Weekendowy Zestaw Gier i Aplikacji: trójwymiarowy launcher, powiadomienia jak Chat Heads i wyścigi ślimaków
Zapraszam na kolejny Weekendowy Zestaw Gier i Aplikacji. W tym wydaniu mam dla Was m.in. darmowy launcher, który w niczym nie ustępuje wycenionej na 50 zł aplikacji SPB Shell 3D, program wyświetlający powiadomienia w stylu Chat Heads oraz kilka wciągających gier.
Platforma iOS 7 wprowadza na pokłady iPhone'ów oraz iPadów tapety z tzw. efektem paralaksy. Oznacza to, że urządzenie wykorzystuje wbudowany akcelerometr, by przesuwać tapetę pod ikonami w zależności od jego ułożenia, co daje efekt trójwymiarowości. Od jakiegoś czasu rozwiązanie tego typu dostępne jest dla posiadaczy produktów z Androidem w formie aplikacji, którą można znaleźć w Google Play.
Oczywiście natury tego efektu nie oddadzą żadne screenshoty, więc posłużę się klipem udostępnionym przez dewelopera: [youtube]http://www.youtube.com/watch?v=dAa21UV3MfA[/youtube]
Efektu paralaksy możemy użyć z dowolnym obrazkiem, który znajduje się w pamięci naszego urządzenia. Istotne jest jednak, by podczas kadrowania tapety nie zaznaczać całego jej obszaru. Zdjęcie na pulpicie przesuwa się bowiem na wszystkie strony, więc potrzebuje odrobinę zapasu.
3D Image Live Wallpaper
Sama aplikacja posiada również wbudowany zestaw standardowych tapet z Androida 4.2. Są one już odpowiednio wykadrowane, więc ich wybór nie wymaga żadnej dodatkowej ingerencji z naszej strony.
3D Image Live Wallpaper
Znalazło się tutaj także multum funkcji, które pozwolą dostosować całość do własnych upodobań. Możemy dowolnie dostosować czułość tapety na ruchy urządzenia, maksymalne odchylenie itp.
3D Image Live Wallpaper
Aby osiągnąć najlepszy efekt dobrze jest wybrać obrazek, na którym jest jak najmniej jednolitych fragmentów (gołe niebo, woda itp.) i jak najwięcej wyrazistych szczegółów (budynki, gwiazdy, drzewa itp.).
3D Image Live Wallpaper
Dobrze dobrana tapeta naprawdę cieszy oko, ale wielu moich znajomych dość szybko zrezygnowało z tego rozwiązania. Szkoda więc, że twórcy nie zdecydowali się na umieszczenie w sklepie Google Play darmowej wersji z reklamami lub o mocno ograniczonej funkcjonalności, by każdy mógł ją spokojnie przetestować. Trzeba więc się zadowolić 15 minutami na przetestowanie aplikacji, które oferuje Google.
Z pewnością wielu z Was kojarzy trójwymiarowy i efekciarski launcher SPB Shell 3D. Nakładka ta była popularna już wiele lat temu na słuchawkach z systemami Symbian oraz Windows Mobile (wtedy jako SPB Mobile Shell). Yandex.Shell to dziecko rosyjskiej myśli programistycznej, które jest jest niemal idealnym klonem tego launchera. Jest zatem różnica? Cóż, Yandex dostępny jest zupełnie za darmo, podczas gdy SPB kosztuje niemal 50 zł.
Na pierwszy rzut oka launcher nie różni się od setek innych, które znajdziemy w sklepie Google Play. Wrażenie to zmienia się dopiero wtedy, gdy przytrzymamy palec na suwaku znajdującym się nad dockiem. Wywoła to trójwymiarową karuzelę ze wszystkimi pulpitami. Po chwili bezczynności pulpity zaczną się obracać, a niektóre widgety "wyjdą" z ekranu i zaprezentują nam efektowną animację.
Yandex.Shell
Już na pulpicie głównym producent umieścił bardzo fajny widget, w skład którego wchodzi zegar, wyszukiwarka i pogoda. Wygląda to ładnie i spójnie, zajmuje mało miejsce, a przy tym jest bardzo funkcjonalne. Dodatek jak najbardziej na plus.
Tego typu widgetów jest oczywiście o wiele więcej.
Yandex.Shell
Oprócz nich znajdziemy również dodatki, które są nie tyle widgetami, co panelami funkcyjnymi, które zajmują cały pulpit. Jednym z nich jest widoczny poniżej czytnik kanałów RSS. Pozwala on oczywiście na dodawanie własnych źródeł, również polskich.
Yandex.Shell
Oprócz niego znajdziemy również m.in. panel z kalkulatorem, notatnikiem, pełną pogodą, rozbudowanym kalendarzem, zdjęciami z Flickra itp.
Yandex.Shell
Twórcy zdecydowali się również na podmienienie standardowego dialera i książki aplikacji i zastąpienie ich własnym rozwiązaniem, które wizualnie pasuje do reszty interfejsu.
Yandex.Shell
Jeśli ktoś lubi tego typu efekty 3D na pulpicie to się nie zawiedzie. Tandex.Shell oferuje tyle samo, co konkurencyjne aplikacje, których ceny sięgają kilkudziesięciu zł, a przy tym dostępny jest zupełnie za darmo.
[plus] darmowy
[plus] efektowny
[plus] sporo funkcjonalnych i spójnych wizualnie dodatków
Facebookowy Messenger został niedawno wzbogacony o funkcję Chat Heads, która pozwala wyświetlać powiadomienia o nowych wiadomościach w ruchomych dymkach. Twórcy programu Floating Notifications podłapali ten pomysł, jednak postanowili zastosować tego typu sposób wyświetlania powiadomień do wszystkich aplikacji.
Po uruchomieniu programu wyświetlony zostanie krótki samouczek, po czym program poprosi nas o nadanie mu specjalnych uprawnień w ustawieniach systemowych. Jest to konieczne, by miał on swobodny dostęp do powiadomień z innych aplikacji.
Floating Notifications
Następnie musimy zaznaczyć programy, z których powiadomienia mają być wyświetlane we Floating Notifications.
Floating Notifications
Od tej pory wszystkie notyfikacje wyświetlane będą bezpośrednio na ekranie w formie niewielkich, ruchomych ikonek. Ich tapnięcie wyświetli pełną listę powiadomień oraz oczywiście ich treść. Floating Notifications wyświetla powiadomienia na pierwszym planie, co oznacza, że mamy do nich dostęp także w trakcie korzystania z innych aplikacji.
Floating Notifications
Minusem jest fakt, że ikonki - w przeciwieństwie do tych wyświetlanych przez wspomnianego wcześniej Messengera - mogą znajdować się w dowolnym miejscu na ekranie, a nie tylko przy krawędziach. Rozwiązanie zastosowane przez Facebooka jest o wiele wygodniejsze, bo ciągłe przesuwanie powiadomień na dłuższą metę jest dość irytujące.
W programie znajdziemy także sporo ustawień, które pozwolą zmienić m.in. wygląd i wielkość powiadomień, a także ich zachowanie itp.
Floating Notifications
Wbudowane ikonki są - moim zdaniem - brzydkie, jednak w sklepie Google Play znajdziemy sporo ciekawych motywów graficznych. Wszystkie można pobrać zupełnie za darmo.
Floating Notifications
Samą aplikację również można pobrać bez żadnych kosztów, jednak działa ona wyłącznie przez 30 dni. Po tym czasie konieczny jest zakup stosownego klucza, który wyceniony został na 6,37 zł.
Mi program Floating Notifications kompletnie nie przypadł do gustu, jednak swoją rolę spełnia, a w Google Play zbiera bardzo dobre oceny (4,5/5 przy ponad 500 głosach), więc niewykluczone, że komuś się spodoba.
[plus] robi co do niego należy
[plus] sporo ustawień
[plus] motywy graficzne
[minus] działa zdecydowanie bardziej topornie niż Chat Heads
Ostatnio miałem małe problemy z domową siecią Wi-Fi - wszystkie urządzenia w domu bez przerwy gubiły sieć, a transfer był żenująco niski. Zacząłem przeglądać sieć w poszukiwaniu rozwiązania, aż w kocu znalazłem je w Google Play.
Wifi Analyzer - jak sama nazwa wskazuje - służy do analizowania sieci Wi-Fi. W moim przypadku źródłem problemu był fakt, że mój kanał Wi-Fi pokrywał się z kanałem używanym przez sąsiadów, co wywoływało zakłócenia. Program wszystkie dane wyświetla na czytelnym wykresie, na którym wystarczy znaleźć wolną lukę i przeskoczyć na konkretny kanał w ustawieniach routera.
Wifi Analyzer
Aplikacja potrafi także sama przeanalizować dostępne kanały i ocenić, który będzie dla nas najlepszy.
Wifi Analyzer
Oprócz tego znalazło się tutaj również przydatne narzędzie do mierzenia siły sygnału. Wystarczy przejść się z telefonem po mieszkaniu, by zorientować się, w których miejscach zasięg Wi-Fi jest najsłabszy. Dzięki temu można postawić router w najbardziej optymalnym miejscu.
Wifi Analyzer
Dosłownie dwie minuty z tym programem wystarczyły, by internet w moim domu działał szybciej niż kiedykolwiek wcześniej, więc mogę go z czystym sumieniem polecić każdemu.
[plus] pozwala wycisnąć 100% możliwości łącza internetowego
Pocket Rally to trójwymiarowa gra rajdowa stworzona przez debiutujące studio Illusion Magic.
W grze znajdziemy jedynie dwa tryby rozgrywki: pojedynczy wyścig oraz Challenge. W tym drugim naszym zadaniem jest ukończenie 30 postawionych przez twórców zadań (dojechanie na metę w określonym czasie, wygranie z przeciwnikiem itp.). Niestety zabrakło tutaj jakiegoś zaawansowanego trybu kariery lub innych dodatków, które urozmaiciłyby rozgrywkę.
Pocket Rally
Nie powala również ilość dostępnych samochodów (5) oraz tras (4).
Pocket Rally
Standardowo samochodem sterujemy za pomocą akcelerometru, jednak bez najmniejszych problemów możemy wybrać jeden z kilku innych trybów w ustawieniach. Pocket Rally oferuje także pełne wsparcie dla Xperii Play.
Pocket Rally
Sama rozgrywka na tle wielu innych tego typu produkcji nie wyróżnia się niczym szczególnym - ot kolejne wyścigi na Androida. Jeśli chodzi o oprawę graficzną, to modele samochodów zostały odwzorowane dość starannie, jednak cały efekt psuje dwuwymiarowe tło.
Pocket Rally
Gra została wyceniona na 3,15 zł, jednak w Google Play znajdziemy również wersję darmową z reklamami.
[plus] darmowa wersja
[plus] wsparcie dla Xperii Play
[minus] niczym nie wyróżnia się na tle wielu innych wyścigów
Grę zaczynamy od wyboru trybu rozgrywki, jednego z trzech stopni trudności oraz narodowości zawodnika, w którego chcemy się wcielić. Niestety tych znajdziemy tutaj wyłącznie osiem. Jest to trochę dziwne, bo wybór kraju nie wpływa na nic poza flagą wyświetlaną w rogu ekranu w trakcie rozgrywki, więc dodanie większej ich ilości ograniczyłoby się wyłącznie do wrzucenia kilku dodatkowych grafik. Gdyby twórcy zdecydowali się na taki krok, to wielu osobom z pewnością grałoby się przyjemniej.
Table Tennis 3D
Sterowanie odbywa się poprzez przesuwanie palcem wirtualnej rakietki. Wydaje się to intuicyjne, jednak w praktyce sprawia wiele problemów. Przede wszystkim w taki sposób palcem zakrywa się znaczną część ekranu, więc w większości sytuacji piłeczkę uderza się praktycznie na oślep.
Table Tennis 3D
O dziwo w przypadku Galaxy Note'a II gra w pełni obsługuje funkcję floating touch, więc przy użyciu rysika rakietką można sterować bezdotykowo, co jest o wiele wygodniejsze. Powinno to także działać w przypadku modeli Galaxy S4 oraz Xperia Sola.
Table Tennis 3D
Table Tennis 3D to produkcja całkowicie darmowa i pozbawiona mikropłatności. Występują tutaj jednak reklamy, które przysłaniają część ekranu.
Turbo Racing League to produkcja oparta na motywach filmu animowanego “Turbo”. Studia DreamWorks. Wcielamy się tutaj w sympatycznego ślimaka, któremu marzy się wygrywanie kolejnych wyścigów.
Turbo Racing League
Oprawa graficzna - choć trochę kanciasta - pasuje do stylu wykreowanego przez kultowe animacje studia DreamWorks, więc może się podobać. Sterowanie polega z kolei na przytrzymywaniu bocznych krawędzi ekranu, co zmusza bohatera do skręcania.
Naszym celem jest oczywiście jak najszybsze dotarcie do mety. Po drodze zbieramy owoce i inne bonusy, za co ostatecznie dostajemy dodatkowe punkty.
Turbo Racing League
Gra jest elementem kampanii promocyjnej filmu "Turbo", co przekłada się na to, że jest pozbawiona reklam, a pobrać ją można zupełnie za darmo.
Jetpack Joyride jest zręcznościówką, za której stworzenie odpowiada słynne studio Halfbrick Studios (Fruit Ninja).
Wcielamy się tutaj w postać znudzonego własnym życiem akwizytora, który szansy na odmienienie swej szarej codzienności upatruje w znalezionym przypadkiem tytułowym jetpacku.
Jetpack Joyride
Sterowanie jest bardzo proste, bo sprowadza się wyłącznie do klikania ekranu celem wzniesienia naszego bohatera w górę. W czasie lotu musimy unikać przeszkody oraz zbierać monety. Okazjonalnie trafiamy też na różnego rodzaju bonusy, takie jak np. teleporter. Tego typu urozmaiceń znajdziemy tutaj całkiem sporo.
Jetpack Joyride
Na pochwałę zasługuje całkiem przyjemna, kreskówkowa grafika.
Jetpack Joyride
Gra jest dostępna za darmo, jednak występują tutaj mikropłatności, za które możemy kupić m.in. dodatkowe wyposażenie. Łatwo się domyślić, że czasem coraz trudniej jest się bez niego obejść.
Od 2024 roku pełni funkcję szefa działu Mobile w serwisie benchmark.pl. W latach 2012–2023 związany był z Komórkomanią, gdzie od 2015 roku sprawował rolę redaktora prowadzącego.
Swoją wiedzę i pasję do technologii rozwijał również prowadząc oficjalne blogi dla takich globalnych marek jak Nokia, Microsoft i LG. Studiował na kierunku reklama i promocja na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Poza technologią, jego zainteresowania obejmują kino, gry wideo, fizykę kwantową i astronomię.