programem startowym z Androida 4.x o rozszerzonej funkcjonalności. Zadaniem EZ Launchera również jest inteligentne zarządzanie aplikacjami użytkownika, jednak w przeciwieństwie do konkurenta, został napisany od podstaw i dopracowany także w innych aspektach.
Ekran główny składa się z kilku (maksymalnie dziewięciu), na których możemy rozmieszczać skróty do aplikacji i widgety. Kilka zostało zresztą dodanych przez twórców, jednak domyślnie znajdziemy jedynie odnośniki, dzięki którym pobierzemy je ze sklepu Google Play.
EZ Launcher
Znalazł się również całkiem fajny, rozwijany widget pogodowy.
EZ Launcher
Szuflada aplikacji została podzielona na dwie zakładki. W "All" znajdziemy wszystkie pozycje posegregowane alfabetycznie, a "Genius" w sposób inteligentny. Oznacza to, że programy, których używamy najczęściej, zawsze ustawiane są na początku listy.
EZ Launcher
Na pierwszym pulpicie w obu zakładkach znalazły się foldery z kategoriami, w których automatycznie posegregowano wszystkie aplikacje. Działa to całkiem sprawnie, jednak przykładowo do multimediów wpychane są pozycje, które związane są z nimi raczej dość luźno i normalnie bym ich tam nie umieścił. M.in. program do zarządzania głośnością i dyktafon - moim zdaniem - bardziej pasują do narzędzi. Tego typu "problemy" dotyczą jednak tylko pojedynczych aplikacji, które na szczęście można przypisać ręcznie do innej kategorii.
EZ Launcher
Z poziomu siatki aplikacji mamy także wygodny dostęp do wbudowanego menadżera zadań.
EZ Launcher
Minusy? Mi kompletnie do gustu nie przypadł wygląd launchera, który nasuwa skojarzenia z windowsowym Aero. Nie sposób odmówić mu jednak spójności i schludności, więc z pewnością niejednemu użytkownikowi się spodoba.
[plus] inteligentna segregacja aplikacji
[plus] spójny wygląd przygotowanych przez twórców widgetów
Nie da się ukryć, że Instagram zapoczątkował prawdziwą rewolucję i niemal każdego dnia w mobilnych sklepach z aplikacjami pojawiają się jego mniej lub bardziej udane klony. O aplikację, która wyróżniałaby się na rynku czymś pozytywnym coraz trudniej, jednak taki właśnie jest Repix.
To co odróżnia go od innych tego typu programów, to imponująca ilość efektów, ramek, pędzli i innych narzędzi do upiększania zdjęć, a także jakość ich wykonania. Aby jednak nie było zbyt kolorowo, większość z nich trzeba dokupić. Twórcy oferują nam łącznie 8 dodatkowych zestawów narzędzi, a każdy z nich został wyceniony na 5,99 zł. Nietrudno więc policzyć, że za wszystkie musielibyśmy zapłacić niemal 48 zł. To sporo, jak na programik do upiększania fotek na fejsbuczka, jednak producent przygotował promocję, dzięki której cały zestaw kupimy za 20 zł.
Repix
Wszystkie narzędzia są banalne w użyciu, a przy odrobienie talentu wystarczy kilka kliknięć, by nawet najzwyklejsza fotka wyglądała (pseudo)profesjonalnie.
Repix
Ciężko jest porównywać tę aplikację z Instagramem, bo jest on głównie serwisem społecznościowym, a opcja edytowania zdjęć to w zasadzie tylko dodatek. Niemniej jednak jeśli komuś zależy na samej edycji, a fotki docelowo mają wylądować na innych społecznościówkach, to Repix nawet z podstawowym zestawem narzędzi go nie zawiedzie.
Podobno aby zachować zdrowie i dobrą kondycję powinniśmy każdego dnia przeznaczyć 30-60 minut na ćwiczenia fizyczne. Nie każdy może sobie pozwolić na taki luksus, dlatego swego czasu specjaliści opracowali 7-minutowy zestaw ćwiczeń zwany treningiem obwodowym o wysokiej intensywności (z ang. High Intensity Circuit Training – HICT). Aplikacja, którą właśnie opisuję ma nam pomóc wykonać je prawidłowo.
HICT składa się z 12 intensywnych ćwiczeń, z których na każde musimy przeznaczyć 30 sekund. Między każdym z nich mamy 5-sekundową przerwę, więc łącznie zamykamy się idealnie w 7 minutach.
Scientific 7 Minute Workout
Zasada działania programu jest prosta - po prostu odlicza on czas potrzebny na wykonanie każdego ćwiczenia. W trakcie każdego z nich wyświetlana jest prosta instrukcja w formie obrazka, więc mamy pewność, że nie pomylimy kolejności.
W Sklepie Play dostępna jest także wersja pro, która pozwala na prowadzenie dziennika aktywności.
Scientific 7 Minute Workout
Myślę, że program może być całkiem niezłym motywatorem dla osób, które do tej pory nie przywiązywały zbyt dużej wagi do kondycji fizycznej. 7 minut to naprawdę niewiele, a ponieważ dzięki tej aplikacji wszystkie ćwiczenia wykonujemy praktycznie ze stoperem w ręku, mamy mieć pewność, że faktycznie będzie to 7 minut i ani sekundy dłużej.
Bardzo nietypowa gra, która łączy w sobie elementy zręcznościówki, platformówki, przygodówki oraz gry logicznej.
Tytułowy Casey jest strażnikiem pewnego muzeum, który stłukł znajdujący się w nim posąg i tym samym rozzłościł kocią boginię Bastet. Sphynx jest z kolei kotem, który miał ów posąg chronić. Obaj bohaterowie mają zatem poważny problem, a jego jedynym rozwiązaniem jest odnalezienie i poskładanie wszystkich fragmentów figury. Tutaj do akcji wkraczamy my.
9 Lives: Casey and Sphynx
W czasie rozgrywki będziemy musieli skakać po platformach, wykorzystywać napotkane przedmioty, wchodzić w interakcję z otoczeniem i rozwiązać niezliczone ilości zagadek. Naprzemiennie sterujemy obydwoma bohaterami, a większość czynności może być wykonana wyłącznie przez jednego z nich, co dodatkowo podnosi poziom trudności.
9 Lives: Casey and Sphynx
Zarówno Casey, jak i Sphynx mają po 9 żyć. Co jednak ciekawe, czasami będziemy musieli świadomie poświęcić któreś z nich, by przejść konkretny poziom.
9 Lives: Casey and Sphynx
Całkiem fajna i pomysłowa gra, która potrafi dostarczyć sporo rozgrywki. Można ją pobrać za darmo, jednak początkowo oferuje jedynie jeden poziom. Za pozostałe trzeba zapłacić nieco ponad 9 zł.
Prosta trójwymiarowa zręcznościówka, której zasady zostały już dokładnie wyjaśnione w tytule.
Steve Snaps to mocno podirytowany informatyk, który pewnego dnia postanawia całkowicie zdemolować biuro, w którym pracuje. Aby działać bardziej efektywnie (i efektownie) z pomocą przychodzą mu kije bejsbolowe, młotki, miecze i inne narzędzia. Te niestety nie rosną na drzewach, więc trzeba skorzystać z kochanych przez wszystkich mikropłatności.
Smash the Office
Sterowanie jest bardzo wygodne, a sama rozgrywka początkowo daje nawet sporo frajdy, jednak z czasem zostaje zabita przez monotonię i w efekcie gra bardzo szybko się nudzi. Szkoda, bo można było wycisnąć z tego coś więcej.
Od jakiegoś czas kultowy już Temple Run jest wzorem do naśladowania dla wielu twórców runnerów. Niektórzy jednak we "wzorowaniu się" nie mają żadnego umiaru i tworzą coś takiego jak Dino Run, w przypadku którego nawet tytuł brzmi jakoś dziwnie znajomo.
Gra jest totalną kopią wspomnianego hitu. Sterowanie i rozgrywka są niemal identyczne, co dotyczy również muzyki oraz efektów dźwiękowych. Skopiowano nawet oprawę graficzną, a konkretniej charakterystyczne, kanciaste tekstury.
Dino Run: Jurassic Escape
Czy można zatem doszukać się jakichś różnic? Owszem - zamiast uciekającego człowieka mamy tutaj tytułowego dinozaura. Dzięki temu produkcja ta powinna zaplusować u miłośników dinozaurów ;)
Moim zdaniem Dino Run nie oferuje niczego więcej niż jego popularniejszy odpowiednik, jednak licznik pobrań w Google Play przekroczył już 500 000 i zbiera on ponadto sporo pozytywnych ocen, więc najwidoczniej wielu osobom się podoba.
Dino Run: Jurassic Escape
[plus] gra cieszy się sporą popularnością, więc najwidoczniej ma jakieś zalety (których sam niestety nie znalazłem)
Swego czasu słynnej Elastomanii poświęciłem niezliczoną ilość godzin, więc do dzisiaj mam sentyment do tego tytułu. Dlatego też raz na jakiś przyglądam się jej licznym klonom, które trafiają do Sklepu Play. Jednym z ostatnich jest Neon Motocross.
Twórcy najwidoczniej zapragnęli jakoś wyróżnić się w tłumie, bo akcję swojej gry przenieśli w kosmos, dzięki czemu nabiera ona pewnej świeżości (przynajmniej od strony wizualnej).
Neon Motocross
W praktyce jednak mechanika gry jest bardzo podobna do innych produkcji tego typu. Czy to dobrze? I tak, i nie. Z jednej strony można by oczekiwać jakiejś większej oryginalności, z drugiej zaś taki schemat jest ponadczasowy i po prostu się sprawdza.
Sterowanie to klasyka gatunku - przytrzymanie palca na prawej stronie ekranu dodaje gazu, a lewa odpowiada za hamowanie. W czasie wyskoku z kolei balansujemy przechylając urządzenie na boku.
Neon Motocross
Neon Motocross to gra, który niczym specjalnym nie zachwyca, ale też na żadnym polu jakoś specjalnie nie zawodzi, więc fani gatunku spokojnie mogą poświęcić jej kilka minut.
Od 2024 roku pełni funkcję szefa działu Mobile w serwisie benchmark.pl. W latach 2012–2023 związany był z Komórkomanią, gdzie od 2015 roku sprawował rolę redaktora prowadzącego.
Swoją wiedzę i pasję do technologii rozwijał również prowadząc oficjalne blogi dla takich globalnych marek jak Nokia, Microsoft i LG. Studiował na kierunku reklama i promocja na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Poza technologią, jego zainteresowania obejmują kino, gry wideo, fizykę kwantową i astronomię.