RHA MA750i i T20i - nie są tanie, ale można się w nich zakochać [TEST]

RHA MA750 i i T20i wersje z mikrofonami dobrze znanych już słuchawek szkockiej firmy. Gdy szuka się jednak świetnego zestawu do smartfonów, to wciąż pozostają one jednymi z najciekawszych opcji w swoich klasach cenowych.

Ten artykuł ma 2 strony:

Wstęp i RHA MA750i

RHA Audio to młoda, bo działająca od 2011 roku, firma specjalizująca się w tworzeniu słuchawek dousznych. Szkoci nie tylko sami je projektują, ale i zajmują się również tworzeniem autorskich przetworników dynamicznych. RHA skupia się głównie na modelach dla szerokiego grona odbiorców, ale ma w swojej ofercie dość nietypowe produkty jak słuchawki CL1 i CL750.

Stworzono je dla fanów wysokich tonów (w drugim są nawet ceramiczny elementy akustyczne). Nie są to jednak rozwiązania do smartfonów — są bardzo wymagające (impedancja 150 omów), więc do ich napędzenia konieczny jest wzmacniacz. Z tego powodu RHA wydało zresztą przenośny przetwornik cyfrowo-analogowy ze wzmacniaczem o wdzięcznej nazwie Dacamp L1.

RHA MA750i

Wcześniej stricte z myślą o smartfonach Apple'a powstawały wersje "i" modeli RHA z linii T, MA i S. Ostatnio Szkoci wprowadzili spore zmiany w ofercie. Ta obecnie prezentuje się następująco:

  • linia MA — podstawowe modele RHA o oznaczeniach MA390 (następca modelu MA350 z mikrofonem), MA650 (następca MA600 i MA600i z pilotem dla urządzeń z Androidem) i MA750/MA750i;
  • linia S — niewielkie słuchawki, których jedynym przedstawicielem są obecnie S500 Universal (z mikrofonem, który zastępuje S500 i S500i);
  • linia T — topowe rozwiązania firmy, których jedynym przedstawicielem pozostały T20/T20i (modele T10/T10i zostały wycofane);
  • linia Wireless — bezprzewodowe wersje modeli MA650 i MA750, które mają konstrukcję oparte na zakładanym na kart pałąku;
  • linia CL — wspomniane modele CL1 i CL750 bez pilotów.

Prezentację słuchawek RHA miałem zacząć od tych modeli. Ostatnio pisałem jednak o Mee Audio Pinnacle P1 i P2, więc postanowiłem w pierwszej kolejności przybliżyć odpowiadające im produkty szkockiej firmy.

RHA MA750i to model w Polsce wyceniany na 439 zł, a oficjalna cena T20i to 1069 zł.

RHA MA750i i T20i — specyfikacja
  RHA MA750i RHA T20i
Wykonanie: stal nierdzewna stal nierdzewna
Odpinany kabel: nie nie
Przetwornik: dynamiczny, model 560.1, ręcznie robiony dynamiczny, DualCoil, ręcznie robiony
Zakres częstotliwości: 16 Hz do 40 kHz 16 Hz do 40 kHz
Impedancja: 16 omów 16 omów
Czułość: 100 dB (1 mW na 1 kHz) 90 dB (1 mW na 1 kHz)
Kable: wzmocniony kabel OFC (czysta miedź 99,99 proc.), 1,35 m wzmocniony kabel OFC (czysta miedź 99,99 proc.), 1,35 m
Sposób noszenia: z kablem nad uchem (OTE) z kablem nad uchem (OTE)

Zobacz również: Lumia 830 wideorecenzja

MA750i prezentują się jak sprzęt z półki premium

Firma RHA odświeżyła ostatnio słuchawki z linii MA. Na miejsce MA350 i MA600 wprowadzono na rynek MA390 i MA650, ale zmiany w przypadku MA750 i MA750i ograniczyły się do jedynie do nowego, jeszcze lepszego pudełka. Teraz utrzymane jest ono nie w czarnej, a niebiesko-białej stylistyce.

RHA MA750i - zawartość zestawu

Pudełko i zestaw jasno wskazują, że RHA MA750i to produkt premium. Na lewej części znalazły się kluczowe informacje o produkcie oraz zdjęcie fragmentu złącza Jack 3,5 mm, a po prawej stronie w schludny sposób ułożony został cały zestaw. Ten prezentuje się naprawdę nieźle:

  • dwie pary pianek Comply Tsx-200 (większe, w tym samym rozmiarze);
  • dwie pary silikonowych tipsów bi-flange (mniejsze i większe);
  • sześć par silikonowych tipsów RHA (rozmiary S, M i L podwójnie, jedna para M już założona na słuchawki);
  • sztywne, dość duże materiałowe etui;
  • klips do przypinania kabla do ubrania.

Uwagę najbardziej przykuwa metalowa tacka na tipsy oraz etui, które schowano pod wierzchnią warstwą. Pokrowiec ten nie tylko wygląda nieźle. Jest przyjemny w dotyku, a przy tym całkiem wytrzymały.

Rewelacyjna jakość wykonania. Nie tylko dla tej półki cenowej

Zestaw prezentuje się naprawdę nieźle, ale jeszcze lepsze wrażenie robi jakość wykonania MA750i. Te nie tylko wyróżnia się pod tym względem na tle bezpośredniej konkurencji, ale mogą zawstydzić wiele droższych produktów.

RHA MA750i

Kopułki zostały wykonane z dwóch elementów ze stali nierdzewnej (certyfikat 303F) i przypominają nieco spłaszczone cylindry. Tylna część, na której wygrawerowano logo firmy, jest wyprofilowana (zaokrąglona), a z przodu wystaje tulejka. Została umieszczona na środku, a Szkoci chwalą się jej opatentowanym kształtem — rozwiązanie ma nazwę "Aerophonic".

Kabel OFC od słuchawek odchodzi w górnej części i chroni go solidna silikonowa osłona. MA750i to konstrukcja, którą nosi się tylko OTE (over-the-ear), a na przewodzie fabrycznie dodawana jest elastyczna prowadnica. Wizualnie nie każdemu musi się podobać, ale w moim wypadku spełniała swoje zadanie — puszczony nad uchem kabel leżał pewnie, a do tego nie drażnił skóry.

RHA MA750i

RHA nie dodało opcji wymiany kabla i jest on przymocowany na stałe. Jest to prosty przewód, który chroni gruba silikonowa osłona, przez którą sprawia on wrażenie bardzo masywnego. Nie ma jednak problemu z efektem mikrofonowym (przenoszenie się do słuchawek nadmiernej ilości szumu wywołanego ocieraniem kabla np. o ubranie).

Przewód ma dość nisko położonym rozdzielaczem, który wykonany jest z metalu, ale dostępny jest ściągacz, więc kable od słuchawek nie zawadzają. Sam splitter wykonany jest ze stali nierdzewnej, podobnie jak osłony wstawki z pilotem i mikrofonem na prawym kablu oraz Jacka 3,5 mm. Wrażenie robi też sprężyna, która chroni przewód przy złączu.

RHA MA750i

RHA MA750i utrzymane są w dość stylowej, przemysłowej stylistyce. Całość naprawdę może się podobać, a jakość wykonania jest wręcz rewelacyjna.

Naprawdę dobry komfort użytkowania

MA750i nie są wielkimi słuchawkami, a tulejka dość głęboko wchodzi do przewodu słuchowego, dzięki czemu niemal całe słuchawki "chowają się" w moim uchu. Model zapewnia przy tym naprawdę niezłą izolację od odgłosów otoczenia i jest wygodny. Można go bez problemu nosić nawet przez kilka godzin.

Nieźle prezentuje się zestaw nakładek. Osobiście nie lubię pianek Comply, a dodawane w zestawie bi-flange nie zapewniają mi dobrego dopasowania, ale świetnie sprawdzają się standardowe tipsy RHA. Są wygodne i zapewniają dobrą jakość przenoszonego sygnału (z miłą chęcią stosuję je również w parze z innymi słuchawkami).

RHA MA750i

Mały minus firmie należy się za ograniczone możliwości pilota w parze z androidami. RHA MA750i to model dedykowany iPhone'om, więc na sprzęcie z systemem Google'a można korzystać tylko ze środkowego przycisku (odbieranie połączeń, zatrzymywanie/wznawianie odtwarzania, wywołanie asystenta). Kontrolery głośności działają jedynie na sprzęcie Apple'a.

Wbudowany mikrofon działa poprawnie, ale nie ma co liczyć na krystalicznie czysty przekaz. Czasami rozmówcy skarżyli się też, że mój głos jest zbyt mocno oddalony ("słychać cię jak ze studni").

Świetna jakość dźwięku. MA750i wciąż się wyróżnia

Do testów słuchawek wykorzystywałem nagrania w formacie FLAC i MP3 oraz usługę Tidal w jakości Hi-Fi. Parą dla słuchawek były smartfony ZTE Axon 7, LG G6, Sony Xperia XZ1 i Huawei P10 Plus, a do tego zewnętrzne urządzenia DAC/AMP, a konkretnie SMSL Idol+ i bezprzewodowy Astell & Kern AK XB10.

RHA stoi głównie słuchawki na planie "V", ale po MA750i nie jest to najmocniej odczuwalne. Oferują dobrze zbalansowany dźwięk, a strojenie momentami może wydawać się dość liniowe. Wynika to głównie z położenia nacisku na najniższy bas oraz dobrze kontrolowaną górę i jedynie lekko wycofaną średnicę.

RHA MA750i (i ZTE Axon 7)

Dół zaakcentowany jest w subbasie i nieco mniej w środkowej części niskich tonów. Ilościowo nie ma go tak dużo, aby zachwycić tzw. "bassheadów", ale wyróżnia się jakością. Tony te mają dobrą fakturę, potrafią zejść nisko, są dość zwarte i potrafią mocno uderzyć. Wrażenie robią również dynamika i szybkie wygasanie. Nie odczuje się niepotrzebnego wybrzmienia.

Dół dość naturalnie i liniowo przechodzi w średnie tony, które został lekko wycofane. Męskie wokale czasami wydają się nieco suche, ale w żadnym wypadku nie brakuje im masy. Żeńskie są całkiem intymne, ale czasami wydają się nieco zbyt wycofane. Cały ten zakres został lekko wygładzony, ale nie za bardzo — środek jest pełny, ale też przejrzysty i czytelny. Obfituje do tego w dużą liczbę detali.

RHA MA750i (i Astell&Kern AK XB10)

Góra jest rozjaśniona, podbita i przyzwoicie rozciągnięta. Dźwięk jest czysty i dość gładki. Nie brakuje mu blasku, ale nie jest jednocześnie ostry i agresywny — dobra równowaga między żywym a gładkim sopranem. RHA MA750i nie mają szeleszczącej nieprzyjemnie góry i nie ulegają łatwo sybilantom.

Model RHA tworzy szeroką scenę, która ma całkiem niezłą głębię. Wrażenia z obcowania z dźwiękiem przestrzennym są więc całkiem niezłe. Pozycjonowanie instrumentów — biorąc pod uwagę półkę cenową — jest naprawdę dobre. W przekazie jest sporo powietrza (od niskich po wysokie tony), a separacja "źródeł dźwięku" jest dobra.

RHA MA750 nie określę mianem naturalnych i lekkich w odbiorze, ani też neutralnych czy analitycznych. To rozrywkowe granie, w którym postawiono nie tyle na muzykalność i ciepło, co na surowość, czytelność i efektowność. To unikatowa sygnatura, w której szybko się zakochałem, ale nie jest najprostsza w odbiorze. Może odrzucać niektóre osoby.

Jak RHA MA750i wypadają na tle konkurencji?

Od lewej: beyerdynamic iDX 200 iE, RHA MA750i, VSonic GR07 Bass i Aune E1

RHA MA750 naprawdę wyróżniają się w półce do 500 zł, ale mogą być też całkiem dobrą alternatywą dla droższych rozwiązań. Przykładami są:

  • Aune E1 - bardziej muzykalne i nieco lepsze techniczne słuchawki, ale MA750i nie ustępują im, gdy idzie o angażowanie słuchacza, a są przy tym bardziej efektowne w przekazie;
  • beyerdynamic iDX 200 iE - propozycja bardziej dynamiczna i neutralna oraz prezentująca większą liczbę detali, ale RHA MA750i mają nieco większą scenę i o wiele spokojniejszą, łatwiejszą w odbiorze górę;
  • VSonic GR07 Classic/Bass - oba modele grają o wiele bardziej liniowo, a przy tym prezentują wiecej detali (dość neutralne i analityczne granie przy zachowaniu muzykalności), ale MA750i zapewnią bardziej efektowny i angażujący dźwięk.
Od lewej: Fiio F9, Mee Audio Pinnacle P2, RHA MA750i, HiFiMAN RE-400i i 1More Triple Driver

Powyższe nie oznacza, że model RHA nie ma konkurencji w swojej półce cenowej.

  • Fiio F9 - to słuchawki również strojone na planie "V". To ogólnie jaśniejsze, bardziej agresywne granie z większą sceną, ale z bardziej agresywną górą, przez co trudniejsze (dla niektórych nawet męczące) w odbiorze.
  • HiFiMAN RE-400i - bardziej liniowo grające słuchawki, które są cieplejsze i stawiające nacisk na średnicy, MA750i to bardziej rozrywkowa i efektowna propozycja z większą sceną, a przy tym nie prezentuje wcale mniejszej liczby detali.
  • Mee Audio Pinnacle P2 - rozrywkowe, ale nieco bardziej muzykalne granie z naciskiem położonym w środkowej części niskich tonów i bardziej wyciągniętą górą. MA750i są bardziej efektowne w przekazie i mają lepiej ułożoną, ale mniej żywą górę.
  • 1More Triple Driver - to nieco tańsza i bardziej rozrywkowa propozycja z naciskiem na środek niskich tonów i wygładzoną górą, która tworzy bardziej przestrzenny przekaz. RHA MA750i w tym przypadku również są bardziej efektowne, oferują mocniejszy bas przy podobny poziomie detali.

Dodam, że RHA MA750i wyraźnie występuje przed tańsze modele szkockiej firmy. MA390, MA650 i S500 to mniej zrównoważony przekaz. Dwie pierwsze są wyraźnie cieplejsze i skupione dookoła niskich tonów, a ta trzecia jest zimniejsza w odbiorze i ma bardziej agresywną górę.

Od lewej: RHA MA650, MA750, MA390 i S500

MA750i muszą pograć zanim się je oceni

Pozostając jeszcze chwilę przy MA750i dodam, że ciężko ten model oceniać zaraz po wyjęciu z pudełka, ponieważ początkowo grają jeszcze bardziej surowo, chociaż wciąż całkiem efektownie. Momentami mogą wydawać się nawet dość zimne. Sygnatura normuje się po pewnym czasie, co producenci określają coraz częściej mianem "starzenia się słuchawek".

W przypadku RHA MA750i należy uzbroić się w cierpliwość, gdyż proces ten może zająć nawet ponad 200 godz. Długo, ale warto poczekać chwilę zanim ostatecznie oceni się ten produkt.

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Zobacz więcej artykułów z serii: Najlepsze słuchawki do smartfonu

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

Huawei Mate 10 Pro - gdy serce przegrywa z głosem rozsądku [TEST] Mee Audio Pinnacle P1 i P2 to audiofilskie granie także ze smartfonów? [TEST] iFrogz Aurora - test niedrogich słuchawek w wersji bezprzewodowej i przewodowej ASUS ZenFone 4 - test i recenzja Sony Xperia XZ1 to bardzo dobry smartfon, ale do ideału sporo brakuje [TEST] Honor 7X - pierwsze wrażenia LG Q6 - czy warto go kupić po spadku ceny? [TEST] Doogee MIX - minitest niedrogiego "bezramkowca" LG V30 - pierwsze wrażenia. Walka o tytuł najlepszego smartfona będzie w tym roku wyjątkowo wyrównana Plextor EX1 - test zewnętrznego dysku SSD Brainwavz Omega - niezłe słuchawki do smartfonów za 50 zł [TEST] Bose SoundLink Micro - jak sprawdza się niewielki głośniczek Bluetooth za... 500 zł [TEST] Samsung Galaxy Note8 - wielki telefon w dobrym i złym tego słowa znaczeniu [TEST] Xiaomi Mi MIX 2 - wideorecenzja OnePlus 5 to dobry wybór nie tylko dzięki atrakcyjnej cenie [TEST] Asus ZenFone 4 - pierwsze wrażenia i przykładowe zdjęcia z podwójnego aparatu myPhone Hammer Axe M LTE - recenzja i test wytrzymałości Honor 9 - test tańszego brata Huaweia P10 Alcatel Idol 5 i 5S, czyli użytkownicy nie żyją tylko flagowcami [pierwsze wrażenia] Samsung DeX, czyli smartfon jako komputer. To rozwiązanie lepsze niż myślałem, ale gorsze niż powinno Woodstockowy weekend z Galaxy Xcover 4 [minitest] HTC U11 - flagowiec, z którego można wycisnąć wiele [TEST] Z Edge Sense w HTC U11 chce się korzystać! Jest jednak jedno "ale" SoundMagic E10C - dobre i niedrogie słuchawki dokanałowe [Test]

Popularne w tym tygodniu:

Xiaomi dało czadu. Redmi Note 7 powala niską ceną, ale nie wszystko działa w nim świetnie Moje zdjęcie ze smartfonu trafiło do agencji fotograficznej. LG V40 ThinQ dał radę Samsung Galaxy S10: test i recenzja