1More Quad Driver i Triple Driver

1More Quad Driver i Triple Driver

1More Triple Driver i 1More Quad Driver - TEST

Gdyby ktoś powiedział mi trzy lat temu, że będę zachwycał się słuchawkami firmy, która zaistniała na rynku dzięki Xiaomi, to nigdy bym w to nie uwierzył. A jednak. 1More Triple Driver i Quad Driver spodobały mi się do tego stopnia, że uważam je za jedne z najciekawszych zestawów do smartfonów. Szczególnie, że wyróżniają się nie tylko jakością dźwięku, ale i wykonaniem czy bogatym zestawem.

Ten artykuł ma 2 strony:

Wstęp i test 1More Triple Driver

1More, czyli firma, która wypłynęła dzięki Xiaomi

Pod nazwą 1More kryje się dość młoda firma z siedzibą w San Diego, która na początku swojej działalności związana była mocno z Chinami. Producent ten zajmował się bowiem tworzeniem słuchawek dla Xiaomi. Dobre oceny, jakie zebrały m.in. modele z linii Piston, sprawiły, że zespół 1More'a postanowił spróbować sił na własną rękę.

1More Quad Driver - wnętrze pudełka

Firma obrała przy tym identyczną strategię jak Xiaomi. 1More chce dostarczać na rynek konkurencyjnie wycenione produkty, które cechują się dobrą jakością. Nie oznacza to jednak, że są to budżetowe rozwiązania. Szczególnie, gdy popatrzy się na najciekawsze dokanałowe słuchawki firmy - Triple Driver i Quad Driver.

Modele te nie są póki co dostępne oficjalnie w Polsce, ale tu z pomocą przychodzi niemiecki oddział 1More'a. W jego ofercie Triple Driver wyceniany jest na 99 euro (ok. 415 zł), a za Quad Driver trzeba zapłacić 179,90 euro (ok. 760 zł).

Ceny nie wydają się wysokie, gdy popatrzy się na nie przez pryzmat rozwiązań z kilkoma przetwornikami uznanej marki, ale wydatek ponad 400 zł na słuchawki dla większości użytkowników smartfonów to po prostu dużo. 1More Triple Driver i Quad Driver to jednak modele warte swojej ceny.

Aktualizacja:
Słuchawki 1More pojawiły się oficjalnie w Polsce. Można znaleźć je w ofercie AudioHeaven. Model Triple Driver wyceniany jest na 359 zł, a Quad Driver to wydatek 749 zł.

Słuchawki 1More mogą być idealnym prezentem

Przekonać można się o tym już na starcie. Oba modele zapakowano bowiem w pudełka przypominające nieco albumy, na których wewnętrznej stronie znalazły się szkice produktów i dedykacje, które przygotował Luca Bignardi. To inżynier dźwięku, który otrzymał kilka nagród Grammy, a w amerykańskiej firmie zajmuje się strojeniem słuchawek.

1More Triple Driver - zestaw

Zobacz również: Sony Xperia: niezwykły monodram Macieja Stuhra

Uwagę jeszcze bardziej może przykuć jednak bogaty zestaw akcesoriów:

  • zszywane twarde etui skórzane z zapięciem magnetycznym;
  • 6 par silikonowych tipsów (o średnicy od 10 mm do 14 mm);
  • 3 pary tipsów piankowych (11 mm, 13 mm i 14,5 mm);
  • przejściówka samolotowa;
  • klips do przypinania kabla słuchawek do ubrania;
  • ulotka promocyjna, instrukcja i naklejka z maskotką firmy.

Podobny pakiet akcesoriów do droższych modeli dodaje m.in. RHA, ale do tej pory nie spotkałem się z tak stylowymi zestawami w tych przedziałach cenowych jak te, które oferuje 1More. Od razu widać, ze chodzi o produkty premium. Triple Driver i Quad Driver mogą być naprawdę niezłymi prezentami.

Stylowy wygląd i świetna jakość wykonania

Słuchawki 1More'a wyróżniają się oczywiście nie tylko dodatkami. Wykonanie i jakość dźwięku również stoją na wysokim poziomie. Zacznę od modelu Triple Driver, w którego wnętrzu można znaleźć jeden przetwornik dynamiczny (niskie tony) i dwa przetworniki armaturowe (średnie i wysokie tony).

1More Triple Driver

To bardzo stylowe słuchawki, szczególnie w złoto-czarnej wersji kolorystycznej. Uwagę przyciągają:

  • dwukolorowe kopułki, które — wraz z tulejką i elementem wyprowadzającym kabel — wykonane są w całości z metalu;
  • rozdzielacz i osłona złącza Jack 3,5 mm zrobione z metalu;
  • łatwy do wyprostowania kabel, który ma kevlarowy rdzeń (ma być odporny na przerwanie);
  • przewód w oplocie w dolnej części i w gumowej, żłobionej osłonie w górnej części (od rozdzielcza do słuchawek);
  • pilot z mikrofonem i trzema przyciskami na prawym kablu, który jest nieźle dopasowany wizualnie.

Elementy, które nie przekonują mnie to prosty Jack 3,5 mm oraz obudowa pilota. W słuchawkach tworzonych z myślą o smartfonach 1More powinien zadbać o wyjście przewodu pod kątem 45 stopni lub 90 stopni, dzięki czemu kabel byłby mniej narażony na wyginanie.

1More Triple Driver

Pilot powinien być do tego wykonany z metalu, a nie tworzywa sztucznego. Zastosowany prezentuje się po prostu tanio.

Dobry komfort i niezły mikrofon

Słuchawki 1More'a to konstrukcje określane mianem pół-dousznych, co oznacza, że jedynie tulejka z nakładką spoczywa w kanale, a kopułki znajdują się poza nią. Triple Driver — jak i inne rozwiązania tego typu — nie może pochwalić się najlepszą izolacją, ale na silikonowych tipsach i tak wypada pod tym względem całkiem nieźle. Nie "odetnie" od wszystkich odgłosów na ulicy, ale podczas słuchania nie dają się one we znaki.

1More Triple Driver

Triple Driver nosi się w tradycyjny sposób z kablem puszczonym od dołu. Czasami może pojawić się efekt mikrofonowy (wywołany ocieraniem przewodu o ubranie), ale jest on o wiele mniejszy niż w większości podobnych konstrukcji. Plusem jest też to, że mimo metalowej konstrukcji i dość płytkiej aplikacji, model ten pewnie spoczywa w kanale.

Pilot działa z większością smartfonów (tak z Androidem, jak iOS), a wbudowany mikrofon gwarantuje dobrą jakość rozmów. Dźwięk jest wyraźny i dość czysty, ale moduł "zbiera" nie tylko wypowiadane słowa, ale i odgłosy otoczenia.

Jakość dźwięku kolejnym atutem

Do testów słuchawek wykorzystywałem nagrania w formacie FLAC i MP3 oraz usługę Tidal w jakości Hi-Fi. Parą dla słuchawek były smartfony ZTE Axon 7, LG G6, Samsung Galaxy S7, Sony Xperia XZ1, Sony Xperia X i Huawei P10 Plus, a do tego zewnętrzne urządzenia DAC/AMP, a konkretnie SMSL Idol+, Astell & Kern AK XB10 i Hidizs AP60 II (także w roli DAP-a).

1More Triple Driver

1More Triple Driver to słuchawki grające na planie "V" ze średnicą poniżej niskich i wysokich tonów. Brzmienie całościowo ma dość ciepły, gładki charakter. Bas jest najmocniej zaznaczonym pasmem. Niskie tony cechują się dobrą dynamiką i dość szybko wygasają — uderzają mocno, ale nie wybrzmiewają niepotrzebnie.

Subbas jest obecny i schodzi dość nisko, ale nie ma go dużo. Zaakcentowany został głównie środkowy bas o przyjemnie wygładzonej fakturze. Wyniesiony jest też wyższy bas, więc w niektórych kawałkach niskie tony mogą sprawiać wrażenie nieco napompowanych.

1more Triple Driver

Średnica jest wyraźnie wycofana, ocieplona i gładka. Cechuje się przyzwoitym napowietrzeniem, a separacja i pozycjonowanie instrumentów stoją na bardzo dobrym — jak na tę półkę cenową — poziomie. Tak męskie, jak i żeńskie wokale są wygładzone, ale równocześnie — czyste. Te pierwsze mają sporą masę, ale nie należą do bardzo angażujących.

Głosy wokalistek potrafią zabrzmieć intymnie i zawieszone są w optymalnej odległości, a skrzypce czy wiolonczele mogą się podobać. Triple Driver nie przenoszą jednak dużego ładunku emocjonalnego. Podobnie strojony jest sopran. To wyniesione i napowietrzone pasmo, które jest gładkie.

Świetnie uzupełnia się ze średnicą. Można wyczuć nieco szorstkości, która pomaga zaznaczyć kontury instrumentów, ale te nie "zabłysną". Triple Driver nie odkrywają też powalającej liczby detali — ich ilość jest po prostu przyzwoita.

1More Triple Driver

Tworzona scena to główna zaleta słuchawek 1More'a. Jest naprawdę szeroka, ale większe wrażenie robi wyraźna głębia, która dzięki niezłemu pozycjonowaniu "źródeł dźwięku" zapewnia wyjątkowo przestrzenny przekaz (jak na tę półkę cenową). Tańszy z modeli 1More to typowo rozrywkowe granie, które nie nadaje się do krytycznego oceniania muzyki.

Założeniem przekazu jest koloryzacja, ale model Triple Driver robi to całkiem umiejętnie. To ocieplone, relaksujące i przestrzenne granie. Sprawdzi się ono w wielu gatunkach (pop, EDM, jazz, rock, klasyka), ale brakuje nieco blasku, aby w pełni cieszyć się agresywnymi i cięższymi kawałkami rockowymi czy metalowymi.

1More Triple Driver na tle konkurencji

Od lewej: FiiO F9, 1More Triple Driver, RHA MA750i i Mee Audio Pinnacle P2

Triple Driver wyróżniają się jakością dźwięku w swojej cenie, szczególnie, gdy weźmie się pod uwagę spójność brzmienia i przestrzenność przekazu. W przedziale do 500 zł naprawdę nie brakuje jednak ciekawych propozycji. Oto, jak na tle modelu 1More wypadają:

  • RHA MA750i - to chłodniejsze i bardziej surowe brzmienie, ale przy tym bardziej klarowne i efektowne. MA750i to bardziej neutralne niskie tony z akcentem w subbasie, bardziej przejrzysty środek i wyraźniej zaznaczona góra.
  • Mee Audio Pinnacle P2 - to również granie na planie V, ale bardziej agresywne i ostre. Również zaznaczony jest środkowy bas, który jest bardziej zbity, wokale są nieco bardziej wypchnięte do przodu. Góra nie jest tak rozciągnięta, ale jest bardziej szorstka i błyszcząca.
  • FiiO F9 - to z kolei granie na planie V o bardziej analitycznym charakterze. F9 również mają nieźle zaznaczony środkowy bas i dość gładką niższą średnicę, ale góra jest wyraźnie rozjaśniona i lepiej napowietrzona. FiiO odsłaniają więcej detali, ale grają ostrzej.
  • HiFiMAN RE-400i - to ocieplone, ale bardziej wyważony (liniowe) granie z mniejszą sceną. Bas jest lekko ocieplony, ale nie tak dynamiczny, środek wysunięty na pierwszy plan, a góra mimo, że nieco wygaszona jest równie szczegółowa.
  • Meze 12 Classics - to również rozrywkowa propozycja na planie "V" z bardziej kształtnym i szybszym basem i wyraźnie rozjaśnioną górą. Nie gwarantuje jest aż tak dobrej sceny i rozdzielczości, ale nieco ma nieco żywsze brzmienie.

Triple Driver mimo, że wyróżniają się dźwiękiem w swojej półce cenowej, to nie będą alternatywą dla VSonic GR07 Bass, Beyerdynamic iDX 200 iE, Aune E1 czy B&O Beoplay H3. Nie ustępują im, gdy idzie o rozdzielczość czy przestrzenności przekazu, ale 1More postawił na koloryzację brzmienia. Każdy z wymienionych modeli zagwarantuje bardziej neutralny przekaz.

Od lewej: Vsonic GR07 Bass, B&O Beoplay H3, 1More Triple Driver, Aune E1 i Beyerdynamic iDX 200 iE

Szukając tańszej alternatywy od razu do głowy przychodzi Final Audio E3000C. To również ocieplone, gładkie brzmienie z mocnym basem i sporą sceną z dobrze wyczuwalną głębią. E3000C są bardziej neutralne, ale gorzej radzą sobie z pozycjonowaniem. Niższa cena niesie jednak ze sobą o wiele skromniejszy zestaw i nie tak dobrą jakość wykonania.

Od lewej: TFZ Exclusive King, 1More Triple Driver, Final Audio E3000C i FiiO F5

Wspomnę dodatkowo o TFZ Exclusive King, które cechuje się strojeniem na plenie V, ale wyraźnie rozjaśnionym. Może nie wydają się w pierwszej chwili alternatywą dla ciepłych Triple Driver, ale model TFZ również gwarantuje niezły przestrzenny przekaz, a przy tym ma wyraźnie zaznaczony bas.

Mając pieniądze postawiłbym na słuchawki 1More'a. Jeżeli jednak cena ma być jak najniższa, to TFZ Exclusive King i Final Audio E3000C są dobrą alternatywą.

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Zobacz więcej artykułów z serii: Najlepsze słuchawki do smartfonu

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

LG V30 to fotograficzny kombajn, w którym można się zakochać [TEST] Meze 12 Classics nie tylko wyglądają świetnie, ale i bardzo dobrze grają [TEST] iPhone X to najlepszy iPhone, ale niekoniecznie najlepszy smartfon [TEST] Archos Diamond Omega - test potężnego flagowca w rozsądnej cenie OnePlus 5T jest wart każdej złotówki. O ile twoim priorytetem nie jest aparat [TEST] Xtorm Power Bank Wireless 8000, czyli powerbank z opcją ładowania bezprzewodowego [MINITEST] Samsung T5 to prawdopodobnie najlepszy dysk SSD do smartfonów [MINITEST] Beyerdynamic Byron to jedne z najlepszych słuchawek za mniej niż 200 zł [TEST] Huawei Mate 10 Pro - gdy serce przegrywa z głosem rozsądku [TEST] RHA MA750i i T20i - nie są tanie, ale można się w nich zakochać [TEST] Mee Audio Pinnacle P1 i P2 to audiofilskie granie także ze smartfonów? [TEST] iFrogz Aurora - test niedrogich słuchawek w wersji bezprzewodowej i przewodowej ASUS ZenFone 4 - test i recenzja Sony Xperia XZ1 to bardzo dobry smartfon, ale do ideału sporo brakuje [TEST] Honor 7X - pierwsze wrażenia LG Q6 - czy warto go kupić po spadku ceny? [TEST] Doogee MIX - minitest niedrogiego "bezramkowca" LG V30 - pierwsze wrażenia. Walka o tytuł najlepszego smartfona będzie w tym roku wyjątkowo wyrównana Plextor EX1 - test zewnętrznego dysku SSD Brainwavz Omega - niezłe słuchawki do smartfonów za 50 zł [TEST] Bose SoundLink Micro - jak sprawdza się niewielki głośniczek Bluetooth za... 500 zł [TEST] Samsung Galaxy Note8 - wielki telefon w dobrym i złym tego słowa znaczeniu [TEST] Xiaomi Mi MIX 2 - wideorecenzja OnePlus 5 to dobry wybór nie tylko dzięki atrakcyjnej cenie [TEST]