Android 11 Developer Preview to - jak nazwa wskazuje - wydanie poglądowe skierowane dla programistów. Powstało po to, by ci mogli już przygotowywać swoje aplikacje pod nową wersję systemu.
Dlatego też poniższa lista nowych funkcji nie jest ani kompletna, ani ostateczna. Obejmuje przede wszystkim te rozwiązania, które wpłyną na działanie zewnętrznych aplikacji. Nowe funkcje Androida 11 skierowane do końcowego użytkownika zostaną najpewniej omówione dopiero podczas majowego Google I/O 2020.
Android 11 to lepsze wsparcie nowych typów ekranów
Nowe narzędzia programistyczne zostały zbudowane m.in. z myślą o zyskujących coraz większą popularność wyświetlaczach z otworami. Aplikacje będą mogły wykryć, że w ekranie znajduje się otwór z aparatem do selfie i przesunąć elementy interfejsu w taki sposób, by kamerka nie przysłaniała niczego istotnego.
Huawei Mate 30 Pro ma wodospadowy ekran
Drugi typ ekranów uwzględniony podczas projektowania Androida 11 to tzw. wyświetlacze wodospadowe, czyli takie z mocno zakrzywionymi krawędziami (jak np. w Huaweiu Mate 30 Pro). Apki tworzone przez programistów będą mogły wyświetlać konkretne elementy interfejsu bezpośrednio na krawędzi urządzenia.
Google wprowadził do Androida 11 kilka usprawnień związanych z komunikacją
Wszystkie komunikatory będą mogły domyślnie wyświetlać powiadomienia w ruchomych dymkach, podobnych do tych z Messengera Facebooka. Funkcja ta była już testowana w ramach deweloperskiego wydania Androida 10, ale nie doczekała się jeszcze finalnego wdrożenia.
Tak wyglądają powiadomienia w dymkach
Kolejna zmiana to wydzielona sekcja konwersacji w panelu powiadomień, w której agregowane będą notyfikacje z komunikatorów, wraz z możliwością przejrzenia historii rozmowy.
Powiadomienia z komunikatorów pozwolą też na głębszą interakcję. Z ich poziomu będzie można odpowiadać nie tylko tekstowo, ale i załączyć obraz.
Google pomyślał też o 5G. Aplikacje uruchomione na Androidzie 11 będą w stanie uzyskać dostęp do danych na temat planu taryfowego i na tej podstawie dostosować transfer danych. Jeśli użytkownik dysponuje nielimitowanym pakietem danych, apka będzie mogła wykorzystać pełną moc łącza np. w celu zwiększenia rozdzielczości streamowanego wideo.
Android 11 to także nowe usprawnienia związane z prywatnością i bezpieczeństwem
Gdy aplikacja poprosi o dostęp do lokalizacji, mikrofonu lub aparatu, użytkownik będzie mógł przyznać jednorazowe zezwolenie. Po kolejnym uruchomieniu apki prośba o udzielenie dostępu pojawi się ponownie.
Android 11 wnosi jednorazowe zezwolenia
Dopracowano też system ograniczonego dostępu do systemowych plików, który pojawił się wraz z Androidem 10. Dzięki tym zmianom aplikacje multimedialne będą miały dostęp jedynie do folderów z multimediami, a nie całej pamięci wewnętrznej.
Zabezpieczenia biometryczne będą teraz segregowane według trzystopniowej skali siły zabezpieczenia. Na tej podstawie poszczególne apki będą mogły akceptować tylko niektóre metody uwierzytelniania.
W Androidzie 11 dodano także natywne wsparcie dla cyfrowych wersji dokumentów (np. prawa jazdy) zgodnych ze standardem ISO 18013-5.
Android 11 pozwoli aktualizować jeszcze więcej komponentów systemu niezależnie od wersji oprogramowania
Dotychczas w ramach Projektu Mainline Android pozwalał aktualizować 10 systemowych komponentów bezpośrednio z poziomu Google Play. W Androidzie 11 dochodzi do tego 12 modułów, co łącznie daje 22.
W praktyce oznacza to, że producenci będą musieli rzadziej wypuszczać pełne aktualizacje oprogramowania, bo wiele systemowych składników, m.in. związanych z prywatnością i bezpieczeństwem, będzie dostarczanych do użytkowników niezależnie.
W Androidzie 11 nie zabrakło nowości fotograficznych
Nowa wersja systemu wnosi natywne wsparcie dla animowanych plików HEIF. Zakodowane w taki sposób sekwencje obrazu mają zajmować mniej miejsca, stanowiąc tym samym alternatywę dla wysłużonych GIF-ów.
Dzięki nowym narzędziom programistycznym aplikacje fotograficzne mogą automatycznie wyciszać powiadomienia i wibracje, gdy kamera jest aktywna.
Dodatkowo na urządzeniach z funkcją rozmywania tła możliwa będzie aktywacja trybu bokeh w zewnętrznych aplikacjach.
Google zaznacza jednak, że jest to wydanie deweloperskie, które nie nadaje się do codziennego użytku. Znając kalendarz wydawniczy Google'a można założyć, że publiczne testy beta ruszą w maju, a finalna wersja zostanie wydana w sierpniu lub wrześniu.
Miron Nurski
Od 2024 roku pełni funkcję szefa działu Mobile w serwisie benchmark.pl. W latach 2012–2023 związany był z Komórkomanią, gdzie od 2015 roku sprawował rolę redaktora prowadzącego.
Swoją wiedzę i pasję do technologii rozwijał również prowadząc oficjalne blogi dla takich globalnych marek jak Nokia, Microsoft i LG. Studiował na kierunku reklama i promocja na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Poza technologią, jego zainteresowania obejmują kino, gry wideo, fizykę kwantową i astronomię.