Nie wiem, może to wynik jakiejś przemyślanej strategii, której mój prosty umysł nie rozumie. Niech ktoś mi jednak wytłumaczy - jaki jest sens z organizowaniem premiery smartfona na chwilę przed jednym z najgłośniejszych technologicznych wydarzeń w roku? Na co liczyło LG? Że V20 jest wystarczająco wypasionym smartfonem, by przyćmić premierę iPhone'a? To tak nie działa.
Wchodzą na The Verge, wchodzę na Engadgeta - co widzę? iPhone 7, iPhone 7, iPhone 7, PlayStation 4 Pro, iPhone 7, Apple Watch, iPhone 7, PlayStation 4, iPhone 7, iPhone 7, Apple Watch, słuchawki do iPhone'a 7, iPhone 7, PlayStation 4 Pro, iPhone 7... O LG V20 nikt już nie pamięta, a od jego premiery minęła nieco ponad doba. Umówmy się - kilkanaście dni temu byłby to temat tygodnia.
LG V20 pojawił się za późno
Dzień prezentacji to nie wszystko - również rynkowa premiera jest w mojej opinii spóźniona. Mówimy o bezpośrednim konkurencie Galaxy Note'a 7 i iPhone'a 7 Plus. Tymczasem LG zachowuje się tak, jakby konkurencja nie istniała. Jakby było Apple'em.
Gdy Tim Cook wziął się za phablety, Samsung wprowadził zmiany w swoim kalendarzu. Dawniej Note'y zawsze pojawiały się jesienią. Od ubiegłego roku lądują na półkach sklepowych w sierpniu - byle tylko wyrobić się przed wrześniowym debiutem iPhone'a Plus.
LG V20 natomiast w tym miesiącu pojawi się tylko w Korei Południowej. W ciągu kilku kolejnych tygodni na innych kluczowych rynkach takich jak USA. Europa? Może za kilka miesięcy. Do tego czasu iPhone 7 Plus zeżre 3/4 phabletowego tortu, a Galaxy Note7 zdąży powrócić na rynek po aferze wybuchowej i potanieć.
Skoro już jesteśmy przy Nocie 7 - pod tekstem o LG V20 DanSlenders napisał w komentarzu:
Komentarz czytelnika DanSlenders:
Jestem przekonany, że teraz LG pluje sobie w brodę, że nie pospieszyło się z premierą. Niestety proces sprowadzenia urządzenia do konkretnego kraju jest czasochłonny. Jeśli nie zostało to zaplanowane z odpowiednim wyprzedzeniem, w kilka dni niewiele można zdziałać.
Pod względem technologicznym LG V10 jest świetnym smartfonem i wszystkie znane mi osoby, które mały z nim do czynienia, były nim zachwycone. LG nie poradziło sobie jednak ze sprzedażą tego urządzenia (przynajmniej w naszej części świata). Byłoby szkoda, gdyby V20 podzielił jego los.